Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3708 miejsce

Wino, taniec i śpiew, czyli "Wieczór włoski" w Studio Buffo

"Wieczór włoski" Janusza Józefowicza to niezwykły koncert, za sprawą którego można choć na chwilę poczuć się jak we Włoszech.

Zespół Studio Buffo / Fot. Studio BuffoPodczas "Wieczoru włoskiego" można usłyszeć najsłynniejsze włoskie piosenki, które interpretują artyści Studio Buffo. Wśród nich są: Janusz Józefowicz, Janusz Stokłosa, Natasza Urbańska, Marta Wyłomańska, Monika "Dzidzia" Ambroziak, Natalia Srokocz, Natalia Krakowiak, Natalia Kujawa, Aleksandra Zawadzka, Maria Tyszkiewicz, Jerzy Grzechnik, Artur Chamski, Paweł Skałuba, Krzysztof Rymszewicz, Jan Traczyk. Wokalistom towarzyszy orkiestra Janusza Stokłosy oraz niemniej utalentowani tancerze: Dominika Gajduk, Karolina Królikowska, Aleksandra Popławska, Błażej Ciszek, Jarosław Janikowski, Sebastian Lubański i Paweł Orłowski.

Natasza Urbańska i Janusz Józefowicz / Fot. Studio BuffoPomysłodawcą, scenarzystą i reżyserem "Wieczoru włoskiego" jest Janusz Józefowicz, który jak zwykle stanął na wysokości zadania i był świetnym konferansjerem (o czym przekonałam się już podczas "Wieczoru francuskiego" i "Wieczoru rosyjskiego"). Nie tylko zapowiadał piosenki i ich wykonawców, lecz także opowiadał anegdoty i żartował. Zachęcał także do wspólnej zabawy, tańczenia do "Marina" Francesca Napoli czy wspólnego śpiewania "Ragazza da Napoli" Drupiego. Nie było się czego bać, ponieważ na widowni panowała luźna atmosfera, a publiczność była częstowana winem.

Jeśli chodzi o warstwę artystyczną, to jak zawsze była na najwyższym poziomie. Choć wszyscy artyści byli znakomici, to kilka wykonań szczególnie zapamiętałam. Pierwszym jest piosenka "Fra Di Noi", do której muzykę skomponował Janusz Stokłosa, a słowa napisał polski tekściarz Lonstar. W oryginale utwór ten śpiewa Jose Cura, jednak podczas koncertu zaśpiewali go niezwykli goście - Marta Wyłomańska i Paweł Skałuba.

Bardzo podobała mi się także pieśń neapolitańska "O sole mio" z 1898 roku w wykonaniu Pawła Skałuby, jednego z trzech największych polskich tenorów. Nie miał łatwego zadania, gdyż pieśń tę śpiewali m.in. Jan Kiepura, Enrico Caruso, Mario Lanza oraz Luciano Pavarotti. Jednak Skałuba to artysta wielkiej klasy, który śpiewał w Operze Paryskiej z Placido Domingo, dlatego poradził sobie z nią znakomicie. Do tego stopnia, że jak żartował Janusz Józefowicz, artysta, który miał po nim zaśpiewać, zrezygnował ze swojego występu.

Duże wrażenie wywarła na mnie także aria "O mio babbino caro" z opery "Gianni Schicch" Giacomo Pucciniego w wykonaniu Marty Wyłomańskiej, solistki Warszawskiej Opery Kameralnej.

Niezwykły był także utwór "Portofino", znane w naszym kraju dzięki Agnieszce Osieckiej, która napisała polskie słowa do przeboju Dalili. Piosenkę tę śpiewały m.in. Katarzyna Groniec czy Sława Przybylska. Jednego tego wieczoru z niezwykłym wdziękiem wykonała ją Natalia Srokocz. Szczególnie, gdy śpiewała: Jest tyle dziewczyn w Portofino. A zobaczyłeś właśnie mnie. Pomarańczowy księżyc płynął. Gdy w Portofino mówiłam: "nie".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.