Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Więzienna rzeczywistość. Resocjalizacja penitencjarna

Pozycja materiału w rankingach:

925 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 49pkt

Oceń:

Więzienna rzeczywistość. Resocjalizacja penitencjarna


Przestępczość, nie tylko zorganizowana, ale również jednostkowa, jest bardzo dużym obciążeniem dla społeczeństwa. Powstające koszty społeczne, od zagrożenia ze strony przestępców, po koszty naprawy szkód, utrzymania zakładów karnych i aresztów śledczych mają znaczący udział w budżecie państwa.

Wnętrze aresztu / Fot. arch. aresztuWiezienia znane są społeczeństwu od bardzo dawna. Jak w starożytności, tak i współcześnie, mają za zadanie przywracać społeczeństwu osoby naruszające reguły współżycia społecznego. Spotkać w nich można społeczny przekrój kraju. Od tak zwanego małolata po osoby w wieku podeszłym, od absolwentów wyłącznie pierwszej klasy szkoły podstawowej po ludzi z tytułami naukowymi. Znajdują się w nich osoby bardzo biedne i posiadające spory majątek.

Wszystkie bez wyjątku, bez względu na popełniony czyn, który doprowadził ich za mury i kraty, poddawane są resocjalizacji.

Resocjalizacja w więzieniu, a w zasadzie resocjalizacja penitencjarna, jest bardzo trudnym procesem. Dotyczy bowiem przestępców i realizowana jest w warunkach izolacji społecznej. Działalność resocjalizacyjna to zespół czynności zmierzających do takiej zmiany cech osobowości jednostki, aby była ona zdolna do funkcjonowania w społeczeństwie.

Więzienie to nie tylko osoby osadzone i strażnicy ich pilnujący, to także wiele sytuacji tworzących tamtejszą atmosferę i wpływających na świat znajdujący się za murem. To wychowawcy i psychologowie, realizujący proces zmian osobowościowych osadzonych.

Jest wiele opinii na temat resocjalizacji penitencjarnej, głoszonych zarówno przez praktyków, jak i osadzonych. Próbują uzupełniać je osoby nie znające z autopsji występujących za murem problemów i towarzyszącej im otoczki. Od pełnej negacji metod i ich skuteczności po umiarkowany optymizm - trwa permanentna dyskusja na resocjalizacją penitencjarną. Programy autorskie, niedostateczność polskiej readaptacji społecznej, wysokie koszty utrzymania osadzonego - 72 zł dziennie, nowe rodzaje przestępstw to tylko niektóre z istniejących problemów.

Czytaj też: Święta i Nowy Rok w odosobnieniu, za kratami - w więzieniu

Nowo wybudowany oddział / Fot. arch. aresztuElbląg, ponad stutysięczne miasto na północy kraju. Niemal w centrum miasta znajduje się areszt śledczy w którym przebywają tymczasowo aresztowani, jak również osadzeni z uprawomocnionymi wyrokami. W jednostce funkcjonuje oddział terapeutyczny dla osób uzależnionych od środków odurzających lub substancji psychotropowych oraz oddział dla skazanych dorosłych i młodocianych typu zamkniętego, dla odbywających karę po raz pierwszy. W areszcie może jednorazowo przebywać 284 osadzonych. Oto kilka słów o niektórych spośród nich.
Kącik dla dzieci w sali widzeń / Fot. arch. aresztu
Ireneusz Mosiczuk OFFline profil autora

Autor: Ireneusz Mosiczuk

Napisz do autora

Artykuły (132) Galerie (26) Średnia ocen (4.25)

Miejscowość: Wrocław 68 | Kraj: Polska

O mnie: Krzyczę wszem, mówię Wam/ A i tak ogół swoje wie/ Racja tu, racja tam/ Wiara pozostaje/ Czyżbym sam, wierząc w to Miarę słów, miernik sum Wszystko pozostawiał Żadne och, żadne ach Myśli pozostaną Czułość dusz, wiara w sens Jedność... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 11

Sortuj komentarze:

