Facebook Google+ Twitter

Wilczewski nie dał rady Abrahamowi. Masternak lepszy od Romero

Na gali w Kilonii, 31 marca, Piotr Wilczewski uległ na punkty Arturowi Abrahamowi. Mistrzowski pas WBO European pozostaje zatem w posiadaniu "Króla Artura". Na osłodę pozostał dobry występ Mateusza Masternaka, który rozgromił Felipe Romero.

Sonda

Kto wygra walkę wieczoru podczas gali w Kilonii?

Przed galą w Kilonii


Artur Abraham - dzisiejszy oponent Piotra Wilczewskiego / Fot. EPA/CHRISTIAN CHARISIUSDzisiejszego wieczoru uwaga wszystkich polskich miłośników pięściarstwa skupi się na niemieckiej Kilonii. W Sparkassen Arenie, między ringowymi linami, spotkają się: broniący tytułu WBO European w wadze super średniej Artur Abraham (33-3, 27 KO) i Piotr Wilczewski (30-2, 10 KO), który jeszcze do niedawna cieszył się czempionatem EBU.

Dla popularnego "Wilka", będzie to jedno z najtrudniejszych wyzwań w dotychczasowej karierze. "Król Artur" to doświadczony i mocno bijący zawodnik. Występując wcześniej w średniej kategorii wagowej, w 2005 roku zdobył mistrzowski pas IBF, którego bronił z powodzeniem aż dziesięciokrotnie.
Piotr Wilczewski - nowy mistrz Europy w wadze super średniej? / Fot. Wikimedia CommonsCzy Wilczewski wykorzysta swą szansę? Jedno jest pewne: by wygrać, będzie musiał wspiąć się na szczyty swych bokserskich umiejętności. W myśl powiedzenia: "albo znokautujesz mistrza na jego terenie, albo przegrasz na punkty" - "Wilk" będzie musiał zmierzyć się nie tylko z ringowym przeciwnikiem, ale również z sędziami i niemiecką publicznością.

Nieco wcześniej między linami zobaczymy innego pięściarza spod biało-czerwonej bandery. W Kilonii swój kunszt bokserski zaprezentuje również Mateusz Masternak (25-0, 19 KO). Niepokonany na zawodowym ringu, "Master", zawalczy w zakontraktowanym na 10 rund pojedynku z Meksykaninem Felipe Romero (15-4-1, 10 KO).

Wiadomości24.pl zrelacjonowały NA ŻYWO pięściarskie zmagania z gali w Kilonii. Zapis relacji znajduje się na następnej stronie:


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Boniu
  • Boniu
  • 01.04.2012 01:03

7 godzin relacji!?????? :-O ! Masakra jak ty to wytrzymałes :D:D:D dzieki ziooom za dobra relacje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze o Wilczewskim. Jego niezly wystep moze sie przyczynic do kolejnej dobrze platnej walki, bo Niemcy maja w super sredniej kilku swoich zawodnikow. Z pewnoscia beda szukac kogos z dobrym rekordem i nazwiskiem dla Henrego Webera, zwyciezca walki Sartison - Balzsay tez bedzie potrzebowal rywala. Nie jest tak zle, moze jeszcze zobaczymy Wilczewskiego niezlej sportowo walce. W Polsce nie wystapi za szybko, bo jego grupa wlasnie stracila kontrakt telewizyjny a bez TV nie da sie robic boksu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wilczewski nie wypadl tak zle, ale pokazal - kolejny raz zreszta - ze nie ma odpowiedniej dla tej wagi sily fizycznej. Brakuje mu tez argumentu w postaci silnego ciosu. Walka sama w sobie malo ciekawa. Abraham w swoim stylu faulowal a sedzia nic sobie z tego nie robil. Do tego ten polpasiec WBO European nie jest nic warty. Dolozono go tylko po to, zeby podskoczyc w rankingu WBO i latwiej doprowadzic do walki ze zwyciezca starcia Stieglitz-Groves. Ze stieglitzem Abraham pewnie by wygral, z Grovesem bedzie mial ciezko. Anglik lubi bic sie na wstecznym wiec styl Niemca by mu odpowiadal. Do tego jest 7 cm wyzszy i ma znacznie wiekszy zasieg ramion. Jesli Groves wygra ze Stieglitzem to bedzie najtrudniejszym rywalem dla Abrahama od momentu Super Six.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wilczewski nie pokazał nic w tej walce (no, może oprócz sporego serca), Abraham od początku do końca dominiował w ringu. Broniący tytułu jednak też nie pokazał dziś niczego nadzwyczajnego, Abraham najlepszy okres w karierze ma już chyb adefinitywnie za sobą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wilczewski slabo sie pokazal w ostatniej walce. Rywal byl co prawda solidny, ale nie az tak jak Abraham. Tak czy owak, Wilczewski jest na etapie 'sprzedawania' rekordu. Jesli wygra dostanie jeszcze nie jedna dobra walke, jesli przegra bedzie szukal kolejnego kasowego przeciwnika. W wieku 34 lat nie ma juz czasu na walki z kelnerami. Kariera tak czy tak bliska zakonczeniu wiec trzeba podejmowac wyzwania. Mozna zarobic pieniadze a przy odrobinie szczescia zalapac sie na kolejna wielka walke.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chodzi o punktację to nie mogliśmy spodziewać się niczego innego. W końcu to Niemcy organizują galę i nie mogą sobie pozwolić na porażkę perspektywicznego zawodnika z własnej stajni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Miami Agnieszka Radwańska pokonuje Marię Szarapową w finale turnieju ATP. Czyżby początek zwycięstw Polaków podczas tego wieczoru?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chodzi o Masternaka to zawierzam Andrzejowi Gmitrukowi, który szykuje nam kolejnego mistrza świata ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla Abrahama i Wilczewskiego jest to właściwie walka ostatniej szansy. Wilczewski skończy w tym roku 34 lata i jeśli chce dostać jeszcze jakąś walkę życia musi dzisiaj wygrać. W przypadku porażki najprawdopodobniej nie dostanie już takiej walki i pozostanie mu zakończyć karierę. Optymizmem nie napawa ostatni występ "Wilka" z przeciętnym Serbem Ajetoviciem.

Szansy na zwycięstwo Polaka trzeba szukać w słabej postawie Abrahama. Po trzech porażkach w ostatnich pięciu walkach Niemiec musi udowodnić swojemu promotorowi żeby jeszcze na niego postawił. W przypadku porażki wydaje się, że będzie skończony.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tomasz Wałmach
  • Tomasz Wałmach
  • 31.03.2012 19:04

Obawiam sie ze Wilczewski moze miec za malo argumentow na Abrahama. Malo to prawdopodobne zeby go wymiotl z ringu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.