Facebook Google+ Twitter

Wirus A/H1N1 jest Polsce, nie ma jednak powodów do obaw

- Pacjentka, u której stwierdzono wirus A/H1N1, czuje się dobrze - mówi dyrektor oddziału zakaźnego szpitala w Mielcu, Józef Sznajder. Kobieta ma zwykłe objawy grypowe, temperaturę 36,9 stopni, bóle mięśni i kaszel. Na oddziale pozostanie przynajmniej 7 dni. Razem z nią na oddziale są mąż i jej dwóch synów, nie stwierdzono u nich jednak objawów zarażenia wirusem. Kobieta przybyła ze Stanów Zjednoczonych 2 maja, objawy grypy pojawiły się u niej w parę dni później. W środę zdiagnozowano u niej wirusa.

Szpital w Mielcu / Fot. PAPWcześniej w podobnym tonie wypowiadała się rzeczniczka szpitala, Aneta Dyka-Urbańska. - Kobieta zarażona A/H1N1 czuje się dobrze. Wszystko wksazuje na to, że jest to mało groźna forma wirusa. Bliscy kobiety, także czują się dobrze, nie ma u nich objawów choroby - powiedziała dziś rano na antenie TVN24 rzeczniczka szpitala w Mielcu, gdzie przebywa 58-latka zarażona wirusem.

Aneta Dyka-Urbańska dodała także, że w nocy nie pogorszył się stan chorej. Dyka-Urbańska podziękowała także na antenie TVN, za to że media "spokojnie" relacjonują sprawę i nie wzbudzają niepotrzebnej paniki.

2 maja Polka wróciła z USA do Polski. Była pasażerką lotu 016 z Nowego Jorku do Warszawy. Razem z nią leciało 178 pasażerów i 9 członków załogi. Po wylądowaniu Czuła się dobrze, jednak 5 maja trafiła do szpitala z podejrzeniem grypy. Wczoraj wieczorem potwierdzono, że kobieta zarażona jest wirusem A/H1N1.

Minister zdrowia Ewa Kopacz zapewniła, w czwartek, na antenie "Sygnałów Dnia", że służby sanitarne zbadają stan zdrowia wszystkich pasażerów i załogi samolotu, którym przyleciała do Polski chora kobieta. Ewa Kopacz dodała, że ustalono już listę tych osób. Kontrolą zostaną objęci również ci, którzy mieli styczność z chorą na lotnisku.

Pani minister przypomniała, że wirus AH1N1 rozwija się w ciągu 7 dni. W związku z tym ryzyko zarażenia w samolocie innych pasażerów jest nikłe - ze względu na fakt, iż symptomy grypy ujawniły się dopiero po powrocie do Polski. Ewa Kopacz dodała, że mniej więcej za 4 miesiące powinna pojawić się szczepionka przeciwko tej odmianie wirusa. Minister zdrowia przyznała, że aby skutecznie walczyć z tą chorobą trzeba stosować się do zaleceń sanitarnych. W jej opinii nasz kraj jest dobrze przygotowany, posiada również wystarczającą ilość niezbędnych leków.

Szpital w Mielcu / Fot. PAP- Nie wiadomo, jak chora zaraziła się wirusem, ale oczywiście będziemy ją pytać, z kim i gdzie się kontaktowała, ale szans na ustalenie źródła właściwie nie ma - cytuje Głównego Inspektora Sanitarnego Andrzeja Wojtyłę, gazeta "Dziennik". - Mogła zarazić gdziekolwiek, na przykład na ulicy - dodaje Wojtyła.

Podkarpacki wojewoda zwołał na dziś posiedzenie zespołu reagowania kryzysowego. Ma się na nim stawić m.in. wojewódzki inspektor sanitarny. Zebrani będą się zastanawiać, czy dotknięty chorobą region jest przygotowany do walki z chorobą.

Współpasażerowie lotu 016 czują się dobrze

5 osób z województwa kujawsko-pomorskiego jest pod obserwacją Wojewódzkiej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Bydgoszczy. Są to pasażerowie samolotu z Nowego Jorku, którym leciała kobieta zarażona świńską grypą. Dwie osoby z Torunia, dwie z Lipna i jedna z Bydgoszczy. Jak zapewnia rzecznik Sanepidu wszyscy czują się dobrze. Obserwacja tych osób potrwa do 9 maja.

Pracownicy inspekcji sanitarnej dotarli też do mieszkanki Skarżyska Kamiennej, która wracała tym samym samolotem ze Stanów Zjednoczonych, co pasażerka z Tarnobrzega zakażona wirisem A/H1N1. Kobieta czuje się dobrze - powiedziała Radiu Kielce Anna Chrzanowska Powiatowy Inspektor Sanitarny w Skarżysku Kamiennej. Na razie żadnych niepokojących objawów nie ma, jednak przez najbliższe siedem dni pozostanie pod obserwacją. Mieszkanka Skarżyska mieszka sama, a z lotniska przywiozła ją córka, z którą już skontaktowano się i również czuje się dobrze - dodała Anna Chrzanowska.

Źródła: TVN24, Dziennik, IAR

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Ja uważam, że grypa A-H1N1 dotarła do Norwegii. Pochodzący z tego kraju sędzia piłkarski Ovrebo miał bardzo niepokojące objawy - spuchnięte oczy, niedowidział, ledwo biegał. Poważna sprawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od siebie mogę dodać tyle, iż jest to mieszkanka Tarnobrzega. Która zgłosiła do tamtejszego szpitala zaraz po powrocie do domu, jednak z tarnobrzeskim szpitalu nie ma oddziału zakaźnego więc została przewieziona do szpitala w Mielcu. Niestety nie mogę się dostać do szpitala z bardzo prostych i smutnych względów. Taktują mnie jako ciekawskiego gapia i nie bardzo chcą rozmawiać :( Ale postaram się coś zadziałać w tym względzie jutro...

PS. Mam też maturę na karku więc z wolnym czasem jest trudniej :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.