Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

162958 miejsce

Wisła przegrała z Tottenhamem Hotspur po dobrym spotkaniu

W pierwszej rundzie Pucharu UEFA Wisła Kraków przegrała na White Hart Line z Tottenhamem Hotspur 1:2. Mistrzowie Polski zaprezentowali się dużo lepiej niż Lech i nie stracili szans na awans do fazy grupowej.

Kolejne losowanie i kolejny pech mistrzów Polski. Po Barcelonie, los chciał aby Wiślacy zmierzyli się z Tottenhamem Londyn. Zdecydowanym faworytem są Anglicy, ale Wisła nie jest bez szans w starciu z bardziej znanym rywalem i może sprawić miłą niespodziankę swoim kibicom.

Zwycięstwo jest w zasięgu zwłaszcza, że Tottenham zanotował najgorszy start w lidze w historii klubu. Podopieczni Juande Ramosa zajmują po czterech kolejkach ostatnie miejsce w tabeli i mają na koncie zaledwie jeden punkt. W składzie dzisiejszych rywali Wisły zabraknie niezgłoszonych do rozgrywek zawodników: Vedrana Corluki i Romana Pawluczenko.

Piłkarze Macieja Skorży o wiele lepiej radzą sobie w lidze. Ostatnie spotkanie przegrali jednak dość wysoko (u siebie z Lechem Poznań 1:4). Przyczyną porażki były błędy w obronie i słaba postawa w bramce Mariusza Pawełka. Zawodnicy obiecywali jednak, że to był jedynie wypadek przy pracy i dziś zobaczymy całkiem inny zespół.

Już w pierwszej minucie groźną sytuację przeprowadzili gospodarze. Mariusz Pawełek na raty wyłapał trudne dośrodkowanie Jermaine Jenasa z prawej strony boiska. W odpowiedzi bardzo niecelnie z dystansu uderzył Marek Zieńczuk. Wiślacy dobrze utrzymywali się przy piłce. W 7. minucie z około 20 metrów strzelił Radek Sobolewski, ale piłka minimalnie minęła słupek bramki Heurelho Gomesa.

Dopiero po 10 minutach gry gospodarze "obudzili się". Nie potrafili jednak przedrzeć się pod pole karne mistrza Polski. Dobrze funkcjonowała nasza obrona. Gracze Tottenhamu często dośrodkowywali, ale ich zagrania były na tyle niedokładne, że nie mogły zagrozić bramce Mariusza Pawełka.

Nasz bramkarz dobrze poradził sobie z uderzeniem głową Jonathana Woodgate'a po rzucie rożnym. W odpowiedzi dwójkową akcję przeprowadzili Rafał Boguski i Paweł Brożek, ale strzał tego pierwszego w ostatniej chwili zablokowali obrońcy. W 30. minucie w starciu z Darrenem Bentem ucierpiał Pawełek i mieliśmy krótką przerwę.

Po wznowieniu gry błąd w ustawieniu obrońców Wisły wykorzystał David Bentley i bez problemu pokonał naszego bramkarza. Mistrzowie Polski odpowiedzieli błyskawicznie. Boguski ograł trzech rywali, podał do Brożka, który z pierwszej piłki zagrał do Tomáša Jirsáka, a ten bez najmniejszych problemów pokonał Gomesa.

Podrażnieni gospodarze ruszyli do ataku, ale to Wisła mogła objąć prowadzenie. W polu karnym Rafał Boguski z łatwością ograł dwóch rywali i oddał strzał, ale Gomes z najwyższym wysiłkiem zdołał sparować jego uderzenie na rzut rożny. Żadna z drużyn nie zdołała jednak zdobyć już bramki w tej części gry.

Oba zespoły rozpoczęły drugą połowę meczu w niezmienionych ustawieniach. Już na początku dobrym strzałem z dystansu popisał się David Bentley, ale zabrakło trochę szczęścia. Chwilę później Tottenham znów zagroził naszej bramce, ale nikt nie zdołał przeciąć dośrodkowania Giovaniego dos Santosa wzdłuż linii bramkowej.

