Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32540 miejsce

Wikileaks ujawnia prawdę o GMO

Tajne depesze dyplomatyczne ujawnione przez Wikileaks dostarczają dowodów na to, czego intuicyjnie od dawna się domyślaliśmy: kwestia GMO jest obiektem manipulacji i stałych nacisków ze strony USA, które domagają się wprowadzenia żywności modyfikowanej.

Wikileaks / Fot. Screen ze strony Wikileaks

Francja i UE


Dyplomaci amerykańscy na całym świecie przedstawiają wprowadzanie genetycznie modyfikowanych upraw (GMO), jako strategicznego i komercyjnego imperatywu. Przykładowo, w odpowiedzi na francuski zakaz upraw GMO, ambasador USA w Paryżu - Craig Stapleton - doradza administracji w Waszyngtonie rozpoczęcie wojny handlowej w stylu militarnym z każdym krajem Unii Europejskiej, który sprzeciwia się uprawom GMO (depesza z 14.12.2007).

Craig Satapleton prosi administrację amerykańską o ukaranie całej Unii Europejskiej, a szczególnie krajów, które nie wspierają upraw GMO: "Zespół roboczy 'Paris' rekomenduje utworzenie listy sankcji odwetowych, które będą bolesne w całej Unii Europejskiej, zgodnie z zasadą zbiorowej odpowiedzialności, ale przy jednoczesnym nacisku na najgorszych 'winowajców'. Sankcje muszą być raczej wyważone, niż złośliwe, ale muszą być długoterminowe, jako że nie powinniśmy oczekiwać szybkiego zwycięstwa. Podjęcie takich kroków odwetowych pokaże Europie, że obecna polityka - przeciwna GMO - będzie oznaczać realne koszty dla interesów Unii Europejskiej. Działania takie pomogą także wzmocnić zwolenników biotechnologii w Europie" - dodaje ambasador Stapleton. Co ciekawe, ambasador raportuje, że wprowadzenie sankcji zasugerowali mu… francuscy zwolennicy biotechnologii, uznając to za jedyny sposób na odwrócenie obecnych tendencji anty-GMO we Francji.

Ambasador Stapleton przekazuje też w depeszy swoje obawy, że zakaz upraw genetycznie modyfikowanych może być pierwszym krokiem do ograniczenia lub nawet zakazu importu GMO przez Francję. Uważa, że Europa "cofa się" w kwestii GMO, w czym przoduje Francja razem z Austrią i Włochami, a nawet sama… Komisja Europejska. Uznaje jednak, że USA nie powinny myśleć o wycofaniu się z upraw GMO ze względu na znaczące interesy swojego przemysłu nasiennego w Europie.

Watykan i Kościół Katolicki


Kolejna depesza pochodzi z Watykanu i obszernie analizuje stosunek Stolicy Apostolskiej oraz hierarchii kościelnej do kwestii GMO. Przedstawiciele USA uznają, że papież, po nieustannym lobbingu doradców Watykanu wysokiego szczebla, jest zasadniczo przychylny technologii GMO. Ubolewają jednak, że papież dotychczas tej przychylności jasno nie wyraził. Narzekają też, że kiedy pojedynczy przedstawiciele Kościoła Katolickiego, czy to z powodów ideologicznych, czy też "wskutek ignorancji", wypowiadają się przeciwko GMO, Watykan, jak dotąd, nie poczuwa się do obowiązku przywołania ich do porządku. "Będziemy kontynuować lobbing, aby Watykan przemówił w obronie GMO, z nadzieją, że głośniejszy sygnał z Rzymu zachęci przywódców Kościoła, aby zrewidowali swoje negatywne stanowisko."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

RD
  • RD
  • 23.01.2011 01:11

Dzisiaj mi wpadł w ręce artykuł Przekroju z kwietnia 2010
Żywność masowego rażenia, Maciej Jarkowiec.
http://www.przekroj.pl/wydarzenia_swiat_artykul,6546,0.html

Każdy powinien go przeczytać jako lekturę obowiązkową, a wnioski niech sobie wysnuje sam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Maria
  • Maria
  • 12.01.2011 23:04

@ Levy: ty też dajesz Monsanto? Jak się domyślam chcesz powiedzieć, że GMO jest dobre, a lobbing dozwolony. I aż się trzęsiesz, żeby tylko ktoś nie odniósł wrażenia, że to wina GMO lub że GMO jest złe.
Otóż GMO jest złe, co już dawno zostało dowiedzione ponad wszelką wątpliwość, ale jest siłę wciskane światu, bo firmy typu Monsanto dążą do wyłączności na patenty i do zmonopolizowania rynku nasion.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mówię demokracja, myślę interesy koncernów. Nie ma to jak być kochanym (NIEKTÓRZY NAZYWAJĄ TO INACZEJ) przez Wielkiego Brata.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@levy
okazuje się, że wie lepiej co przedstawia autor; stricte o GMO są inne teksty, również na W24.
Rozumiem, że lobbuje fabryka; ale naciski polityczne w wykonaniu USA to raczej nie lobbing ale mobbing;

Komentarz został ukrytyrozwiń

@levy, ten artykuł nie jest "o skutkach GMO" tylko o tym, że "dyplomaci amerykańscy na całym świecie przedstawiają wprowadzanie genetycznie modyfikowanych upraw, jako strategicznego i komercyjnego imperatywu." Tę prawdę ujawniają raporty Wikileaks, nie ma więc błędów w interpretacji tytułu.

