Facebook Google+ Twitter

Wisła Kraków wyeliminowała Skonto Ryga. Czas na Liteks!

Wisła Kraków wygrała ze Skonto Ryga 2:0 w rewanżowym meczu 2. rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów i awansowała do kolejnej fazy eliminacji. Pierwszy mecz Krakowianie wygrali 1:0. Przeciwnikiem mistrza Polski w następnej rundzie będzie Liteks Łowecz, który bez problemów wyeliminował Mogren Budva.

Sonda

Czy Wisła wyeliminuje Liteks Łowecz?

W akcji Patryk Małecki (L) z miejscowej Wisły przed interweniującym Vitalijsem Smirnovsem (P) ze Skonto Ryga w rewanżowym meczu 2. rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów, rozegranym w Krakowie, 19 bm. "Biała gwiazda" wygrała 2:0. / Fot. PAP/Jacek BednarczykPremierowa odsłona meczu przebiegała bardzo podobnie do tego, co działo się w pierwszym meczu w Rydze. Wisła utrzymywała się długo przy piłce, ale niespecjalnie coś z tego wynikało. Natomiast Skonto broniło się niemal całym zespołem, z rzadka bezskutecznie kontrując. Znów ciekawie wyglądała współpraca Meliksona z Illievem. Jednak poza kilkoma efektownymi zagraniami, zespół nie miał z niej wielkiego pożytku.

Wiślakom udało się trzykrotnie zagrozić bramce Skonto. Jednak za każdym razem dobrze interweniował bramkarz gości, sprawiając wrażenie jakby strzały Genkowa, Małeckiego czy Illieva nie robiły na nim żadnego wrażenia. Skonto próbowało zagrozić bramce Pareiki po stałych fragmentach gry, ale niespecjalnie im się to udawało. Krakowianom wielokrotnie brakowało przyspieszenia w akcjach ofensywnych czy zagrań z pierwszej piłki, aby rozbić mur obronny gości z Rygi.

Czytaj również: Liga Mistrzów. Wisła Kraków wygrała ze Skonto Ryga

Druga połowa rozpoczęła się rewelacyjnie dla gospodarzy. W 51. minucie na kolejne indywidualne wejście zdecydował się Patryk Małecki. Piłkarz odważnie wszedł lewą stroną boiska, minął dwóch zawodników Skonto i technicznym strzałem zdobył bramkę (przy strzale piłka odbiła się jeszcze od obrońcy i zupełnie zmyliła goalkeepera). W 64. minucie było już 2:0 dla Wisły. Dobrym długim podaniem do Illieva popisał Cezary Wilk.

Serb z racji tego, że był osamotniony w polu karnym Skonto, zdecydował się na indywidualną akcję. Jak się za kilka sekund okazało, była to świetna decyzja. Król strzelców ligi serbskiej z ubiegłego sezonu, ładnie zwiódł obrońcę i strzałem po długim rogu pokonał Malinsa. Było to pierwsze trafienie Serba dla Wisły Kraków w oficjalnym spotkaniu. W kolejnych minutach Krakowianie kontrolowali tempo gry, a kiedy w 72. minucie boisko opuścił najgroźniejszy gracz Skonto Nathan Junior, jasne stało się, że w tym meczu już nic złego Wiślakom stać się nie może.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

kolos
  • kolos
  • 20.07.2011 15:33

Jan ma rację. Jak nie odpadną z Liteksem, to w następnej rundzie. Nie ma się co nastawiać na wielką Champions League.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Doś
  • Doś
  • 20.07.2011 14:03

Nie jest źle, dopóki jest Maor :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
jan
  • jan
  • 20.07.2011 13:09

barachło cudem gra dalej ;/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.