Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

38592 miejsce

Dział: Gotowanie

Ocena: 36pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Wigilijne sushi


Nie wszyscy lubią karpia. Można też nie przepadać za pierogami, grochem z kapustą czy barszczem. W przyszłym roku warto rozważyć pomysły zaprezentowane na kilku jeszcze "ciepłych" zdjęciach... Smaki Dalekiego Wschodu? Czemu nie!

 / Fot. Adrian SkierskiTradycyjną polską kolację wigilijną mamy już za sobą. Podzieliliśmy się opłatkiem. Na polskim stole królował karp i barszcz z uszkami. Dziś już coraz rzadziej przygotowujemy dwanaście potraw i wkładamy siano pod obrus.

Jesteśmy ciekawi nowych smaków, toteż do polskich domów nieuchronnie wchodzi azjatycka kuchnia. Wbrew pozorom, niewiele ma to wspólnego ze snobizmem.

 / Fot. Adrian SkierskiKarp czy też pierogi z kapustą i grzybami, na polskich stołach pojawiły się z przyczyn bardzo prozaicznych. Karp jest łatwy w hodowli, a przez to tani. Ta niezwykle płodna ryba - notabene pochodzenia azjatyckiego, trafiła do Polski dopiero w XVIII wieku, zaś Chińczycy udomowili ją już w V wieku p.n.e. W wielu krajach karp jest uważany za szkodnika, z uwagi na powodowanie dużego zamulenia wody.

W dawnych czasach potrawy mięsne rzadko gościły na chłopskich stołach. Łatwe do zdobycia były za to grzyby bądź kapusta, hodowana w przydomowym ogródku. W ten właśnie oto sposób, te ostatnie wraz z karpiem stały się podstawą wigilijnego menu.

 / Fot. Adrian SkierskiPodobnie rzecz ma się z japońską potrawą sushi. Wody otaczające Japonię, obfitują w wiele gatunków ryb i skorupiaków. Głównym źródłem utrzymania było rybołówstwo - do dziś zresztą istotna gałąź japońskiej gospodarki.

Ryż zaś był jedną z nielicznych roślin, dających się uprawiać na japońskiej jałowej ziemi.
Ta potrawa biedoty, dopiero na europejskim gruncie zyskała miano wyrafinowanej sztuki kulinarnej. W podobny sposób, na liście dzisiejszych rarytasów znalazły się żabie udka i ślimaki.

Zwyczaje i upodobania kulinarne ciągle ewoluują. Przypomnijmy sobie otwarcie pierwszej  / Fot. Adrian Skierskirestauracji szybkiej obsługi Mc Donalds w Polsce. Wówczas w 1992 roku, w oczach wielu Polaków, zwykła bułka z kotletem przygotowana na modłę amerykańską, urosła do rangi strawy ekskluzywnej. Dziś już chyba nikt w ten sposób o hamburgerze nie powie.

Może więc azjatycka kuchnia na wigilijnym stole nie jest snobizmem i występkiem przeciw polskiej tradycji, a jedynie jej urozmaiceniem?

Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Jolanta Maria Dzienis 03.02.2010 14:26

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 48

Te frykasy nie dla mnie, jestem uczulona na ryby :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Wierzbicki 29.12.2009 19:44

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 30

Szczególnie pod tym względem Azjaci są bardzo operatywni. Zawsze coś nowego testują. W Giessen symbioza gastronomii europejskiej z azjatycką. W Koln płacisz wstęp od osoby, wybierasz i jesz do woli. Jednak wolę kuchnię polską.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia B. Borys 26.12.2009 13:29

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 29

Jedzonko smacznie i ładnie wygląda.))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 26.12.2009 09:44

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 38

Odkąd otworzono na parterze mego bloku orientalną restaurację - zapach potraw z dalekiego wschodu stał mi się bliższy.... od tradycyjnie polskich.... Sushi mam dosłownie pod podłogą..... i jest w zasięgu mej ręki.... O harmiderze dochodzącym z tego przybytku - w ogóle nie wspominam..... 5* :-)) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.