Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Czym „skutkuje” małżeństwo (czytaj: państwowy patent na prywatną robotę)? Dla małżonków - różnie z tym bywa... Dla nas - zwięzłymi, lapidarnymi zdaniami, błyskotliwie sformułowanymi, aforystycznymi dowcipami zawierającymi jakąś (?) naukę moralną, regułę życiową, ponadczasową obserwację....
Zobacz także:
Artykuły
(60)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.80)
Miejscowość: Warszawa / Zakopane | Kraj: Polska
O mnie: Zawód: dziennikarz, literat czyli Odyseusz z kompasem http://www.sadurski.com/satyra/marek-rozycki-jr.htm Ludzie potykają się nie o góry, lecz o krecie kopce!...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Lucyna Rozlatowska 08.01.2009 11:08
Zabawne, ale czy zebranie anegdot, dowcipów lub dykteryjek w jednym miejscu wymaga szczególnego talentu?
Juliusz Tomasz Prus 05.01.2009 17:55
Wreszcie trochę smiechu na początek roku.
Autor usunął profil 05.01.2009 03:54
Nie był to przytyk do nikogo, tylko moja wizja rzemiosła zwanego dziennikarstwem. Inaczej podchodzą do tego zawodu tak zwani : "żurnaliści", którzy wyrastają obecnie niczym grzyby po deszczu. :) Marr
Artur Wojnowski 04.01.2009 23:44
Jeśli to do mnie przytyk, spieszę uprzejmie donieść, że dziennikarzem nie jestem :)
A na marginesie.
Wiedzieć cokolwiek często oznacza bycie niedoinformowanym.
I wówczas zabieranie głosu eksperta jest bełkotem.
Autor usunął profil 04.01.2009 23:14
Ten cytat jest z satyrycznego wiersza Mariana Załuckiego - słynnego humorysty i satyryka, który występował w niemniej słynnym "Podwieczorku przy mikrofonie". A swoją drogą - dziennikarz powinien być interdyscyplinarny i cokolwiek wiedzieć z każdej dziedziny w każdym obszarze i przejawach życia. Także dotyczącego kultury i sztuki. Marr
Artur Wojnowski 04.01.2009 21:56
"....dla mnie tak, muszę czytać wszystko, "jak leci" - bo nie mam żony, ni dzieci..... :) Marr "
Wszystko jak leci czytać..? Zdumiewające, lecz nie mi w cudze wybory wnikać... :)
Tadeusz Śledziewski 04.01.2009 20:43
Mówić o małżeństwie na wesoło, to dobrze. Może w końcu ludzie zaczną traktować małżeństwo na wesolo. Przestaną trgizować i mówić, że akurat mnie musiał się trafić "taki chłop". I na odwrót "taka Baba".