Pozycja materiału w rankingach:
W piątek, idąc na uczelnię, zastanawiałam się – jak to będzie. Na ćwiczenia miał przyjść Robert – człowiek, który spędził w więzieniu 9 lat.
Zobacz także:
Artykuły
(306)
Galerie
(42)
Średnia ocen
(4.33)
Wiek: 28 | Miejscowość: Inowrocław | Kraj: Polska
O mnie: Jestem absolwentką socjologii o specjalności media, komunikacja i opinia publiczna. Laureatka wyróżnienia Lady D. 2010. Ogólnopolskiej nagrody przyznawanej od ośmiu lat z inicjatywy posła Marka Plury, paniom, które pomimo własnej... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 11.11.2009 17:21
Jak można nzawać coś wczasami kiedy nie można nic? Na wczasach odpoczywa się, zwiedza rozmawia z ludźmi chodzi na piwo z najbliższymi. W tym miejscu jest się zależnym zawsze od kogoś. Nie można spotkać się ze znajomymi kiedy się chce. Jedyną pociechą są listy od najbliższych jesli tacy zostali z taką osobą "skazaną" na potępienie. Nie raz ci ludzie zostają całkiem sami. Nawet o książki muszą się prosić. Ja tam tylko chodzę w odwiedziny i strasznie po tym choruję jak przez godzinę nie mogę nic bez pytania a co dopiero oni nie mogący nic przez 24h. To jest straszne. W "wielkiej" Polsce tyle osób siedzi, że szok. Wsadzić tam kogoś to tylko jedna decyzja, której nie można podważyć bo to SĄD! Siedzi sie za wszystko za co można. Oby nigdy nie trafić na te wczasy.
Magdalena Wróbel 18.09.2009 23:19
Czekam na państwa komentarze i odpowiedzi na pytania postawione w poście wyżej.
Magdalena Wróbel 25.04.2009 18:46
No właśnie, a jak postrzegacie w polskich więzieniach resocjalizacje???
A co ze sprawiedliwymi wyrokami???
Sucha :):) 16.03.2009 20:09
Moim zdaniem wy ludzie nie wiecie co piszecie. To nie są żadne wczasy a wy wcale nie macie o tym pojęcia a piszecie tego, nie rozumiem. Owszem ja sama osobiście nie siedziałam w ZK jako osadzona ale mój chłopak odsiaduje już 3 raz kare. Raz siedział 6 lat potem 3 miesiące teraz jakieś 2 lata. I moim zdaniem niema tam wczasów. Czasem człowiek niewinny trafia do wiezienia i wcale nie uśmiecha mu się siedziec na tych jak wy to nazwaliście wczasach. Uważam że wiezienie nie uczy niczego dobrego wręcz przeciwnie człowiek po odsiadce staje sie jeszcze gorszy :/ . Wiem jak tam jest ale nie chce tego pisać ponieważ większość z was i tak tego nie zrozumie a to ze noszą dresy to nie rozumiem co w tym złego to co maja chodzić nago i wogóle najlepiej zamknąć ich w klatce 3m na 1,5 m bez jedzenie bez ciuchów bez swiatła itp. tak myslicie i to by była dla nich kara ??? Powiem szczerze że w przemyslu jeden facet siedział w takiej celi. uważam ze zle myslicie a jesli nie wiecie jak tam jest to najlepiej pomincie ten temat i nie wypowidajcie sie bezsensownie bo to co tu niektórzy powypisywali jest śmieszne :/ Ilu ludzi cierpi tam jak bardzo poragną wyjść na wolność????. I tak samo jak bardzo pragną pracować bo wtedy czas szybciej płynie szkoda ze nikt o tym nie pomysli. Uwazam że takich ludzi nie wolno przekreslać dlamnie oni są równi, tacy jak i my wszyscy ludzi i zasługują na szanse i są spoko niektórzy są mądrzejsi niż wielu męrzczyzn którzy są wpożadku i nigdy nie siedzieli.Dlatego też ja czekam na mojego faceta. I mam nadzieje że kiedyś bedziecie miec okazje poznać kogos takiego kto siedział moze wtedy zrozumiecie. A niesprawiedliwe to jest prawo polskie np. koles za podwójne morderstwo dostał 8 lat a koles za drobne kradzieze 7 i gdzie tu jest sprawiedliwość. Wiec nastepnym razem sie zastanówcie co piszecie albo jak sie nie znacie to sie wcale nie wypowiadajcie.!!!!!!!!!!!
maciek maciek 11.03.2009 23:37
temat bardzo ciekawy tylko ludzie zapominają o jednym, że jak skomentował leo... to nie wczasy. przecież nie chodzi o resocjalizacje, pod przykrywką komputerów etc nie robi się nic. jaka silę oddziaływania ma 1 wychowawca na kilkunastu osadzonych?
