Facebook Google+ Twitter

Wirus Ebola w Gwinei, Sierra Leone i Liberii. WHO: Epidemia najgroźniejsza w historii

Śmiercionośny wirus Ebola znowu groźny. Epidemia obejmuje już nie tylko Gwineę, ale też Sierra Leone i Liberię. Lekarze z WHO alarmują, że zmarło już ponad 330 osób, co każe uznać ten atak choroby za najbardziej zabójczy w historii.

 / Fot. PAP/EPANie potwierdziły się uspokajające zapewnienia prezydenta Gwinei Alphy Condego sprzed kilku tygodni o opanowaniu epidemii Eboli. Lekarze ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) alarmują, że zabójczy wirus gorączki krwotocznej przeniósł się z Gwinei do Sierra Leone i Liberii. Zanotowano też nowe przypadki w stolicy Gwinei, Konakri.

Jak ustalili lekarze, do rozprzestrzeniania się choroby przyczynili się krewni chorych. Zamiast pozostawić ich w szpitalach, zabierali ich do domu, sądząc, że w ten sposób najlepiej im pomogą.

Ebola to bardzo zaraźliwa choroba, na którą nie wynaleziono lekarstwa ani szczepionki. Może przenosić się także przez dotyk, za pośrednictwem krwi i płynów ustrojowych. Gorączka krwotoczna w zależności od zjadliwości szczepu zabija trzy czwarte, a nawet 90 proc. ludzi, którzy na nią zapadają. Pierwsze objawy w postaci gorączki, bólu głowy i gardła przypominają częste w tropikach malarię czy cholerę. Dopiero po kilku tygodniach pojawiają się torsje i biegunka, a wirus, który przenosi się przez krew i paraliżuje system odpornościowy, wyniszcza narządy wewnętrzne, powodując śmierć.

 / Fot. PAP/EPAJak podaje PAP, na początku czerwca choroba zaatakowała Sierra Leone. Z Gwinei wirus przedostał się tu wraz z kobietą chorą na Ebolę, którą krewni wykradli ze szpitala w obawie, że biali lekarze dokonują nie niej eksperymentów, i nie chodzi o faktyczną chorobę. Trafiła do rodzinnej wioski, prawie 100 km od szpitala. Wkrótce sami zachorowali, a i w wiosce zaczęto notować przypadki Eboli.

W Sierra Leone zamknięto granice z Gwineą i Liberią. Nieczynne są też wszystkie miejsca, w których kontakt masowy z ludźmi mógłby ułatwić rozprzestrzeniania się wirusa. "Zagraniczne koncerny górnicze, wydobywające w Sierra Leone rudę żelaza, wywiozły z kraju cudzoziemskich inżynierów. Mimo nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa od końca maja wirus Eboli zabił w Sierra Leone ponad 50 ludzi" - podaje PAP.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.