Facebook Google+ Twitter

Wisła Kraków - Skonto Ryga 2:0. Relacja pozytywnie zakręcona

Kurier Krako…., Kurier Krako… Cud nad Wisłą! Czytaj najnowsze doniesienia! Dziś w Krakowie święto. Na miejsce wydarzenia jedzie premier, prezydent wygłosi przemówienie do narodu, Episkopat bije w dzwony od rana! Trwa zbiór butelek.

 / Fot. Jacek Bednarczyk, PAPCud się zdarzył! Fakt jest niezaprzeczalny. Piłkarze z Łotwy strzelali gole –awansowali Wiślacy. Komisja śledcza zbierze się po wakacjach. Ale do rzeczy.

Mecz się zaczął o czasie. O czasie dobrym na otwarcie napoju o lekkim zabarwieniu chmielowym 0,5 litra. Przez pierwsze 0,25 litra na boisku spokój i degrengolada. Po prezentacji Łotyszom naszych kibiców nikt się z nich z piłką na połowę Wisły nie wyrywa. Kijki od flag dają do myślenia. Łotysze przyjęli taktykę pozycyjną. Stoją w jednej pozycji i zbierają grzybki z murawy boiska, które w tym roku bogato obrodziły. Krakowiacy pewni awansu–sędzia nazywa się Maźić i chyba jasne jest dla drużyny Skonto, że o zwycięstwie mogą sobie tylko poMaźić.

Jazda, jazda biała gwiazda! Dalej, dalej-nóżki Gadżeta! 0,4 l napoju poszło a na boisku majówka. Tempo akcji jak w serialu: Dom nad Wysypiskiem. Pierwsza połowa fascynująca jak 1745 odcinek. Największym wydarzeniem, faul Łotysza, który sztuki dokonał niebywałej. Sfaulował Paljicia doznając sam przy tym kontuzji. Magik jakiś. W ataku Łotyszy jeden siedemnastolatek i drugi też Junior. Po pierwszym starciu z naszą obrona zbierają kredki co im się z tornistrów wysypały. Pierwsza połowa za nami. Grzybki wyzbierane.

Trwa przerwa. Czas na wymianę płynów. Wymieniłem pustą puszkę na pełną.

Druga połowa dynamiczna jak wyścigi ślimaków. Łotysze grają kombinacyjnie. Kombinują, kombinują… Komentator powiedział, że jemu dzisiaj podoba się Paljić. Hm… no cóż o gustach i preferencjach się nie dyskutuje. Wisła w obronie przyjęła nową strategię. Trener wierzy święcie w umiejętności bramkarza Siergieja Pareiki. Taktyka: "mamy Sieriożę, niech nam Sierioża pomoże". Póki co daje radę.

52 minuta, Łotyszom znudziło się strzelanie do bramki Wiślaków, ładują piłkę do swojej. Łatwo im poszło.Podobno to Małecki wykiwał obrońców. Wmawiając im, że te grzybki nie są halucynogenne. Oj teraz się dopiero dzieje na boisku! Borek i Koźmiński mówią, że piłkarze zaliczają szesnastki i osiemnastki! Może i chodziło im o strzały z dystansu ale na wszelki wypadek córka dostaje zakaz wychodzenia z domu.

Odstawiam napój chmielowy bo chyba zwidy mam. 64 minuta i znowu brama!
Chyba Wisła strzeliła, bo gol Ivicy Ilieva. Trudno się zorientować w tych polskich nazwiskach.
Się walizka z bramkami rozwiązała albo inny plecak. Koźmiński stwierdził, że napastnik Wisły zamieszał między nogami Łotyszy… no to wiemy już kto te grzybki konsumował. Ja odstawiam napój chmielowy i na wszelki wypadek zakładam nogę na nogę. Żadnego mieszania nie będzie.

Gramy gramy!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

I znów recenzja do łez...ubawiłam się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.