Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32103 miejsce

Wigilia dla bezdomnych i ubogich. Wrocław

20 grudnia o godz. 12 w Domu Katechetycznym przy Klasztorze Franciszkanów we Wrocławiu odbyła się Wigilia dla bezdomnych i ubogich z rejonu Karłowice-Różanka.

Br. Rafał Gorzołka wraz ze wokalistką zespołu studenckiego z wrocławskich Sołtysowic, który podczas całej uroczystości śpiewał i grał polskie kolędy. / Fot. Emi SobońPo raz 6-ty pod kierownictwem br. Rafała Gorzołki z Klasztoru Franciszkanów przy ul. Kasprowicza we Wrocławiu odbyła się Wigilia dla bezdomnych i ubogich. Osoby zaproszone na Wigilię, korzystające stale z pomocy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, dostały specjalne zaproszenia. Jednakże osoby bez zaproszeń również były przyjmowane do wigilijnej wieczerzy.

Od godz. 11 tłum bezdomnych i ubogich zbierał się pod bramą domu katechetycznego. Atmosfera była bardzo radosna, ludzie śmiali się, chętnie rozmawiali, wyraźnie cieszyli się z udziału we franciszkańskiej Wigilii.

Wiele osób nie mogło ukryć wzruszenia. / Fot. Fot. Emi SobońW kuchni parafialnej 40 wolontariuszy (studentów oraz uczniów liceum), wraz ze stałymi pracownikami kuchni charytatywnej, dwoili się i troili, aby zorganizować wszystko idealnie. Młodzież chętnie angażuje się do takiej pomocy. - To niezwykłe jak Ci młodzi ludzie otwierają serca na pomoc innym - mówi br. Rafał. Całość przygotowań poszła bardzo sprawnie, przygotowanie i chęć służenia w tym wyjątkowym momencie, była dla wielu z tych młodych ludzi niezapomnianym doświadczeniem.

Od godz. 11.30 zaczęto wpuszczać gości. Ludzie przychodzili całymi rodzinami, dzieci, rodzice, dziadkowie. Jednakże zdecydowaną większość stanowiły osoby samotne. Miejsca wystarczyło dla wszystkich, ok. 400 osób rozmieszczono w 3 salach.

Taki posiłek dla większości to rzadkość. / Fot. Fot. Emi SobońW południe rozpoczęto uroczystość wspólnym kolędowaniem. Następnie po krótkim czytaniu ewangelii oraz poświęceniu opłatków przystąpiono do składania sobie życzeń. To niezwykłe, jak zupełnie obcy sobie ludzie, związani wspólną biedą i często samotnością, chętnie i życzliwie dzielili się opłatkiem. Życzono sobie przede wszystkim chleba, aby zawsze był, zdrowia, aby pozwoliło egzystować i ponownego spotkania za rok przy tej samej wieczerzy.

W menu podano zupę grzybową, ziemniaki z rybą i kapustą oraz na deser kawę z pączkiem i sporym kawałkiem sernika. Dla wielu z tych osób taki posiłek zdarza się faktycznie raz na rok.

Dzielenie się opłatkiem - wyjątkowa chwila. / Fot. Fot. Emi SobońPo zakończeniu Wigilii rozdano bogate w żywność i słodycze paczki oraz każdemu dziecku wręczono uroczą maskotkę. Wiele osób ze łzami w oczach dziękowało br. Rafałowi za te 2 godziny spędzone w naprawdę świątecznej atmosferze. Całość zorganizowana była również dzięki wsparciu Rady Osiedla Karłowice-Różanka, wrocławskiemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej, Banku Żywności i ludzi dobrego serca, którzy wsparli finansowo Parafię.

Patrząc na tych samotnych, schorowanych ubogich zastanówmy się nad własnymi problemami - czym one są w porównaniu do życia tych ludzi ? Oby bezdomnych było za rok mniej, by znaleźli swój dom.
Paczki świąteczne były ciężkie i bogate. / Fot. Fot. Emi SobońKażde dziecko dostało uroczą maskotkę w prezencie. / Fot. Fot. Emi Soboń

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.