Ryszard Jan Zagórski 31.03.2011 17:28

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 45

Z wychowaniem zawszy były problemy. Nie radzimy sobie z drobnymi zdarzeniami, które powinny być karana np. odpracowaniem na rzecz... bo to nie jest wychowawcze. Resocjalizacja w zakładach karnych jest trudna i kosztowna. Były czasy "wychowania przez pracę do pracy". Są to czasy przeszłe. Na opak jest rozumiana wolność i wielu młodych ludzi ma gdzieś obowiązki. Dlaczego? W artykule mamy dowody na wychowanie przez pracę - późno w wielu przypadkach, ale dobrze. Lepiej późno niż wcale.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ireneusz Mosiczuk 12.03.2011 20:26

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 54

@ Basiu, co tam pieniądz. Kobieta, to jest clou:). Koszty?-najnowsze dane mówią o 72 zł dziennie. Moim zdaniem, pomimo całej pozornej otoczki, warte zainwestowania.
@ karina, moim zdaniem nie należy dokonywać takich porównań. Dlaczego?-choćby dla szacunku do tych, których bronisz. Zresztą jedną z form readaptacji jest praca z takimi ludźmi. Trywializując-w głębokim uproszczeniu, jedni i drudzy są chorzy.
@ Wojtku, to jest chyba największy problem. Akceptacja społeczna tych z więziennym znamieniem. Sądzę, że społeczeństwo również powinno być edukowane w zakresie akceptacji byłych więźniów. Nie widzę i nie znam państwowych, skutecznych programów adaptacyjnych dla tych ludzi. Moim zdaniem jest top największy problem resocjalizacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciech Arciszewski 12.03.2011 18:24

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 47

Ireneuszu, ważny temat, a resocjalizacja jak najbardziej potrzebna.Oczywiście bardzo wazne w tym procesie jest to , co dzieje się wewnątrz więziennych murów, ale najważniejsze -co wydarzy sie poza murami -na wolności.To znaczy, czy ów zresocjalizowany człowiek znajdziie uczciwe źródło zarobku, miejsce pracy. własny kąt. Wiadomo, że nawet z "czystą kartoteką" trudno o pracę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
karina

karina 12.03.2011 18:02

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 43

Trudna tematyka...to fakt...
Ile kosztuje "utrzymanie" więznia? ile pieniedzy przeznacza się z budżetu państwa na odpowiednie warunki dla osadzonych sełniających normy unijne?? a teraz zapraszam na oddziały hematologii i onkologii np w Poznaniu... i nie tylko na te oddziały.Proszę zobaczyć w jakich warunkach tam dzieci są leczone....nie mam tu na mysli personelu bo ten jest bardzo dobry, mam na mysli warunki bytowe...więcej pieniędzy przeznacza się na resocjalizację i warunki bytowe dla więźniów niz dzieci chorych na nowotwory ,które nie są tam z własnej winy w przeciwieństwie do osadzonych w więzieniach...
Jaka jest pomoc ze strony Państwa dla tych dzieci...fakt leczenie na samym oddziale jest bezplatne jesli chodzi o leki ale ile innych rzeczy dzieci potrzebują w związku z długimi pobytami w klinice,ale co się dzieje po zakończeniu leczenia szpitalnego? nie kończy się leczenie ono trwa nadal...i co wtedy robi Państwo? wspomaga rodziców?? Chcielibyśmy lecz niestety...zostają nam wtedy ludzie dobrej woli i 1% to kropla w morzu potrzeb ale ta kropla też jest ważna...
Z całym szacunkiem dla wszystkich ,któży angażują się w resocjalizację nie generalizuje tu wszystkich osadzonych,nie mówię by im nie pomagać ,tylko moze troche więcej obowiązków dla nich,mniej wygód a co za tym idzie mniej funduszy dla nich w zamian za poprawę warunków w Klinikach i Szpitalach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 12.03.2011 17:42

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 40

Ireneuszu, jakbyś zapomniał, że to pieniądz rządzi światem. ( oczywiście po kobiecie) ;)))
żarty.
Rzecz w kosztach. Utrzymanie więźnia to spory wydatek dla podatnika. Podatnik woli aby jego pieniądze wydane zostały na jego wygody, a nie na cudzoziemskiego aroganta i przestępcę. Czy wiesz, że znany jest trick w zimowe mroźne miesiące, gdzie bezdomni, dookonują na oczach policji drobne przestępstwa, jak niszczenie, grafiti itp, głośne zachowanie nocne po pijoku. ba! samo dzwonią po policję, aby otrzymać, wikt i opierunek i dach nad głową... Nawet jeśli to cela przejściowa bez okna łoże twarde, to jednak lepsze niż na mrozie -20. pod gołym niebem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ireneusz Mosiczuk 12.03.2011 17:33

