Facebook Google+ Twitter

Wisła krakowska, ale czy polska?

Zbliżają się mecze pucharowe. Zagrają w nich trzy drużyny z polskiej ligi. Czy to wystarcza, aby mówić o nich "polskie drużyny" i kibicować im z takim samym zaangażowaniem jak reprezentacji? Jacek Gmoch mówi: "Nie".

Dzisiejsza Wisła jest klubem międzynarodowym i to nie polskość jest w nim cechą wyróżniającą. / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Osman_Chavez.jpg&filetimestamp=20101201190356Były selekcjoner naszej kadry narodowej, na łamach dziennika "Polska", szczerze wyznał, że nie życzy mistrzom Polski awansu do rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów, ponieważ z Apoel związany jest emocjonalnie, a Wisła to dla niego klub tak samo polski jak, dajmy na to, Borussia Dortmund. Poza tym sam kibicuje Legii, więc wobec Białej Gwiazdy ma "mieszane uczucia".

Rzadko się zdarza, aby osoba publiczna tak otwarcie szła pod prąd obiegowej opinii, że w rozgrywkach o europejskie puchary musimy, jako Polacy, kibicować drużynom z polskiej ligi. Utarło się traktować występy naszych czołowych drużyn w taki sam sposób jak mecze reprezentacji, a przecież od kilku lat liczba Polaków mających pewne miejsca w składach swoich drużyn ulega ciągłej redukcji. Kiedy w Lidze Mistrzów grała Legia Warszawa, a po niej Widzew Łódź, to komentator meczu z udziałem którejś z tych drużyn, mógł z czystym sumieniem i w zgodzie z prawdą krzyczeć: "brońcie się Polacy!". Dzisiaj musiałby się już dwa razy zastanowić. A w przypadku występu Wisły Kraków, nawet trzy.

Oczywiście, z perspektywy sympatyków Wisły, sprawy wyglądają zupełnie inaczej. To wciąż jest ten sam klub, który kochają. Więzy łączące kibica z jego drużyną są bowiem tak silne, że odsetek rodaków w jej składzie jest kwestią drugorzędną.

Czy jednak ktoś, kto na co dzień nie ekscytuje się postawą drużyny z Reymonta, a może nawet nie do końca za nią przepada, może kibicować w środę Cypryjczykom, nie obawiając się posądzenia o brak patriotyzmu?

Nie mówię rzecz jasna o fanatykach, którzy "programowo" życzą aktualnym mistrzom Polski jak najgorzej, ale o zwykłych kibicach. Dzisiejsza Wisła jest klubem międzynarodowym i to nie polskość jest w nim cechą wyróżniającą. Przecież ci wszyscy obcokrajowcy biegający w strojach z Białą Gwiazdą na piersi ani przez chwilę nie pomyślą o tym, że ich występ przynosi chwałę lub kompromituje kraj, w którym akurat pracują. Oni grają przede wszystkim dla siebie, niektórzy może też dla Wisły, ale z pewnością nie dla Polski.

Wiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

KondZik
  • KondZik
  • 17.08.2011 12:00

Chodzi o tzw dobro wspólne. Natomiast co do Lecha to mógł awansować w tamtym sezonie ale wiemy jak wyszło. Masz racje, bo kij ma dwa końce i jeśli Wisła awansuje to jeszcze bardziej odskoczy innym klubom z naszego podwórka. Mimo to ściskałem kciuki za Lecha w tamtym sezonie bo to polski klub, bez znaczenia, że połowa klubu to obcokrajowcy. Ale to osobiste podejście do czego każdy ma prawo ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"A dla kibica powiedzmy Lecha plusem gry Wisły jest to, że zdobywa punkty do rankingu dzięki czemu Lech w przyszłym sezonie może być rozstawiony w kolejnej rundzie LE."

Zgoda ale czy to jest powód aby kibicować Wiśle? W kibicowaniu chodzi przecież przede wszystkim o jakiś emocjonalny związek z danym klubem a nie potencjalne korzyści jakie można odnieść w przyszłości po występie drużyny, która na co dzień ani ziębi ani grzeje.
Wygrają dobrze, przegrają też nic się nie stanie. Dla kibica Lecha, sukces Wisły nie będziej jego sukcesem, a jej klęska nie będzie jego klęską.

