Facebook Google+ Twitter

Wisła Kraków - Lotos Gdynia: Grają dalej!

Po niezwykle zaciętym boju, w piątym spotkaniu finału PLKK Wisła Kraków wygrała z Lotosem Gdynia 65:64. Jednej sekundy zabrakło, by gdynianki mogły cieszyć się z mistrzostwa Polski!

O piłkę walczą Elżbieta Trześniewska z Wisły i Ruth Riley z Lotosu podczas 5. meczu finałowego Ford Germaz Ekstraligi koszykarek Wisła Can-Pack Kraków - Lotos Gdynia. / Fot. PAP Jacek BednarczykTakiej dramaturgii w tegorocznych finałowych meczach PLKK jeszcze nie było. Fantastyczne spotkanie dwóch zdecydowanie najlepszych, kobiecych zespołów koszykarskich w Polsce, rozstrzygnął dopiero rzut w ostatniej sekundzie Dominique Canty. Tym samym rywalizacja przenosi się do Gdyni.

Pierwszą kwartę mocnym uderzeniem rozpocząć chciały zawodniczki Lotosu. Wynik otworzyła Ewelina Kobryń, a po chwili miały miejsce dwie niecelne próby za trzy punkty Nakyshy Sales i LaTanyi White. Dopiero dobre wejścia pod kosz Ruth Riley, zwiększyły punktowy dorobek gdynianek. W Wiśle trafiała Chamique Holdsclaw, Canty i Wielebnowska. Bardzo nieskuteczna pod koszem Lotosu była Daliborka Vilipić oraz Anna de Forge. Tę część gry gospodynie rozstrzygnęły na swoją korzyść prowadząc 16:14.

Druga kwarta to rosnąca przewaga Wisły. Po rzutach Trześniewskiej, Wielebnowskiej i Skerovic, a przede wszystkim trójce De Forge, krakowianki zdołały odejść Lotosowi na osiem punktów. Na cztery minuty przed końcem kwarty Wisła prowadziła już 28:20. Dzięki skuteczności De Forge gospodynie kończyły kwartę z przewagą sześciu punktów, 37:31. W tej części gry, Amerykanka zdobyła 10 z 21 punktów zdobytych przez Wisłę.

W trzeciej odsłonie mistrzowską grą popisywały się gdynianki. Nie dość, że odrobiły straty z pierwszej połowy, to jeszcze objęły prowadzenie 41:40 na sześć minut przed końcem kwarty. Sukcesywnie Lotos powiększał przewagę, a wiślaczki raziły nieskutecznością. Świadczy o tym fakt, że na dwie minuty przed końcem kwarty, dopiero szósty punkt w tej części gry zdobyła Holdsclaw. Krawkowianki dużo faulowały, tak iż w połowie kwarty, gospodynie miały już sześć przewinień, a Lotos żadnego. Przewaga Lotosu wynikała przede wszystkim z opanowania tablicy i skuteczności pod koszem. Tę odsłonę koszykarki z Gdyni zakończyły z przewagą trzynastu punktów, samą kwartę wygrywając 25:8. Na parkiecie wyróżniały się White i Leciejewska.

W decydującej kwarcie role całkowicie się odmieniły. Lotos całkowicie przestał grać, a wiślaczki mozolnie odrabiały poważne straty z trzeciej odsłony. Główną bohaterką tej części gry, jak i całego meczu okazała się Canty. Jej rzuty rozpoczęły wielką pogoń za gdyniankami. Lotos grał zbyt szybko i niedokładnie. Wobec takiej gry koszykarek z Gdyni, Wisła na dwie minuty przed końcem meczu objęły zasłużone prowadzenie. Jednak szybka odpowiedź Nykeshy Sales za trzy, pobudziła Lotos do skuteczniejszej gry. Od tego momentu gra toczyła się kosz za kosz. Dwa rzuty osobiste wykorzystała Riley, a za dwa trafiła Holdsclaw.

Punktem zwrotnym meczu był niecelny, zupełnie nieprzygotowany rzut za trzy Tatiany Troiny przy stanie 63:62 na minutę przed końcem kwarty. Gdyby trafiła, byłaby bohaterką, niestety chybiła, przysparzając trenerowi gdynianek dodatkowego problemu. Po czasie na życzenie Romana Skrzecza, opiekuna Lotosu, za dwa nie trafiła Holdsclaw i na 21 sekund przed końcem meczu w posiadaniu piłki był Lotos. Kolejny czas tym razem na życzenie gospodyń. Graną do końca, dobrze przygotowaną akcję wieńczy dwoma punktami Sales i gdy wydawało się że Lotos został mistrzem, desperacką kontrę przeprowadziła Canty, ogrywając Breitreiner i Riley i w ostatniej sekundzie wrzucając piłkę do kosza. Kibice w hali Wisły oszaleli ze szczęścia. Zupełnie nie zrozumiała była postawa gdyńskich koszykarek, które nie faulowały Canty, mając pewność, że rzutów osobistych nie będzie, gdyż zawodniczki Lotosu faulowały w tej kwarcie zaledwie trzykrotnie. Ten błąd może kosztować Lotos mistrzostwo, bo jak widać wiślaczki broni nie składają.

Kolejne spotkanie odbędzie się w Gdyni, w czwartek 3 maja o godz. 19.15.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

W Gdyni Wisła raczej srogo polegnie.... ;) Bardzo dobra relacja - bravo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.