Facebook Google+ Twitter

Wirtualna szkoła - nowy pomysł MEN dla dzieci emigrantów

Już od grudnia MEN ma rozpocząć pilotaż wielkiej reformy szkolnictwa dzieci uczących się za granicą. Według założeń do końca 2011 roku wszystkie szkoły przy ambasadach maja przejść na własność i utrzymanie lokalnych społeczności.

Jednak jest to problem bardziej złożony. Jeśli szkoły ambasadzkie nie zdobędą pieniędzy na utrzymanie, będą zlikwidowane. Co wiąże się z tym, że nie wszystkich rodziców dzieci na emigracji będzie stać, aby zapłacić za uczęszczanie ich pociech do polonijnej szkoły, szczególnie jeśli ma się kilkoro dzieci.

I jak tu powiedzieć nagle dziecku które chciałoby się uczyć w polskiej szkole, z Polakami, tak jak wcześniej jego rodzice, że nie pójdzie do polskiej szkoły, bo nie ma na to pieniędzy. Jest to bardzo niebezpieczne, ponieważ odebranie pieniędzy szkołom, działających przy polskich ambasadach na całym świecie wiąże się ze zburzeniem całego systemu polskiej edukacji zagranicznej. A bez dodatkowych pieniędzy i pomocy państwa nie dadzą rady same zbudować nowego.

Sytuacja wygląda tak że szkołą prywatnym i społecznym na obczyźnie bardziej pomagają władze lokalne niż polskie. Trochę to tak, jakby po raz kolejny rząd chciał pozbyć się dręczącego problemu. Niestety odbije się to na wykształceniu dzieci, a niektóre będą chciały za kilkanaście lat wrócić do rodzinnego kraju.

Jeśli projekt wirtualnej szkoły wejdzie w życie państwo zaoszczędzi około 32 miliony złotych, które zostaną rozdzielone pomiędzy szkoły działające już na zasadzie własności lokalnej społeczności.

Jednak będzie to bardzo trudne, ponieważ ani rząd ani Senat nie wie ile dokładnie dzieci emigrantów uczy się za granicą po polsku. Ciekawe, w jaki sposób nasze Ministerstwo Edukacji Narodowej zamierza oszacować liczbę dzieci uczących się w prywatnych i państwowych szkołach?

Źródło: wprost.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.11.2009 09:29

Co pomysł, to gorszy! Doprawdy już nie pojmuję, jakimi kategoriami myślą urzędnicy ministerstw, urzędnicy rządowi! "Jeśli szkoły ambasadzkie nie zdobędą pieniędzy na utrzymanie, będą zlikwidowane. Co wiąże się z tym, że nie wszystkich rodziców dzieci na emigracji będzie stać, aby zapłacić za uczęszczanie ich pociech do polonijnej szkoły, szczególnie jeśli ma się kilkoro dzieci." Polonia w ogóle przestała być wspierana przez nasze rządy, prezydenta, ministerstwa itd. itd..... 5* Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.