Facebook Google+ Twitter

Wisła jutro po raz kolejny rozpocznie walkę o Ligę Mistrzów

Przeciwnikiem krakowian jest Beitar Jerozolima, na którego stadionie odbędzie się pierwsze spotkanie II rundy eliminacji do Champions' League.

Zawodnicy Wisły. / Fot. PAP/Jacek BednarczykAni razu w historii Ligi Mistrzów "Biała Gwiazda" nie zagrała w rundzie grupowej najbardziej elitarnych rozgrywek piłkarskich w Europie. Było bardzo blisko w sezonie 2005/2006, kiedy w III rundzie eliminacji przeciwnikiem był Panathinaikos Ateny. Na własnym boisku Wisła
wygrała 3:1, lecz na wyjeździe poległa po dogrywce 1:4, choć w 78. minucie Radosław Sobolewski strzelił kontaktowego gola na 1:2, co dawało awans krakowskiej drużynie.

Brak wzmocnień w Wiśle dodatkowo utrudni walkę o przedostanie się zarówno do trzeciej rundy eliminacji, jak i do fazy grupowej. Maciej Skorża ma niemal identyczną pierwszą jedenastkę, jak w poprzednim sezonie. Tylko Dariusz Dudka został sprzedany do francuskiego Auxerre. Klub otrzymał za niego 2,5mln euro, lecz nie wydano z tej kwoty ani eurocenta na sprowadzenie nowego piłkarza.

Za to Beitar podobną kwotę przeznaczył na przedsezonowe nabytki. Ponad milion euro wydano na Baraka Izhakiego z belgijskiego Genk, jednak Izraelczyk może nie zagrać w pierwszym meczu, ponieważ doznał urazu w wygranym 5:0 sparingu z Maccabi Herzliya. Do drużyny dołączył także Sebastián Abreu. Jego ostatnim pracodawcą był argentyński River Plate. - Urugwajczyk pasuje do koncepcji gry trenera Itzhaka Shuma. Widziałem mecze Beitaru z poprzedniego sezonu. Temu zespołowi brakowało zawodnika, na którym spoczywałoby przetrzymywanie piłki w ataku, wygrywanie pojedynków główkowych - stwierdził szkoleniowiec Wisły Maciej Skorża w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego.

Skorża przyznał również, że jest zdumiony poziomem organizacji gry przeciwnika. - Spodziewałem się, że więcej improwizują, ale zaskoczyli mnie konsekwentną, zdyscyplinowaną grą - powiedział.

Z ostatniego meczu towarzyskiego "Białej Gwiazdy", który został rozegrany z zespołem Wisły z Młodej Ekstraklasy, trener Skorża może być zadowolony. Pierwsza drużyna pokonała rezerwy aż 11:0, a po trzy gole zdobyli Paweł Brożek i Tomasz Dawidowski. Pierwszy z nich od pewnego czasu nie mógł się odblokować, bardzo mało strzelał w sparingach, natomiast były piłkarz Amiki Wronki po przyjściu do Krakowa swój czas spędzał głównie w gabinetach lekarskich, przez co od 2004 roku wystąpił w zaledwie 12 oficjalnych spotkaniach Wisły.

Krakowianie nie mogą liczyć na to, że Beitar jest jedynie dostarczycielem punktów. Pociechą z pewnością jest fakt, iż izraelska ekipa nie przeszła drugiej fazy eliminacyjnej, odkąd jest ona rozgrywana. W sezonie 1993/1994 w pierwszej rundzie Ligi Mistrzów drużynę z Jerozolimy wyeliminował Lech Poznań, który w dwumeczu zwyciężył aż 7:2. Teraz taki rezultat nie ma racji bytu. Poziom piłki europejskiej jest coraz bardziej wyrównany, a obecnym właścicielem Beitaru jest Arcadi Gaydamak, miliarder, który nie boi się inwestować swoich oszczędności w piłkę nożną w przeciwieństwie do Bogusława Cupiała (właściciel firmy Tele-Fonika Kable oraz Wisły Kraków). Biznesmen doskonale zdaje sobie sprawę z wartości pieniądza, która przyciągnęła do Jerozolimy Dereka Boatenga. Obywatel Ghany, który w 2001 roku otrzymał nagrodę dla najlepszego piłkarza Afryki, jest uważany za centralną postać drużyny Shuma. Czy wyłączenie jego z gry pozwoli Wiślakom na uzyskanie korzystnego wyniku?

Sędzią pierwszej potyczki podopiecznych Itzhaka Shuma z polską drużyną będzie Włoch Paolo Tagliavento. Początek spotkania o godz. 20. Transmisja w TVP2.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Bardzo dobra i konkretna zapowiedź. (+)

Co rok ta sama historia, więc nie ma co jej powtarzać. Ma być walka o LM i wzmocnienia, a za chwilę jest po wszystkim. Oby nie było powtórki z rozrywki. Kciuki za Wisłę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

WISŁA GÓRĄ. DO BOJU CHŁOPAKI

Komentarz został ukrytyrozwiń

niby nie jestem za żadną z polskich drużyn ale czuje, że oni już przegrali ten mecz mimo że go tak naprawde jeszcze nie zagrali. Te wypowiedzi Bednarza, że on to już ma wkalkulowaną porażkę z jakimś tam izraelskim klubem, który w Europie nic nie zwojował to to jest żenada. To tak jakby już go przegrali. Zaraz sie okaże że każdy zespół, który ma wiekszy budżet niż nasze Orzełki to wygrywa z nami bez gry. Ale tekst dobry

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powodzenia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mimo, że bardzo życzę Wiśle awansu to sądzę, że może powtórzyć się historia z zeszłego sezonu i nie zobaczymy polskiej drużyny w 3. rundzie kwalifikacyjnej. Dla Ciebie plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.