Facebook Google+ Twitter

Wilk morski opowiada - Krzysztof Baranowski dla W24.pl

Wielki polski żeglarz, który dwukrotnie opłynął samotnie świat - kpt. Krzysztof Baranowski udzielił wywiadu portalowi wiadomosci24.pl . "Wilk morski" opowiada o kulisach swojej pracy i o próbach zaszczepienia swojej miłości w młodzieży.

Morski jacht żaglowy. / Fot. www.wikipedia.orgZdaje sobie Pan sprawę z tego, że jest człowiekiem zasłużonym w historii polskiego żeglarstwa?
- Ależ skąd. Zajmuję się żeglarstwem nie z pozycji zasłużonego człowieka, lecz kogoś, kto ma ambicję jeszcze coś zrobić, a to kolosalna różnica. Owszem, to, co dotychczas osiągnąłem czasami mi pomaga, ale najczęściej trzeba walczyć tak jakby to był sam początek drogi życiowej.

Odbył Pan dwa samotne rejsy dookoła świata, otrzymał wiele cennych odznaczeń za osiągnięcia sportowe. Jednak, by dojść do takiego stanu rzeczy trzeba było kiedyś zacząć przejawiać swoją pasję. Skąd to zamiłowanie do wody?

- Powód jest dość banalny, gdyż po prostu mieszkałem nad wodą. Do szkoły podstawowej we Wrocławiu uczęszczałem brzegiem Odry w jedną stronę, a do szkoły średniej w drugą. Także Politechnika i Akademicki Związek Sportowy mieściły się nad wodą. To wszystko sprawiało, że chciałem lepiej poznać i zaznajomić się z nią.

Rodzina aprobowała pańskie plany. Mógł Pan liczyć na pomoc z ich strony?

- To właśnie dziadek podczas pobytu na Mazurach wziął mnie na kajak, taki składany i pierwszy pokazał mi, że można na wodzie pływać. Gdy oglądaliśmy starą krypę położył na niej koc w charakterze żagla i tym samym dał mi przedsmak żeglugi. Rodzina to akceptowała, chociaż czasem robiłem im niespodzianki. Pamiętam, że kiedyś miałem wrócić do domu po trzech dniach, a wróciłem po tygodniu no i pojawiło się trochę niepokoju.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Bardzo interesujący wywiad.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I właśnie dobrze. Co będę człowieka męczył, że Bolsa reklamował. Nie widzę w tym zupełnie nic złego, a co do incydentu z lat 80 to cóż każdy ma prawo się pomylić, a poza tym nie wiadomo jak to do końca było.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiedział bym bardzo "delikatny":-))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy wywiad 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.