Pozycja materiału w rankingach:
Po publikacji artykułu "Więzień ma wszystko za darmo. Dostanie jeść. Chodzi sobie w dresiku...", w którym pisałam o spotkaniu z panem Robertem - byłym więźniem, przez moje otoczenie przetoczyła się dyskusja, jak to jest w końcu z tą resocjalizacją w Polsce.
Zobacz także:
Artykuły
(306)
Galerie
(42)
Średnia ocen
(4.33)
Wiek: 28 | Miejscowość: Inowrocław | Kraj: Polska
O mnie: Jestem absolwentką socjologii o specjalności media, komunikacja i opinia publiczna. Laureatka wyróżnienia Lady D. 2010. Ogólnopolskiej nagrody przyznawanej od ośmiu lat z inicjatywy posła Marka Plury, paniom, które pomimo własnej... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Agnieszka 06.06.2011 21:08
Jestem studentka 2 roku resocjalizacji i przez to może się wydawać, że mało wiem , ale moim zdaniem nie będzie skutecznej resocjalizacji dopóki funkcjonariusze służby więziennej będą przyjmowani do pracy po tzw. znajomości. Nie ma się co oszukiwać, bo tak to właśnie wygląda. W rozmowie z moją starsza koleżanką jeden z dyrektorów placówki, w której chciała przeprowadzić badania spytał się jej w prost czy chciałaby pracować w zakładzie karnym i czy ma znajomości, których nie miała. Odpowiedział jej od razu, że nie ma szans.
Adam 21.05.2011 14:55
W więzieniach powinna być praca, a czas wolny tylko na sen. Może wtedy by poprawili się, a nie mieli by czasu na bicie się i inne minusy.
sadasg 17.12.2010 10:04
Ale fajnie, same rozrywki:D Gdybym byl w kiepskiej sytuacji materialnej bez mozliwosci poprawy, to bym sie wybral:D Silownia, komputer, ksiazki no i dresik jest wygodny:)
Angelika Radomińska 07.10.2010 20:36
Bardzo się cieszę że znalazłam ten artykuł.Rzeczywiście w Polsce brak jest skutecznego systemu resocjalizacji.Skutek jest taki,że człowiek,który trafił do więzienia wychodzi stamtąfd jeszcze bardziej zdeprawowany.
Albert Piasecki 27.10.2009 23:00
Pani Magdaleno - proszę sprawdzić maila. Przepraszam, że komunikuję się tą drogą, ale nie wiem, gdzie Pani częściej zagląda: na pocztę, czy na stronę swojej publikacji.
Załączam pozdrowienia,
Albert Piasecki
Magdalena Wróbel 26.10.2009 10:08
Panie Albercie, zerknełam sobie na zaproponowany przez pana blog i z chęcią się z panem lub autorem skontaktuje. Pozdrawiam.
Albert Piasecki 01.10.2009 00:47
Aha - jeszcze jedna myśl/zaskoczenie (!)
P. Julia Nowak. powyżej, podaje linka do TEGO SAMEGO blogu. Zapewniam, że, ku memu (pozytywnemu) zaskoczeniu, jest to czysty zbieg okoliczności, i w sumie miło się robi, że znaleźliśmy się w tym samym miejscu, prawie o tej samej porze. Niniejszym zapraszam Panią do korespondencji, o ile to miejsce jest właściwe, by taką korespondencję w ten sposób zainicjować.
Pozdrowienia dla wszystkich czytających,
A.P.
Albert Piasecki 01.10.2009 00:40
Hm, chcecie Państwo dowiedzieć się, JAK TO NAPRAWDĘ JEST ZA KRATĄ?... Otóż mój przyjaciel właśnie trafił do krakowskiego AŚ. I co więcej, PISZE STAMTĄD BLOGA. Mniejsza o to, w jaki sposób publikacja ta dociera na wolność; mniejsza, ze oczywiście tymczasowo aresztowani (z definicji na 3 miesiące, acz są przypadki kilkuletnie!!!) nie mają dostępu do Internetu. Dzięki działaniom ludzi życzliwych ta publikacja ujrzała światło dzienne.
Dostępna jet tu:
http://kalasantypasiak.wordpress.com
Owszem, pisze on z humorem (!!!). Z dystansem. Człowiek (zgodnie z moją najlepszą wiedzą i wiarą!) NIEWINNY. Jeśli ktoś chciałby sobie wyrobić zdanie - niech zajrzy, przeczyta, pomyśli. Niech napisze komentarz, jeśli wola. Niech ci, którzy tak łatwo, zza biurka ferują wyroki, pomyślą, jak łatwo - wbrew pozorom - można znaleźć się za kratami. I że "tam" też są LUDZIE. Nie bestie/wyrzutki/degeneraci.
To tak dla Was/Nas wszystkich, gwoli refleksji... nie reklamuję, nie zachęcam nachalnie... Rzućcie okiem. Spróbujcie się wczuć... Ja się wczułem; stosunkiem osobistym, owszem. Warto, by na przykład prokuratorzy, w ramach praktyk, spędzali 2 tygodnie W ODOSOBNIENIU, w celi - by wiedzieli, na co skazują człowieka.
Na koniec - kara, za popełnione przestępstwo, jak najbardziej. Tylko NIE MÓWCIE, że to TV, spanie, świetlica, ksiądz, gry, spacery, kawka i papierosy...
To znacznie głębsza, wielowarstowa kwestia. Przepraszam, jeśli zabrałem komuś niepotrzebnie czas.
Pozdrawiam wszystkich - A.P.
Julia Nowak 29.09.2009 21:18
Pani Magdaleno, odnosząc się przy okazji pośrednio do wcześniejszych komentarzy z chęcią podzielę się swoją refleksją. Fakt, iż ktoś miał wątpliwą przyjemność przebywać w ZK i/lub AŚ nie oznacza, że jest złym człowiekiem (co właściwie znaczy "zły człowiek"?
Kształtowanie pożądanych przez społeczeństwo postaw, powstrzymywanie przed powrotem do życia złoczyńcy, trzeba dać ludziom szansę... pięknie brzmi, tylko niczego nie wnosi. Mam wrażenie, że często umyka tzw. normalnemu społeczeństwu fakt, iż ten "zły człowiek", to taki sam homo sapiens jak Pani czy ja, ergo jeśli mówi mu się, że COŚ jest z nim nie tak, to naturalnym odruchem jest: "a weź pani spierdalaj ode mnie, ja jestem normalny/a". Podręczniki dobra rzecz, studia dobra rzecz, tylko co z tego jeśli nie potrafi się z tymi ludźmi rozmawiać jak człowiek z człowiekiem? Na prawdę śmiać mi się chce z wyświechtanych frazesów którymi karmi się studentów resocjalizacji czy psychologii - gdy nauczysz się podawać kartkę papieru wierzchem dłoni ku górze, to wtedy pogadamy o prawdziwym więzieniu ;)
Przy okazji tematu. Natknęłam się na blog więźnia, wygląda na to, że będą odcinki... przeczytałam kilka wpisów, niby z lekkim humorem, ale podejrzewam, że może być ciekawym spojrzeniem do wewnątrz. Przyznaję, że główną przyczyną dla której o tym wspominam jest fakt, że ten gość chyba faktycznie siedzi/siedział - cóż, zobaczymy www.kalasantypasiak.wordpress.com
Magdalena Wróbel 18.09.2009 23:17
No i się chyba nie doczekam odpowiedzi na moje pytanie a chyba warto rozwinąć ten temat.
Pierwszy film zarejestrowany okularami Google już w sieci! [YouTube]
(odsłon: +366)