Facebook Google+ Twitter

"Wilczy miot" S.A. Swanna - recenzja powieści

Ludzie od dziesięcioleci fascynują się historiami o wilkołakach. Napisano wiele książek o tej tematyce, nakręcono dziesiątki filmów. Zdawałoby się kolejna powieść o półczłowieku-półwilku nie wniesie do literatury nic nowego. Zdawałoby się, bo S.A. Swann w powieści "Wilczy miot" udowadnia, że jest inaczej.

Projekt okładki / Fot. Irina PozniakOkres panowania Zakonu Krzyżackiego to świetne tło dla książki z dziedziny fantastyki. W tymże okresie krucjat i walk religijnych rycerze zakonni zagarniali nowe ziemie i bezwzględnie mordowali pogan. Religia chrześcijańska wielkim, roszczeniowym krokiem wkraczała na nowe ziemie. Starzy rdzenni bogowie, bożkowie, pomniejsze boginie, święte drzewa musiały odejść w niepamięć. Nowa, surowa religia była wbijana opornym do głowy toporami i mieczami. Nie sposób było nie nawrócić się na "jedyną prawdziwą wiarę".

W takiej scenerii Andrew Swann umieścił swoją powieść. Akcja dzieje się w trzynastowiecznych Prusach. To okres bezwzględnej walki Kościoła z rdzennymi wierzeniami Prusów. Wysłannicy Kościoła zachwycają się swoimi sukcesami na ziemiach pruskich. Dzięki krucjatom przedstawicieli Boga, a przede wszystkim ich tajnym działaniom poganie porzucają wiarę przodków. Nie dzieje się to samoistnie - trzeba ich najpierw do tego solidnie zachęcić. Najlepiej strachem!

Wśród Prusów krążą legendy. Mity o przerażającym potworze, który morduje całe wioski. Istota ma być podobna do wilka, ale o wiele większa. Morduje z rozkoszą, uwielbia krew i podnieca ją ludzki strach. Nie zna litości. Jest jeden sposób, aby ochronić się przed bestią. Kościół ofiarowuje zbłąkanym duszyczkom ratunek. Rycerze zakonni udowadniają, że tylko przejście na chrześcijaństwo może uratować ludzi przed bezwzględnym diabłem. Chrześcijanie nie wiedzą, że wkrótce sami padną ofiarą tego „diabła”. Diabła, którego sami wychowali. Potwora, którego karmili i zmuszali do okrucieństwa. Monstrum, dla którego to oni są jedynymi bogami.

Tą istotą jest wilkołaczyca o wdzięcznymi imienia Lilia. Z kwiatem nie ma jednak nic wspólnego - może tylko urodę, gdy przybiera postać ludzką. Lilia nigdy nie zaznała dobra, jest wierna i posłuszna niczym oswojony pies. Do czasu. Gdy odkryje w sobie ziarenko człowieczeństwa, odwróci się od swoich Panów, dla których zawsze była tylko wściekłym zwierzęciem. Wtedy zemsta nadejdzie niespodziewanie. Szybko i bezlitośnie. Czy zakon powstrzyma bestię, którą wychował? Wilkołaczyca nie jest nieśmiertelna. Ma jeden słaby punkt, o którym poganie nie mieli pojęcia. Zakonnicy nie będą mieli żadnych skrupułów, by wykorzystać tą wiedzę…

Świetna, dynamiczna i dobrze skonstruowana akcja. Lektura niesamowicie wciąga - książka przeczytana jednym tchem. Bohaterowie z charakterami. Autor nie chwali ani nie potępia swoich postaci. Pokazuje, że może być wiele racji, wiele różnych poglądów. W „Wilczym miocie” dewiza „cel uświęca środki” sprawdza się znakomicie i nie dotyczy tylko rycerzy zakonnych. Nie ma bieli ani czerni. Nie ma nawet jednego odcienia szarości. Jest za to cała gama barw.

„Wilczy miot” S.A. Swanna to książka o ciągłej walce. Nie tylko o przemocy, ale i o próbie bycia człowiekiem. Nawet obdarzony niezwykłą inteligencją potwór może nabrać ludzkich odruchów, gdy ktoś okaże mu miłość. Człowiek z kolei może stać się najstraszniejszym monstrum. W imię Boga. Drugi tom cyklu ukaże się w połowie 2011 roku. Czekam z niecierpliwością na kolejne przygody kobiety-wilka.

Prószyński i S-ka, Warszawa 2010.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Weronika
  • Weronika
  • 11.06.2011 14:45

Przeczytałam. Słabiutka!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Żaneta K.
  • Żaneta K.
  • 08.06.2011 13:53

Przeczytałam książkę, i mimo bardzo dobrze zapowiadającego się tytułu poczułam się niezwykle rozczarowana. Miałam również styczność z anime, którym inspirował się autor (pisze o tym w podziękowaniach) przez co jeszcze pewniej mogę stwierdzić że "inspiracja" to za mało powiedziane. Książka jest do bólu ściągnięta i schematyczna, wręcz kiczowata. Co gorsza, mimo że tło powieści dało szansę na niezwykły i wciągający klimat, główni bohaterowie psują wszystko zachowując się po prostu dziecinnie lub upośledzenie. Pewnie mając jakieś 12 lat, czytałabym Wilczy miot z wypiekami na twarzy, ale ponieważ tylu nie mam, moja ocena wynosi 2/5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tematyka mnie nie interesuje, ale recenzja OK!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mira
  • Mira
  • 24.01.2011 19:11

Czytałam tą książkę i według mnie jest świetna. Jest wrażenie bycia w środku akcji, nie wieje nudą, wprost przeciwnie jest wyjątkowo ciekawie. Ponadto, wcale nie jest schematycznie co zarzuca jeden z poprzednich komentarzy, Pan nie czytał tej książki więc proszę nie dać się wprowadzić w błąd. Inne osoby które znam również zachwalają książkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jaro
  • Jaro
  • 05.01.2011 13:35

Dla mnie brzmi interesująco. Zawsze wciągały mnie książki z wilkołakami i wampirami.

Komentarz został ukrytyrozwiń
seba
  • seba
  • 30.12.2010 18:54

Książkę przeczytałem i jestem trochę zawiedziony.Rzeczywiście schematyczna,nie zaskakuje i fakt szybko ją się czyta, ale język jest za zwykły...jak na taką książkę (tematykę)-brak klimatu-przynajmniej ja go nie znalazłem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo zachęcająca recenzja!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Braterstwa wilków" nie czytałem.
"Frankensteina" nie mogłem pominąć, chociażby dlatego, że to stara, klasyka fantastyki, z czasów, gdy pisarzy tworzących podobną tematykę wytykano palcami, naśmiewano.
Niezła książka, chociaż miałem większe oczekiwania co do niej przed przeczytaniem.

Co do "Wilczego miotu" - fakt, że nie jest to nowy, oryginalny pomysł na fabułę. Kwalifikuję powieść do literatury rozrywkowej. Patrząc pod tym kątem, jest warta polecenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Książki nie przeczytam, bo nie lubię takiej tematyki. Natomiast recenzja - 5*.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko czlowiek moze byc potworen...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.