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 46

Basiu, masz rację o tyle o ile zdefiniujemy termin, czas i praktykę resocjalizacji. Dzisiaj mamy do wyboru przywrócenie skazanego społeczeństwu albo jego pełną eliminację ze społeczności. Ewidentnie skrótowe określenie. Zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku nie są to decyzje łatwe. Porównanie przestępstw kiedyś (bez określania okresu dziejowego) i dzisiaj to moim zdaniem przepaść. Stąd też stosowane metody i przeciwdziałanie pełnemu wykluczeniu jest bardzo dużym wyzwaniem. Natomiast to co piszesz o wydalaniu z CH przestępców obcokrajowców jest moim zdaniem pójściem na łatwiznę i krótką kołderką. W naszych więzieniach, w Elblągu też, umieszczono obcokrajowców. Moim zdaniem jest to pozytywny obraz kraju chcącego uchodzić za otwarty i przyjazny (przy świadomości złych konotacji) dla innych narodowości. Żyjemy, pomimo granic na jednym wspólnym terenie, szanując i respektując wszędzie takie same normy prawne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 12.03.2011 17:02

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 51

Mam od czasu do czasu spotkania w wiezieniu w CH, Bywałam , dawno temu w zakładach karnych w Pl.
Nie zgodzę się z autorem twierdzącym : Jak w starożytności, tak i współcześnie, mają za zadanie przywracać społeczeństwu osoby....
Dawniej miały głównie separować izolować społeczeństwo od osób - jednostek zagrażających społeczeństwu. Dopiero wiek XX zmienił świat na humanitarny i pomyślano o tym co nazywamy resocjalizacją jako głównym zadaniem pozbawienia wolności. Kara - to nie to samo i nie tylko to, co resocjalizacja. To temat niejednej pracy magisterskiej.
Zmienił się także od czasów starożytnych i dawnych wachlarz czynów przestępnych, czynów karalnych.
np. uchylanie się od alimentacji , przemyt, sprzedaż narkotyków, oszustwa gospodarcze, szpiegostwo gospodarcze, pedofilia itp itd.....
w tych i innych drobnych przestępstwach resocjalizacja ma olbrzymie osiągnięcia.
Ciekawostką jest, że w Szwajcarii niedawno w referendum przegłosowano postulat, że można wydalić z CH cudzoziemca, który występuje przeciw uregulowaniom prawnym tego kraju.
Przestępczość spadła na łeb na szyję.

Komentarz został ukrytyrozwiń
bs

bs 12.03.2011 16:38

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 52

Wiadomo, że nie można przyłożyć jednej miarki....
To trudne...
Może zbyt wiele się nasłuchałam na temat panujących tam warunków, odwiedzin, etc...
Nie mam pojęcia, jak to jest i nie potrafię zrozumieć...
Doceniam problem i tyle...
Pozdrawiam.
bs

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ireneusz Mosiczuk 12.03.2011 16:27

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 49

:) jakże się cieszę widząc Twój komentarz. Ja nie mam wątpliwości odnośnie przywróconych. Przebywając z nimi przez kilka dni po kilka godzin, można dostrzec zaniedbania (powstałe przez wiele czynników) oraz pozytywne elementy osobowości. Ale za murami nie przebywają tylko degeneraci w powszechnym tego słowa znaczeniu. Są tam zarówno i cwaniacy z filozofią lekkiego życia jak i ofiary własnego źle ułożonego życia, słabości chwili itp powodów. Nie można przyłożyć jednej miarki do każdego osadzonego. Oni dopiero tam przy istniejącym zagęszczeniu w celach, brakach personalnych często potęgują frustrację i jeszcze bardziej się degenerują.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 12.03.2011 16:22

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 49

5* Trudna tematyka, ale dobrze, że o tych sprawach i ludziach piszesz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.