Dla mnie ta prawda jest porażająca. Bo okazuje się, że jeżeli przedstawiciel Hiszpanii przekonuje Komisję Europejską, że trzeba wprowadzić uprawy GMO, to robi to pod dyktando Monsanto. Wolę się nie zastanawiać, dlaczego abp Józef Życiński przekonuje wiernych, że "nie trzeba bać się żywności GMO".
Jakoś mi się po prostu wydawało, że KE, rządy i tzw. autorytety powinny działać w interesie Europy, swoich krajów i swoich społeczeństw, a nie w interesie korporacji...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry temat i rzetelnie potraktowany, ale nie jest to bynajmniej sensacja, a nawet nie ma w tym nic bardzo nagannego. Lobbowanie w interesie swojego biznesu ma w USA długą tradycję i nie jest niczym niezwykłym.Wiele krajów tak robi - tylko że USA najskuteczniej. Razić może tylko styl i język tych depesz. Natomiast nadal nie jest wiadomo do końca jaka jest ta "prawda" o GMO - bo na pewno mają one swoje zalety, choć nie wiemy jeszcze o skutkach ubocznych tych upraw.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 07.01.2011 15:55

Żałosna interpretacja tekstu, który ani słowa o jakichkolwiek skutkach GMO nie mówi, przez komentujących to przykład źle zinterpretowanego tytułu.
WikiLeaks nie wspomina o GMO ani słowa, tylko o naciskach lobby amerykańskiego.
Zlecieli się natomiast komentujący, którzy albo nie przeczytali tekstu tylko ''jak się domyślają''- za tekstem zajawki, ''domyślili się'', że to nagonka na GMO :)
Każdy kraj prowadzi takie działania lobbystyczne, operując w różnych strefach wpływów oczywiscie tylko tyle napisane jest w tekście- Amerykanie lobbują za GMO i ktoś wykorzystał przeciek tych informacji.
Tylko to nic wiecej. Wylejcie sobie kubeł zimnej wody na głowę panowie komentujący.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Anka
  • Anka
  • 07.01.2011 15:55

###

Jeśli komuś zależy na zdrowym żywieniu to omija te całe markety, bo tam to dopiero sprzedają nie wiadomo co.

Ja np. na FAVORE.pl znalazłam świetną poradnię zdrowego żywienia i teraz wiem na co zwracać uwagę przy kupnie żywności. Fakt, że to jest trochę droższe żywienie ale nie muszą jeść tych pestycydów i innych oprysków.
I coraz więcej ludzi tak myśli jak. Wystarczy spojrzeć na listę tych wszystkich poradni

http://www.favore.pl/cat201219_odchudzanie-dieta.html

Gdyby ludziom nie zależało na zdrowym odżywianiu to takie poradnie by upadły. Teraz zyskuje zdrowa ekologiczna uprawa, a nie masówka z pola zachłannego biznesmena.

###

Komentarz został ukrytyrozwiń
L. Farjasz
  • L. Farjasz
  • 07.01.2011 12:26

Nie przesadzałbym z tą bezinteresownością, szczęśliwie się złożyło, że ktoś nie zapłacił, a ktoś ujawnił. Dzięki temu wiemy co nie co. Ale pytanie o materiały, których nie ujawniono i których się już nie ujawni, bo znalazł się nabywca, nadal pozostają zasadne. Pewnie dużo ciekawsze są materiały dotyczące konfliktu w Palestynie, Iraku, sytuacji w Pakistanie, relacji Izrael-USA. Jak poważne są to informacje, że ten pan jeszcze dzisiaj żyje, bo przecież nie ma większego uzasadnienia dla pobłażliwości z jaką się z nim obchodzą władcy dzisiejszego świata? Odcięcie od kont bankowych nie jest przecież największą karą, a manipulowany proces za gwałt najgorszą formą prześladowania w tego rodzaju przypadkach.

Komentarz został ukrytyrozwiń
L. Farjasz
  • L. Farjasz
  • 07.01.2011 12:01

Czytając artykuł nie znalazłem potwierdzenia tezy "Panów ..." sugerujących udział Kościoła w manipulacji dotyczącej GMO. Raczej informacje podane wskazują istnienie zasadniczej trudności w manipulacji Kościołem mimo czynionych zabiegów, opisanych jako lobbing, a może mających charakter czysto wywiadowczy. Okazuje się, że mimo licznych agentów pracujących nad problemem, Kościół pozostaje niereformowalny w tym względzie. Świadczą o tym fakty podawane w artykule. Zatem, jeżeli "Panowie" mimo tak oczywistych treści artykułu nadal będą interpretować go w sposób urągający logice, wówczas nasuwa się teza, że panowie czynią to w sposób świadomy i z premedytacją!
Oczywiście należy potwierdzić oczywistą oczywistość, że każdy producent, czy usługodawca, czy ostatecznie władca chciałby, aby Kościół promował jego usługi i to mnie osobiście nie dziwi.
Dlatego odpowiedzią na bezradność wobec niereformowalności Kościoła w tym względzie jest nieustanne prześladowanie ze wszystkich stron, mimo oficjalnych zapewnień o wspieraniu i współpracy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.