Komentarz został ukrytyrozwiń
KondZik
  • KondZik
  • 17.08.2011 10:46

Masz racje, ale nic się nie poradzi na ludzi bez wizji w przyszlość.
Przecież wiadomo, że szkolenie jest tańsze i lepsze bo nie dość, że można potem dobrze sprzedać i pomóc piłce reprezentacyjnej to jeszcze kibice są bardziej za. Nie wierze, że w 40mln kraju nie ma talentów. Są i to oczywiste ale ktoś musi zacząć w te dzieciaki inwestować. Przeliczając zwraca się i to bez problemu. Ale na to czy ktoś zacznie szkolić nie ma wpływu żaden kibic.
A dla kibica powiedzmy Lecha plusem gry Wisły jest to, że zdobywa punkty do rankingu dzięki czemu Lech w przyszłym sezonie może być rozstawiony w kolejnej rundzie LE. Gdybyśmy prezentowali poziom Bundesligi czy Premiership to pewnie też bym mało co zwracał uwage na inne kluby w LE i LM. Tylko, że porównywanie nas do zachodu to troche jak zapowiedź "awansu" Pana Korwina-Mikke do rządu. Jesteśmy na takim poziomie, że dobry występ Legii, Lecha, czy Śląska jest dla mnie przyjemnością i mocno im kibicuje, mimo że jestem od dziecka za Wisłą. Porównując całe kadry mamy tylu Polaków: Legia (16), Lech (13), Wisła (10). Oczywiście wolałbym bardziej "polską" Wisłe, ale również chce awansu do LM. Chciałbym Jelenia, Pawłowskiego czy innych zawodników którzy potrafią zagrać, ale nie od dziś wiadomo, że transfery na naszym podwórku są śmieszne patrząc na wartości i zarobki piłkarzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie chodzi o kwaśną minę tylko o fakt, że trudno kibicować drużynie, z którą ma się niewiele wspólnego. Zgadzam się, że piłka jest dzisiaj globalna, i co za tym idzie Wisła jest międzynarodowa. Naturalne, że jeśłi ktoś jest kibicem Białej Gwiazdy, to będzie za nią mocno trzymał kciuki, bo Chavez, Diaz i Iliev, to piłkarze jego ukochanego klubu. Ale dla postronnego obserwatora dzisiejsza Wisła jest mniej więcej tak samo Polska jak Borussia Dortmund.
A o tworzeniu szkółek z własnej inicjatywy to raczej bym zapomniał. Jak zauważyłeś futbol dzisiaj to biznes więc po co szkolić zastępy piłkarzy z których 3/4 nigdy nie zagra w 1 składzie, płacić za ich utrzymanie, ubezpieczenie itp., skoro można zamiast tego sprowadzić 2 Bułgarów, którzy "robią różnicę"?

Komentarz został ukrytyrozwiń
KondZik
  • KondZik
  • 17.08.2011 10:15

Albo rybki albo akwarium. Sukces klubu, awans do fazy grupowej LM czy LE to wielkie pieniądze, jakie klub MOŻE wydać na szkolenie piłkarzy. Zapuszczając piłke przez tyle lat nie da się teraz w kilka lat tego naprawić. Ważniejsze by zdobywać puknty w rankingu europejskim, bogacić kluby które jak będą mądrze zarządzane to zaczną inwestować za te pieniądze w młodzież i budować szkółki. Inaczej się tego osiągnać nie da. Nie jesteśmy nauczeni, że tylu obcokrajowców może grać w naszej lidze ale teraz piłka jest globalna i trzeba się z tym pogodzić. Piłkarze przychodzą i odchodzą. To biznes i tyle takie mamy czasy. Jeśli będą źle zarządzać wygranymi pieniędzmi to faktycznie nic to nie da, ale tego się już przewidzieć nie da. A co do Ljuboji to mimo klasy Kucharczyka to Ljuboja jest obecnie lepszym piłkarzem i to oczywiste. A Michał może się przy nim bardzo wiele nauczyć. Uważam, że jeśli Wisła awansuje czego wszystkim nam życze, a wszyscy będą mówić z kwaśną miną, że to tylko 2 Polaków to będzie to typowo polskie podejście. ps. liczba Polaków w klubie to nie tylko Panowie z pierwszej 11-stki

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Kibicujemy wszystkim bo każdy dobry występ podnosi całą naszą piłkę."
To też jest dyskusyjne zdanie. W jakim sensie podnosi poziom polskisej piłki? Czy występy międzynarodowej Wisły w LM przełożą się w jakiś sposób na szkolenie polskich piłkarzy w klubach, czy od tego nasza reprezentacja będzie grała lepiej. Ja nie widzę związku. Dobre występy naszych klubów doprowadzą do podniesienia poziomu w polskich klubach, do większych zysków, co skończy się zatrudnianiem większej liczby obcokrajowców. Już teraz Legia woli zatrudnić za grube miliony Ljuboję niż konsekwentnie stawiać na Kucharczyka.
Czy to, że liga angielska jest najsilniejszą, czy jedną z dwóch najsilniejszych lig w Europie ma jakiekolwiek przelożenie na występy reprezentacji Anglii? Czy doprowadziła do jakiegoś postępu w jej grze?

Komentarz został ukrytyrozwiń
KondZik
  • KondZik
  • 17.08.2011 09:22

A czy prezentujemy podobny poziom, żeby w europejskich pucharach odgrywać jakąś role?
Kibicujemy wszystkim bo każdy dobry występ podnosi całą naszą piłkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O to mi właśnie chodzi. Kibice Chelsea nie mają takich problemów ale czy na przeykłd ktoś, kto na codzień jest za Arsenalem, w rozgrywkach LM staje się nagle sympatykiem Chelsea tylko dlatego, że ten klub ma swoją siedzibę w Anglii?

Komentarz został ukrytyrozwiń
0skila
  • 0skila
  • 17.08.2011 08:58

Zapytaj sie kibiców Arsenalu, Interu albo Realu czy mają problem z narodowością ich piłkarzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.