Facebook Google+ Twitter

Winobranie 2011 w Zielonej Górze. Jarmark, Glinoludy i koncerty. Relacja

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-09-16 20:16

Kolorowy i pachnący jarmark, wesołe miasteczko, Glinoludy, aktorzy, akrobaci, Kasia Cerekwicka, Blue Cafe, Lady Punk i... zombie. Tegoroczne Winobranie dobiega końca.

W cieple wrześniowego słońca kończy się doroczne święto Zielonej Góry - Winobranie, które trwało od 10 do 17 września.

Tegoroczne święto Zielonej Góry, podczas którego władzę podobno przejął Bachus, upłynęło pod szyldem kolorowego jarmarku, wesołej zabawy, łagodnej muzyki i korowodu.

Kolorowy jarmark, który bardziej przypominałby pchli targ z swoim, własnym niepowtarzalnym klimatem, nie jest rodem z czasów średniowiecznych, ale przekuł tę średniowieczną atmosferę na targ XXI wieku. Przechodząc pomiędzy straganami, czuje się rozkoszne zapachy grilla, słyszy się szczekające, mechaniczne pieseczki czy podziwia plumkające w wodzie gumowe żabki. Dodatkową atrakcją stały się winobraniowe gadżety: unikalne pocztówki, reprinty z przełomu XIX i XX wieku czy ozdobne, stylizowane kubeczki. Jak co roku, tak i w tym furorę robił targ rozmaitości lub (inna dozwolona nazwa) targ staroci, na którym można było znaleźć towary z duszą. Zawzięci numizmaci poszukiwali tam tego jednego znaczka z Lwowa z konkretnego roku.

Kupcy ze Starego Miasta mają przez jeden tydzień powód do radości - Winobranie "wygoniło" ludzi z galerii handlowych na starówkę.

Mnóstwo wywieszonych flag w kolorach miasta. Okolice ratusza oblegają lubuscy winiarze i regionalni rękodzielnicy, a spod palmiarni w miarę tanio można skosztować lubuskiego wina i zwiedzić prawdziwe winnice. Nie tak dawno "Newsweek" opublikował 10 nieodkrytych dziewiczych regionów świata, w których znalazł się Lubuski Szlak Miodu i Wina. Można go zwiedzać samodzielnie, po uprzednim kontakcie telefonicznym z poszczególnymi winiarzami, albo skorzystać z wycieczki krajoznawczej, którą zorganizowało miasto.

Teatr Lubuski przygotował cały cykl znakomitych przysmaków "Winobraniowych Spotkań Teatralnych", które zaserwowały "ekipy" z Warszawy, Częstochowy, Szczecina, z Katowic i Zielonej Góry.

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 16.09.2011 22:25

Raczej już nie ma. Nie mam pewności co do Luburzy (może w Polmosie - dużym przedsiębiorstwie produkującym alkohole - ale nie sądzę). Tak więc - te trzy wina, które Pan wymienił, to są rarytasy na wspominki. Ciekawi mnie, jakie są ich etykiety?
Winobranie nie jest tylko świętem miasta, ale (tak, w zasadzie) świętem lubuskich winiarzy. Sporo ich jest i ciągną się przez całe województwo, tworząc lubuski szlak miodu i wina. Krajobraz jest podobno dziewiczy i wciąż nieodkryty przez turystów (za Newsweekiem).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z końca lat 70-tych mam 3 małe próbki wina z lubuskich winnic. Byłem wtedy na winobraniu. Wino gronowe ziołowe - Laur Lubuski, Monte Verde, czy Luburza. Czy po ponad 30 latach te wina istnieją na lubuskim rynku?
Tam w Zielonej Górze Winibranie to wielka uroczystość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.