Pozycja materiału w rankingach:
Przestępczość, nie tylko zorganizowana, ale również jednostkowa, jest bardzo dużym obciążeniem dla społeczeństwa. Powstające koszty społeczne, od zagrożenia ze strony przestępców, po koszty naprawy szkód, utrzymania zakładów karnych i aresztów śledczych mają znaczący udział w budżecie państwa.
Wiezienia znane są społeczeństwu od bardzo dawna. Jak w starożytności, tak i współcześnie, mają za zadanie przywracać społeczeństwu osoby naruszające reguły współżycia społecznego. Spotkać w nich można społeczny przekrój kraju. Od tak zwanego małolata po osoby w wieku podeszłym, od absolwentów wyłącznie pierwszej klasy szkoły podstawowej po ludzi z tytułami naukowymi. Znajdują się w nich osoby bardzo biedne i posiadające spory majątek.
Elbląg, ponad stutysięczne miasto na północy kraju. Niemal w centrum miasta znajduje się areszt śledczy w którym przebywają tymczasowo aresztowani, jak również osadzeni z uprawomocnionymi wyrokami. W jednostce funkcjonuje oddział terapeutyczny dla osób uzależnionych od środków odurzających lub substancji psychotropowych oraz oddział dla skazanych dorosłych i młodocianych typu zamkniętego, dla odbywających karę po raz pierwszy. W areszcie może jednorazowo przebywać 284 osadzonych. Oto kilka słów o niektórych spośród nich.Zobacz także:
Artykuły
(132)
Galerie
(26)
Średnia ocen
(4.25)
Miejscowość: Wrocław 68 | Kraj: Polska
O mnie: Krzyczę wszem, mówię Wam/ A i tak ogół swoje wie/ Racja tu, racja tam/ Wiara pozostaje/ Czyżbym sam, wierząc w to Miarę słów, miernik sum Wszystko pozostawiał Żadne och, żadne ach Myśli pozostaną Czułość dusz, wiara w sens Jedność... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ryszard Jan Zagórski 31.03.2011 17:28
Z wychowaniem zawszy były problemy. Nie radzimy sobie z drobnymi zdarzeniami, które powinny być karana np. odpracowaniem na rzecz... bo to nie jest wychowawcze. Resocjalizacja w zakładach karnych jest trudna i kosztowna. Były czasy "wychowania przez pracę do pracy". Są to czasy przeszłe. Na opak jest rozumiana wolność i wielu młodych ludzi ma gdzieś obowiązki. Dlaczego? W artykule mamy dowody na wychowanie przez pracę - późno w wielu przypadkach, ale dobrze. Lepiej późno niż wcale.
Ireneusz Mosiczuk 12.03.2011 20:26
@ Basiu, co tam pieniądz. Kobieta, to jest clou:). Koszty?-najnowsze dane mówią o 72 zł dziennie. Moim zdaniem, pomimo całej pozornej otoczki, warte zainwestowania.
@ karina, moim zdaniem nie należy dokonywać takich porównań. Dlaczego?-choćby dla szacunku do tych, których bronisz. Zresztą jedną z form readaptacji jest praca z takimi ludźmi. Trywializując-w głębokim uproszczeniu, jedni i drudzy są chorzy.
@ Wojtku, to jest chyba największy problem. Akceptacja społeczna tych z więziennym znamieniem. Sądzę, że społeczeństwo również powinno być edukowane w zakresie akceptacji byłych więźniów. Nie widzę i nie znam państwowych, skutecznych programów adaptacyjnych dla tych ludzi. Moim zdaniem jest top największy problem resocjalizacji.
Wojciech Arciszewski 12.03.2011 18:24
Ireneuszu, ważny temat, a resocjalizacja jak najbardziej potrzebna.Oczywiście bardzo wazne w tym procesie jest to , co dzieje się wewnątrz więziennych murów, ale najważniejsze -co wydarzy sie poza murami -na wolności.To znaczy, czy ów zresocjalizowany człowiek znajdziie uczciwe źródło zarobku, miejsce pracy. własny kąt. Wiadomo, że nawet z "czystą kartoteką" trudno o pracę.
karina 12.03.2011 18:02
Trudna tematyka...to fakt...
Ile kosztuje "utrzymanie" więznia? ile pieniedzy przeznacza się z budżetu państwa na odpowiednie warunki dla osadzonych sełniających normy unijne?? a teraz zapraszam na oddziały hematologii i onkologii np w Poznaniu... i nie tylko na te oddziały.Proszę zobaczyć w jakich warunkach tam dzieci są leczone....nie mam tu na mysli personelu bo ten jest bardzo dobry, mam na mysli warunki bytowe...więcej pieniędzy przeznacza się na resocjalizację i warunki bytowe dla więźniów niz dzieci chorych na nowotwory ,które nie są tam z własnej winy w przeciwieństwie do osadzonych w więzieniach...
Jaka jest pomoc ze strony Państwa dla tych dzieci...fakt leczenie na samym oddziale jest bezplatne jesli chodzi o leki ale ile innych rzeczy dzieci potrzebują w związku z długimi pobytami w klinice,ale co się dzieje po zakończeniu leczenia szpitalnego? nie kończy się leczenie ono trwa nadal...i co wtedy robi Państwo? wspomaga rodziców?? Chcielibyśmy lecz niestety...zostają nam wtedy ludzie dobrej woli i 1% to kropla w morzu potrzeb ale ta kropla też jest ważna...