Nie chodzi o resocjalizacje bo na nią nie ma pieniedzy sprawdźcie statystyki. Chodzi tylko o zachowanie totalnosci instytucji
stare budynki ktore nadaja sie do remontu i obietnice nowych miejsc ale jak gdzie i kiedy?
po drugie zapomina sie że jest tam drugie zycie za fasadą formalną.
to prawo wiezienia nie ominie ono nikogo kto tam trafi i nie wiem jesli ktos by posiedział kilka lat czy po tak silnym wplywie tego drugiego życia jest w stanie normalnie funkcjonowac.
zatem jesli nie zmienimy tych ludzi w srodku(wiezienie) zanim ziarno zacznie kielkowac to nie jesteśmy nic w stanie zrobic.
zyjmy tak zeby na te "wczasy" nie wyjechac
piotr mirzej 04.02.2009 23:42
późny mój komentarz, ano późny
jednakże dziwi mnie ten robert, mówi, że to wczasy -to więzienie.
ja po sześciu latach wyszedłem, nie wspominam tego pobytu jako wczasy, cele duszne i śmierdzące, srać trzeba przy akompankiamencie kilku towarzyszy niedoli, prywatności 0,i ciągła presja środowiska reprezentacji instytucji totalnej
Ach ta resocjalizacja i pieprzenie zlaicyzowanych specjalistów
weiem że to temat przedawniony, ale wnętrze mi nakazywało zapoczątkować jakieś działanie
mania romantyczka 12.04.2008 12:04
Robertowi się udało. lindzia13. Twoje uwagi są cenne, ale wydaje mi się, że podchodzisz zbyt emocjonalnie. Owszem nie można mówić o resocjalizacj bez wprowadzenia do zakładów karnych tego, co wiąże się z życiem na wolności , mam na myśli postęp techniczny, edukację, pracę. To częściowo te elementy mają wpływać na przywrócenie "wolnego więżnia" społeczeństwu. Jednak jest pewna "bolączka", o której pisze Magda, że np praca, która jest bardzo ważna, często jest dlatych, którzy zaciągnęli wobec państwa jakieś dłudi. Mam kogoś bliskiego w więzieniu i szczerze, często jest tak, że nawet na papierosy nie ma jak zarobić, bo nie ma pracy...Co zostaje? telewizja, internet i nudy...
Monika Makuch 17.02.2008 18:22
wydaje mi się że większość zamieszczonych tu opinii opiera się na samej tylko zemście. a jak myślicie, czy ten facet wyszedłby normalnym człowiekiem, gdyby przebywał w zimnej celi, na głodowych racjach żywnościowych, bez dostępu do mediów itd. myślałby wtedy tylko o tym jak tu przetrwać albo uciec, bo to nie jest życie. już samo uwięzienie jest karą, wyobraźcie sobie że jesteście zamknięci we własnym domu, w jednym pokoju z trzema innymi, na kilka lat... a na spacer na klatkę schodową, za dobre zachowanie. ten człowiek podczas pobytu w więzieniu ma nauczyć się żyć-paradoksalnie.
Bez możliwości korzystania z dzisiejszych standardów życia wyszedłby po latach jako dzikus, niezdolny do prowadzenia normalnego życia. poza tym i tak niewielu się udaje. opisywane więzienie najprawdopodobniej było jednym z łagodniejszych, w którym nie przebywali przestępcy niebezpieczni.
linda czechowska 11.01.2008 15:14
Witam.Troche opadają mi ręce jak to czytam.Mam nadzieje że większa liczba ludzi błędnie rozumuje pojęcie resocjalizacji.Ludzie to nie jest pogrążenie wieźnia tylko próba pomocy mu w odnalezieniu samego siebie.Jakie to są wczasy???
Wy chyba nie macie pojęcia o czym piszecie. wiekszość z nas powinna chyba posiedzieć w takim kryminale i chciałabym się z wami spotkać i zobaczyć ilu jest chętnych na następny turnus tych "wczasów".zresocjalizować to należałoby polskie prawo. Mentalność polaka to pogrążyć a nie pomóc.I co z tego że chodzi w dresiku????Dresiki są wygodne, w czym ma chodzić osiem lat??.Ludzie to jest resocjalizacja!!!!!!!!Płakać mi się chce jak czytam ze głównym problemem jest "dresik"a nie to co potencjalny więzień ma w głowie. O czym myśli i co czuje.Katastrofa! Tak dalej resocjalizujmy ubiór. Przeprasza jeśli kogoś uraziłam ale najwyższy czas zająć sie człowiekiem a nie jego "szatą".Pozdrawiam>
Pierwszy film zarejestrowany okularami Google już w sieci! [YouTube]
(odsłon: +366)