Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Kino i TV > Więzień własnego nie(pokoju)

Dział: Kino i TV

Ocena: 0pkt

Oceń:

Więzień własnego nie(pokoju)


Każdy z nas ma czasem ochotę podejrzeć, co dzieje się w domu obok. Jedni to robią, inni nie; uśpiona ludzka ciekawość jest czasem silniejsza od rozsądku.

Początkiem dosyć trywialnym, niczym z tradycyjnego melodramatu, reżyser D.J Caruso ( współautor min. Tajemnic Smallville i Anioła Ciemności) zdaje się grać na cierpliwości widza „Niepokoju”. Jednak każdy, kto dotrwał do chociażby trzeciej sceny filmu, wie, że było warto. Chociaż pomysł na umiejscowienie akcji jest z lekka błahy, (większość scen dzieje się w domu), to właśnie aura owego domu dodaje emocji całej fabule.

Po tragicznej śmierci ojca, Kale (Shia LaBeouf) nie potrafi sobie poradzić z codziennymi problemami. Agresja, która kumuluje się w chłopaku, powoduje, iż zdenerwowany Kale uderza nauczyciela. Jako że wybryk ten nie był odosobniony, Kale zostaje skazany na trzymiesięczny areszt domowy. Znudzony, odcięty od wirtualnego i rzeczywistego świata, Kale znajduje hobby, które sprawia mu początkowo bardzo wiele przyjemności. Podgląda i nagrywa życie swoich sąsiadów.

Jego zainteresowanie budzi zwłaszcza nowa sąsiadka - Ashley (Sarah Reomer), która wprowadza się do domu obok. Przypadek sprawia, że dziewczyna spostrzega, iż jest obserwowana i od tej pory już razem z Kalem oddaje się szpiegowskiej pasji. Pewnej nocy, podczas codziennych obserwacji, młodzi odkrywają, że jeden z sąsiadów – pan Turner (David Morse) w dziwny sposób pozbywa się dziewczyn, które go odwiedzają. Podejrzewają, że ów sąsiad jest seryjnym mordercą. Przypuszczenia Kala i Ashley pobudzają dodatkowo informacje telewizyjne, z których dowiadują się o zaginięciach kobiet. Pewni swego, postanawiają zgromadzić dowody, które pozwolą im pogrążyć Turnera, który upatrzył już sobie kolejną ofiarę…

Thriller „Niepokój”, potrafi utrzymać widza w napięciu a przewrotna akacja sprawia, że chwilami mamy wątpliwości, czy rzekome morderstwa nie są tylko wytworami wyobraźni nastolatków lub naszych własnych. Mieszanina zabawnych sytuacji i scen grozy powoduje, że śmiech połączony z wielkim skupieniem i niedowierzaniem nie pozwalają oderwać się od ekranu nawet na chwilę. Minusem jest, niestety, muzyka Geoffa Zanelli, która nie do końca wpasowuje się w akcję filmu, a dodatkowo jest tylko namiastką tego, co powinien zaprezentować kultowy thriller. Gusta są jednak różne, a jeśli brak komuś wrażeń i adrenaliny, „Niepokój” gwarantuje jedno i drugie, w chwilami nieco romantycznym i zabawnym wydaniu.




Zobacz także:

Wioleta Lepa OFFline profil autora

Autor: Wioleta Lepa

Napisz do autora

Artykuły (23) Galerie (0) Średnia ocen (4.29)

Wiek: 26 | Miejscowość: Siemianowice Śląskie | Kraj: Polska

O mnie: Pracująca tu i tam, wiecznie zabiegana, praktykuję i powracam...

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.