Facebook Google+ Twitter

Wirtualny teatr w sieci i w realu, czyli cała prawda o ojcostwie

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-01-24 12:02

Ile może trwać monolog skierowany do zwykłego człowieka? Dobry mówca potrafi sprawić, że tłum będzie go słuchać godzinami. A gdyby przemówił do nas sam Pan Bóg?... Czy kto wierzy, czy też nie, teraz jest realna szansa usłyszeć ten głos.

"Ojciec Bóg" ilustracja z serwisu teatralnego autorów spektaklu na witrynie Facebook / Fot. plakat teatralnyDotychczas po obejrzeniu spektaklu starałem się od razu na świeżo spisać swoje wrażenia, aby nie umknęły mi z pamięci najważniejsze fakty i postaci obserwowanego dramatu. Teraz wypauzowałem, aby przekonać się, czy to, co czuję jest odosobnionym stanem wiedzy i umysłu, czy też nie jestem sam w swojej niepewności. Coś się bowiem zmienia w polskim życiu teatralnym. W literaturze nie ma już tradycyjnego podziału na lirykę, epikę i dramat.

Zweryfikowała to rzeczywistość rynkowa i większość pojawiających się na scenie utworów jest kompilacją wszelkich możliwych tropów, teorii, form i wątków. Pomyślałem, żeby oddać ów konglomerat wszystkoizmów w jednej skromnej recenzji z wydarzenia, które z dnia na dzień staje się coraz ciekawszym zjawiskiem w literaturze i teatrze. Powracając z teatru do czterech ścian własnego mieszkania zdałem sobie sprawę, że nie można sztuki "Ojciec Bóg" skwitować oczywistym stwierdzeniem, że spektakl się odbył, publiczność była zachwycona, a wykonawcy i autorzy byli wspaniali. To wszystko prawda.



Obojętnie, czy oglądamy tragedię, czy komedię... wszystko to powstaje z ludzkiego bólu istnienia. Podobnie "Ojciec Bóg" w niepowtarzalnej interpretacji Marcina Perchucia jest sui generis projekcją bardzo poważnych problemów, jakie przeżywa każdy świadomy człowiek, w związku z narodzinami potomka. Autorzy monodramu wybrali najbardziej trafną formułę zdystansowania się do tej traumy i poddać nas terapii śmiechem. Żywe, interesujące dzieło reżysera Waldemara Śmigasiewicza wzruszając poucza, zarówno tatusiów, jak też ojców in spe. Świecąc odbitym blaskiem na ekranie komputera ten sam monodram zaistniał w serwisie You Tube. To jednak bez porównania mniejsza aktywność, niż zaobserwowany run na temat wyznań Boga Ojca w sieci na Facebook'u.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 25.01.2011 15:43

Panie Andrzeju,
Trawestując Pańskie słowa przez "to całe pier....nie" mamy właśnie problem z ojcostwem. Niektórym wystarcza do uporania się z nim mały rozumek Kubusia Puchatka, a inni są bezradni. To zbawienne, że przynajmniej można się z tego pośmiać, bo wtedy nie wydaje się to tak przerażająco skomplikowane. Teatr ewoluuje i stąd jego pojawienie się w internetowej witrynie nikogo nie powinno dziwić. Nie trzeba wcale być prorokiem, żeby przewidywać przeniesienie się całej telewizji, łącznie z teatrem i kina do Internetu. To już powoli się dzieje i (czy się to komuś podoba, czy nie) zrewolucjonizuje nasz styl myślenia i odbioru sztuki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

POLSKA jest podzielona na chrześcijan i wyznawców:)) Nigdzie, jak właśnie na polskiej edycji FACEBOOKA te rany nie są widoczne!! Być może ten teatr:"Bóg Ojciec i Syn" jest jeszcze jedną próbą rzucenia kładki poprzez te wszystkie podziały??! Jeżeli tak faktycznie było, to kłaniam się nisko autorom i aktorom sztuki! Jeżeli nie - to po co to całe pier....nie o bogu i ojcostwie???! Na Facebooku i bez tego pojawiają się wciąż nowi "uzdrowiciele" & "uzdrowicielki", a Benedykt XVI grzmi na ambonie że publiczności ma coraz mniej;))
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Obojętnie, czy oglądamy tragedię, czy komedię... wszystko to powstaje z ludzkiego bólu istnienia."
pod każdym względem Teatr to jest do oglądania na żywo. Już teatr TV. jest specyficzny, chyba słusznie nazywany niepełnym substytutem teatru.
Chapeau bas dla Autora . Wspaniały tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.