Z całym szacunkiem dla wszystkich ,któży angażują się w resocjalizację nie generalizuje tu wszystkich osadzonych,nie mówię by im nie pomagać ,tylko moze troche więcej obowiązków dla nich,mniej wygód a co za tym idzie mniej funduszy dla nich w zamian za poprawę warunków w Klinikach i Szpitalach.
BARBARA Romer Kukulska 12.03.2011 17:42
Ireneuszu, jakbyś zapomniał, że to pieniądz rządzi światem. ( oczywiście po kobiecie) ;)))
żarty.
Rzecz w kosztach. Utrzymanie więźnia to spory wydatek dla podatnika. Podatnik woli aby jego pieniądze wydane zostały na jego wygody, a nie na cudzoziemskiego aroganta i przestępcę. Czy wiesz, że znany jest trick w zimowe mroźne miesiące, gdzie bezdomni, dookonują na oczach policji drobne przestępstwa, jak niszczenie, grafiti itp, głośne zachowanie nocne po pijoku. ba! samo dzwonią po policję, aby otrzymać, wikt i opierunek i dach nad głową... Nawet jeśli to cela przejściowa bez okna łoże twarde, to jednak lepsze niż na mrozie -20. pod gołym niebem.
Ireneusz Mosiczuk 12.03.2011 17:33
Basiu, masz rację o tyle o ile zdefiniujemy termin, czas i praktykę resocjalizacji. Dzisiaj mamy do wyboru przywrócenie skazanego społeczeństwu albo jego pełną eliminację ze społeczności. Ewidentnie skrótowe określenie. Zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku nie są to decyzje łatwe. Porównanie przestępstw kiedyś (bez określania okresu dziejowego) i dzisiaj to moim zdaniem przepaść. Stąd też stosowane metody i przeciwdziałanie pełnemu wykluczeniu jest bardzo dużym wyzwaniem. Natomiast to co piszesz o wydalaniu z CH przestępców obcokrajowców jest moim zdaniem pójściem na łatwiznę i krótką kołderką. W naszych więzieniach, w Elblągu też, umieszczono obcokrajowców. Moim zdaniem jest to pozytywny obraz kraju chcącego uchodzić za otwarty i przyjazny (przy świadomości złych konotacji) dla innych narodowości. Żyjemy, pomimo granic na jednym wspólnym terenie, szanując i respektując wszędzie takie same normy prawne.
BARBARA Romer Kukulska 12.03.2011 17:02
Mam od czasu do czasu spotkania w wiezieniu w CH, Bywałam , dawno temu w zakładach karnych w Pl.
Nie zgodzę się z autorem twierdzącym : Jak w starożytności, tak i współcześnie, mają za zadanie przywracać społeczeństwu osoby....
Dawniej miały głównie separować izolować społeczeństwo od osób - jednostek zagrażających społeczeństwu. Dopiero wiek XX zmienił świat na humanitarny i pomyślano o tym co nazywamy resocjalizacją jako głównym zadaniem pozbawienia wolności. Kara - to nie to samo i nie tylko to, co resocjalizacja. To temat niejednej pracy magisterskiej.
Zmienił się także od czasów starożytnych i dawnych wachlarz czynów przestępnych, czynów karalnych.
np. uchylanie się od alimentacji , przemyt, sprzedaż narkotyków, oszustwa gospodarcze, szpiegostwo gospodarcze, pedofilia itp itd.....
w tych i innych drobnych przestępstwach resocjalizacja ma olbrzymie osiągnięcia.
Ciekawostką jest, że w Szwajcarii niedawno w referendum przegłosowano postulat, że można wydalić z CH cudzoziemca, który występuje przeciw uregulowaniom prawnym tego kraju.
Przestępczość spadła na łeb na szyję.
bs 12.03.2011 16:38
Wiadomo, że nie można przyłożyć jednej miarki....
To trudne...
Może zbyt wiele się nasłuchałam na temat panujących tam warunków, odwiedzin, etc...
Nie mam pojęcia, jak to jest i nie potrafię zrozumieć...
Doceniam problem i tyle...
Pozdrawiam.
bs
Ireneusz Mosiczuk 12.03.2011 16:27
:) jakże się cieszę widząc Twój komentarz. Ja nie mam wątpliwości odnośnie przywróconych. Przebywając z nimi przez kilka dni po kilka godzin, można dostrzec zaniedbania (powstałe przez wiele czynników) oraz pozytywne elementy osobowości. Ale za murami nie przebywają tylko degeneraci w powszechnym tego słowa znaczeniu. Są tam zarówno i cwaniacy z filozofią lekkiego życia jak i ofiary własnego źle ułożonego życia, słabości chwili itp powodów. Nie można przyłożyć jednej miarki do każdego osadzonego. Oni dopiero tam przy istniejącym zagęszczeniu w celach, brakach personalnych często potęgują frustrację i jeszcze bardziej się degenerują.
Ewa Krzysiak 12.03.2011 16:22
5* Trudna tematyka, ale dobrze, że o tych sprawach i ludziach piszesz.
Pierwszy film zarejestrowany okularami Google już w sieci! [YouTube]
(odsłon: +366)