Facebook Google+ Twitter

Wigilia w młodzieżowym ośrodku wychowawczym

Mikołaj, prezenty, kolędy i łzy... Tymi słowami można opisać przebieg czwartkowego wieczoru wigilijnego w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym nr 3 w Łodzi. Dla niektórych wychowanek to spotkanie było jedynym pozytywnym akcentem świąt…

Sala gimnastyczna zamieniła się na kilka chwil w salę bankietową / Fot. Piotr DrzewieckiSześćdziesiąt podopiecznych to same dziewczęta. Trafiają do Łodzi z całej Polski. Są młode, ładne, często uśmiechnięte, choć nie wszystkie… Tak, na pierwszy rzut oka grupa ta nie różni się niczym od zwykłej klasy w szkole. Nasuwa się pytanie: „co one tu robią? dlaczego się tutaj znalazły?”. Niestety, każda z przebywających tam dziewcząt ma na swoim koncie konflikt z prawem. Każda przebywa tu na polecenie sądu. Za co? - Za bardzo różne rzeczy – począwszy od wagarów, podrabianie dokumentów, kradzieże, posiadanie narkotyków – tłumaczy Hanna Radziszewska, dyrektor ośrodka. – U nas mieszkają, uczą się, zdobywają także praktykę zawodową w różnych dziedzinach, co może im się przydać w dalszym życiu po opuszczeniu naszego ośrodka. My przyjmujemy podopiecznych do 18 roku życia. Starsze osoby trafiają do innych placówek – dodaje pani dyrektor.

Jeden taki dzień w roku

Wspólna wigilia to zarówno dla wychowanek, jak i ich opiekunów szczególny czas. Dziewczyny do uroczystości przygotowywały się długo i solidnie. – Same musiałyśmy zrobić wszystkie potrawy, co zabrało nam trochę czasu – mówią zgodnie. – Do tego przygotowanie dekoracji do przedstawienia oraz porządki, nie było łatwo, ale z efektów jesteśmy zadowolone - dodają. Spotkanie rozpoczęło się krótkim przemówieniem pani dyrektor, po którym zgromadzeni na sali podopieczni oraz goście obejrzeli Jasełka w wykonaniu dziewcząt. Wszyscy wykonawcy zostali nagrodzeni dużymi brawami. Następnie był krótki koncert kolęd przygotowany przez jedną z grup pod kierunkiem wolontariusza, który od początku roku szkolnego stworzył chór w ośrodku. Było tradycyjne dzielenie się opłatkiem i składanie świątecznych życzeń. Dziewczyny miały okazję porozmawiać w cztery oczy ze swoimi opiekunami. Na niejednej twarzy można było zobaczyć głębokie wzruszenie, a czasem i łzy. Dyrektor ośrodka wraz z księdzem składają życzenia świąteczne podopiecznym / Fot. Piotr Drzewiecki

Wieczerza wigilijna

Po długotrwającym składaniu życzeń, przyszedł czas na wypróbowanie potraw. Na stołach znalazły się wszystkie tradycyjne potrawy wigilijne. Była zupa grzybowa, pierogi, kapusta z grochem, różnego rodzaju śledzie, makiełki oraz dużo słodkości i owoców. Dziewczyny z radością częstowały gości swoimi wyrobami i chwaliły się która co przygotowała. Po skosztowaniu wszystkich potraw przyszedł czas na najbardziej oczekiwany moment – na salę wjechał na rowerze Święty Mikołaj, w którego rolę wcielił się jeden z wychowawców. Przywiózł on ze sobą kilkadziesiąt prezentów, które następnie rozdawał wychowawcom i podopiecznym. Wychowawcy mieli o tyle utrudnione zadanie, że każdy z nich musiał wykazać się znajomością wierszyka lub jakieś piosenki, by otrzymać paczkę dla swojej grupy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Paulina Allaut
  • Paulina Allaut
  • 06.10.2010 11:29

ten osrodek jest wyjatkowym miejscem .ktory osobiscie mi bardzo pomogl.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.