Facebook Google+ Twitter

Wiosna coraz bliżej. W Beskidach obudził się niedźwiedź

W Beskidach obudził się niedźwiedź. W miniony weekend turyści zrobili zdjęcie śladów zwierzęcia w masywie Skrzycznego.

 / Fot. By Ludovic Péron (Ours brun Finlande.jpg) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)- Przyznaję, że niedźwiedź już się obudził. Zrobiłem dzisiaj zdjęcia jego śladów w masywie Skrzycznego. Tropy są dość spore, czyli jest to osobnik dorosły - mów Marian Knapek, nadleśniczy Nadleśnictwa Węgierska Górka. I dodaje: - Zresztą od kilku dni notujemy informacje od turystów idących na Skrzyczne, że nawet go z oddali widzieli.

Nadleśniczy Knapek wyjaśnia, że poszukujący pożywienia drapieżnik to niechybny znak, że wiosna tut, tuż. Nie należy mu wchodzić w drogę, bo po zimie jest wygłodniały i na pewno znajduje się również w grymaśnym humorze. Czy należy się bać? - Zawsze należy mieć respekt wobec przyrody i to nie tylko jeśli chodzi o zwierzęta, ale także warunki atmosferyczne.

Regułą jest, że to raczej niedźwiedź nas unika i to on schodzi nam z drogi. Nie należy się go bać, a raczej ciszyć, bo to taki pozytywny obraz naszych lasów. Powinniśmy być dumni, że mamy niedźwiedzie, występują rysie i wilki, głuszce - największe w Polsce kuraki - tłumaczy nadleśniczy Knapek. Leśnik podkreśla, że dużo mniejsza od nas Słowacja ma dziesięciokrotnie więcej niedźwiedzi niż my. W Polsce jest ponad 100 sztuk, na Słowacji około tysiąca.

Czytaj także: Rysie powrócą na Pomorze Zachodnie? Pomóż zbudować zagrodę dla tych zwierząt


W Beskidzie Żywieckim żyje kilka osobników, które bytują na terenie kilkudziesięciu czy nawet kilkuset kilometrów kwadratowych. Niektóre mogą przekraczać granice polsko-słowacką.

Źródło: AIP

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.