Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32152 miejsce

Wisła Kraków przed szansą. Polskie eliminacje do Ligi Mistrzów

Jeśli uda nam się zrealizować te elementy gry, które przygotowaliśmy na rewanż, to powinniśmy wykorzystać szansę na awans do Ligi Mistrzów. - mówił Jerzy Engel w 2005 roku. To były jego ostatnie tygodnie na trenerskiej ławce Wisły Kraków.

 / Fot. Andrzej Banaś Przed wyjazdem do Aten Wisła była pierwszym polskim zespołem, który w decydującej fazie eliminacji do Ligi Mistrzów jechał na rewanż broniąc wyniku. Pierwszym po Widzewie Łódź - podopieczni Franciszka Smudy zakończyli przygodę z elitarnymi rozgrywkami w grudniu 1996 roku porażką 0:1 z Athletico w Madrycie, zajmując 3.miejsce w grupie. I to był ostatni mecz polskiego klubu w Lidze Mistrzów.

Wisła - Apoel. "Biała gwiazdo" unieś brzemię


Kiedy Radosław Sobolewski w 78 minucie meczu z Panathinaikosem atomowym uderzeniem odwrócił stan rywalizacji na korzyść Wisły, wydawało się, że bramy piłkarskiego raju pozostaną już otwarte dla krakowian. "Mamy Ligę Mistrzów!" - wyrzucił z siebie komentujący ten mecz Dariusz Szpakowski, kiedy sześć minut później piłka ponownie zatrzepotała w siatce greckiej bramki po strzale Marka Penksy. Wynik 2:2 w 84 minucie praktycznie rozstrzygnąłby rywalizację, bo "Biała Gwiazda" wygrała u siebie 3:1, ale angielski sędzia, Mike Riley, nakazał gospodarzom wznowić grę - nie ze środka boiska, a z rzutu wolnego. Minęło ledwie kilkadziesiąt sekund i Panathinaikos trafił do krakowskiej bramki po raz trzeci, a w dogrywce po raz czwarty. Rozgoryczeni Kibice Wisły jeszcze kilka dni po ateńskiej klęsce wysyłali e-maile w do UEFA, że to skandal, że Penksa nie zagrał ręką, a sam był faulowany, że to Wisła powinna przystąpić do fazy grupowej LM. Wszystko na nic.

Jerzy Engel z rolą szkoleniowca Wisły rozstał się po przegranym dwumeczu z Victorią Guimaraes w I rundzie Pucharu UEFA. W pierwszej części rywalizacji Marek Saganowski, który trafił do Vitorii trzy miesiące wcześniej, wymusił rzut karny i od tego momentu rozpoczął się dramat. Z "wapna" do bramki Radosława Majdana trafił Cleber, późniejszy zawodnik - i kapitan - Wisły. 0:3 w Guimaraes i 0:1 w Krakowie. Wisła nie potrafiła pozbierać się w lidze, z kolei Engel znalazł pracę na Cyprze, w APOEL-u Nikozja. Pracował tam do maja, zdobywając po drodze puchar kraju.

Fatalną 15-letnią serię rozpoczął ŁKS Łódź, mistrz Polski sezonu 1996/1997. Piłkarzom z al. Unii Lubelskiej nie udało się powtórzyć osiągnięcia lokalnego rywala, bo na ich drodze stanął Manchester United. W pierwszym meczu, na Old Trafford, przed ostrzałem gospodarzy łódzkiej bramki dzielnie bronił Bogusław Wyparło, ale to nie wystarczyło i "Czerwone Diabły" pojechały na rewanż z dwubramkową zaliczką, z kolei w Łodzi padł bezbramkowy remis.

Manchester wygrał zresztą to rozdanie LM po dramatycznym - i legendarnym dzisiaj - finale z Bayernem Monachium. Do 90 minuty na Camp Nou Niemcy prowadzili 1:0, by w jednej chwili stracić dwie bramki. Film z komentarzem Dariusza Szpakowskiego jest do dziś hitem na Youtube.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.