Facebook Google+ Twitter

Wirtualna adopcja zdobywa ogromną popularność

Nie każdy może sobie pozwolić na adopcję psa. Przyczyny są różne, a pomysł wprowadzenia adopcji wirtualnej ułatwia pracę schroniskom i pomaga wielu niechcianym zwierzakom.

Wirtualnym Opiekunem Brutusa od czerwca 2007 r. jest pani Barbara Broda ze Zgierza / Fot. Fundacja MedorRozwój i zwiększająca się dostępność Internetu wykształciła wiele możliwości pomocy tym, którzy jej potrzebują. W schroniskach dla zwierząt jest wiele psów niechcianych, które na adopcję mają niewielkie szanse. Dla nich adopcja wirtualna jest ostatnią deską ratunku. Gdyby nie sieć wiele z nich musiałoby zostać poddanych eutanazji.

Czym jest wirtualna adopcja? Najprościej można powiedzieć, że jest to adopcja na odległość. Wirtualny właściciel finansuje potrzeby psa przez comiesięczne wpłaty na rzecz schroniska. - W wirtualnej adopcji są zawsze zwierzęta, które nie mają szans na adopcję normalną, lub maja bardzo małe szanse – mówi Dominika Andrzejewska z fundacji „Medor”. Choć czasem wirtualny opiekun przynosi szczęście i taki psiak znajduje prawdziwy domek. Tak było z Barim Loczkiem, czy starszym pieskiem Monterem.

Opiekunem wirtualnym psiaka może być właściwie każdy: firma, szkoła, klasa, a także osoba prywatna. Kwota, którą wpłaca u nas opiekun wirtualny to 30 złotych miesięcznie. Kupujemy za to leki, czy karmę. Oczywiście ta kwota nie pokrywa w całości kosztów leczenia starszego zwierzaka, ale doskonale zdajemy sobie sprawę jakie są dziś czasy. Nikomu się nie przelewa.

Gacuś to młody wilczkowaty piesek, który był bity, a teraz od kilku miesięcy czeka na swojego wirtualnego opiekuna. / Fot. Fundacja MedorSchroniska dla zwierząt, które prowadzą swoje serwisy internetowe w zamian za adopcję wirtualną oferują opiekunowi, że pod zdjęciem adoptowanego zwierzaka będzie umieszczone jego imię i nazwisko, nazwa firmy, czy jej logo. Opiekun może również przy zdjęciu swojego pupila umieścić krótki tekst swojego autorstwa, a na święta otrzyma od „psiaka” kartkę pocztową.

Oczywiście wirtualna adopcja nigdy nie wyklucza adopcji właściwej. Jeśli znajdzie się opiekun, który zechce przygarnąć psa warunki wirtualnej adopcji ulegają przerwaniu, a pies wędruje do swojego nowego domu.
- Jakie zobowiązania ma wirtualny opiekun? – pytam Dominikę.
- W zasadzie wirtualny opiekun nie miał zobowiązań – odpowiada - ale teraz wpadłam na taki pomysł, aby poprzez rożne strony internetowe opiekunowie tacy wykazali się aktywnością i spróbowali znaleźć dom dla swojego zwierzaka. Są przecież wszelkiego rodzaju serwisy aukcyjne itp. Jeśli ktoś nie chce z różnych powodów podjąć się wirtualnej adopcji, lub oprócz comiesięcznej wpłaty ma możliwość przeznaczyć większą sumę na rzecz swojego psiaka może również drogą internetową zamówić dla niego karmę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

dziekuje za bardzo ciepłe słowa dotyczace wirtualnej adopcji ... pozdrawiam ciepło wraz z psami i kotami z fundacji medor w zgierzu zwierzaki czekaja na kolejnych wirtualnych opiekunow i na prawdziwych także ....zapraszam na nasze aukcje internetowe.... brakuje nam teraz bardzo karmy dla zwierzat bo zrobiło sie zimno na www.telekarma.pl mozna zamowic cos dla porzuconego psiaka i kociaka zapraszam na strone www.medor.org pozdrawiam ciepło........ dominika

Komentarz został ukrytyrozwiń

bardzo ważna sprawa +

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ o tym trzeba mówić i pisać!

Komentarz został ukrytyrozwiń

zapomniałem wcisnąć plusa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też mam Gacka ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.