W odpowiedzi z pola karnego, po ziemi strzelał Zieńczuk, ale Gomes nie miał problemów z tym uderzeniem. W 56. minucie bramkę zdobył Darren Bent, ale sędzia uznał, że znajdował się na pozycji spalonej i nie uznał tego gola. Juande Ramos przeprowadził podwójną zmianę: Arona Lennona i Christophera Guntera zmienili Jamie O'Hara i Fraizer Campbell.

Zmianę mieliśmy również w Wiśle: strzelca bramki, Tomáša Jirsáka zmienił Wojciech Łobodziński. W 66. minucie z dystansu uderzył Sobolewski, ale ponownie nie trafił w światło bramki. Następnie w doskonałej sytuacji znalazł się Mauro Cantoro, ale fatalnie przestrzelił.

W 73. minucie Tottenham wyszedł na prowadzenie. Z prawej strony świetnie na głowę źle pilnowanego Benta dośrodkował Campbell i gospodarze zdobyli drugą bramkę w tym meczu. Chwilę później kontrę przeprowadzili gracze z Londynu, ale strzał Garetha Bale'a z największym trudem odbił Pawełek.

W końcówce swoją szanse miał Andrzej Niedzielan (zmienił Brożka), ale przegrał pojedynek biegowy z Woodgatem. Wiślacy starali się, ale na samych staraniach się skoczyło. Mimo wszystko wynik 1:2 nie jest zły i Wisła z pewnością ma szanse w rewanżu, który odbędzie się za dwa tygodnie w Krakowie.

Tottenham Hotspur - Wisła Kraków 2:1
33' Bentley, 73' Bent - 34' Jirsák
Żółte kartki: Sobolewski, Małecki, O'Hara
Sędzia: Lucilio Cardoso Cortez Batista (POR)

Składy:

Tottenham: Gomes - Gunter (Campbell 57'), Woodgate, King, Bale - Bentley, Jenas, Zokora, Lennon (O'Hara 57'), Giovani Dos Santos (Benoît Assou-Ekotto 70') - Bent
Trener: Juande Ramos

Wisła: Pawełek - Šinglár, Baszczyński, Cleber, Júnior Díaz, - Jirsák (Łobodziński 61'), Sobolewski, Cantoro, Zieńczuk, Boguski (Małecki 73') - Paweł Brożek (Niedzielan 79')
Trener: Maciej Skorża

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Łukaszu,
czyżby przeszkadzała Ci ta piękna broda?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawda jest taka że Wisła nie wykorzystała gigantycznej szansy na pokonanie drużyny z czołowej ligi Europy. Tottenham był słaby. Dzisiejsza Wisła to niestety maximum 50% tej Wisły z Żurawskim o Kasperczakiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dadzą sobie radę.
Na pewno nie narobią wstydu jak Legia z FK Moskwa.

Nie bądź taki pewny wstydliwy dziadku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dadzą sobie radę.
Na pewno nie narobią wstydu jak Legia z FK Moskwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wisła na Reymonta jest mocna. Popchnie ich 3:0.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż, w Polsce zarówno Lech, jak i Wisła wygrają po 1:0 i będzie grupa ;]

W meczu Lecha widać było, że drużyny mają wyrównane kadry, ale to Austria częściej dochodziła do sytuacji strzeleckich. Myślałem, że ci podstarzali zawodnicy jak Blanchard, Bąk czy Acimovic to nie stworzą zagrożenia, tymczasem stało się inaczej.

Co do Wisły to po golu krakowian na 1:1 Tottenham wyraźnie odpuścił, dawał im pograć piłką na własnej połowie, ale z klarownych sytuacji była tylko akcja Niedzielana.

Lepiej żeby nie stracić tego sezonu. Skoro już dwie drużyny grają w 1 rundzie, to niech chociaż jedna z nich przejdzie dalej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

szkoda, szkoda... Kibicowałam Wisełce

Komentarz został ukrytyrozwiń

hehe dziady

Komentarz został ukrytyrozwiń

szkoda...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.