Facebook Google+ Twitter

Wisła skazana na porażkę?

Jutrzejszego wieczora piłkarze krakowskiej Wisły zagrają na wyjeździe z Tottenhamem Hotspur w I rundzie Pucharu UEFA. Bukmacherzy typują zwycięstwo gospodarzy. Czy polską drużynę stać na wywiezienie z Londynu chociażby punktu?

Mecz z Barceloną. / Fot. PAP ALBERT OLIVE.Patrząc na wynik rewanżowego spotkania z Barceloną w III rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów ("Biała Gwiazda" nieoczekiwanie pokonała u siebie utytułowanego rywala 1:0) można być pełnym optymizmu, ponieważ podopieczni Macieja Skorży włożyli w tamto starcie całą swoją energię i pokazali, że mogą wygrywać z najlepszymi. Jednak od tamtego występu minął niecały miesiąc, w którym Wisła przegrała na własnym stadionie aż 1:4 z Lechem Poznań, mającym ambicje, by zdobyć tytuł mistrza Polski. - Musimy wyciągnąć lekcję z tego meczu, podnieść się - stwierdził Rafał Janas, drugi trener Wiślaków.

Kompromitująca porażka krakowskich zawodników w minioną niedzielę była spowodowana słabą postawą ich defensywy, która popełniała fatalne w skutkach błędy. Przy pierwszym i trzecim straconym golu Mariusz Pawełek nie zainterweniował dobrze, choć to mało powiedziane. Po tym spotkaniu Wisła straciła fotel lidera, spadając na trzecie miejsce, lecz ma tyle samo punktów (10), co prowadząca Polonia Warszawa.

O ile "Biała Gwiazda" znajduje się w czołówce tabeli ligowej, to nowi piłkarze Tottenhamu póki co nie sprawdzają się. Co z tego, że trener Juande Ramos sprowadził do siebie Romana Pawluczenkę, Lukę Modricia, Vedrana Corlukę, którzy byli jednymi z najlepszych zawodników na Euro 2008, jak żaden z nich nie spełnia pokładanych nadziei. "Odwróć tabelę, Tottenham będzie na czele" - mogą ironicznie śpiewać kibice londyńczyków. Punkt na koncie po czterech kolejkach to kompletnie niesatysfakcjonujący dorobek. To miała być drużyna, która będzie w stanie zagrozić wielkiej czwórce Premier League (Manchester United, Chelsea Londyn, Liverpool FC, Arsenal Londyn), lecz dopiero jest początek sezonu, więc nie można przekreślać jej szans.

Nadziei na poprawę formy nie traci Ramos. - Mamy młodych i dobrych zawodników. Gdy trochę się ograją, korzystne wyniki przyjdą same - powiedział Hiszpan. Rok temu Tottenham zajął dopiero 11. miejsce w lidze, więc podobny rezultat na zakończenie obecnych rozgrywek może sprawić, iż były szkoleniowiec Sevilli (za którego kadencji Wisła odniosła z nią zwycięstwo w towarzyskim turnieju) straci pracę.

Piłkarze Skorży w tym roku już pokazali, że mogą wygrać z lepszym od siebie rywalem, lecz także zdarzyły się im słabe wyniki w lidze. Pełna koncentracja przez wszystkie minuty jutrzejszej konfrontacji - to na pewno pomoże. Nie należy zapominać, że o tym samym myślą londyńczycy, których ekipa dysponuje lepszym potencjałem piłkarskim oraz kondycyjnym niż krakowski zespół. - Są doskonale przygotowani fizycznie. To było widać według mnie świetnie w tym poniedziałkowym meczu (ligowa porażka 1:2 z Aston Villą - przyp. red.). Tempo gry jest niesamowite i tego możemy się obawiać - przyznał Janas. Na szczęście dla Wisły, Tottenham w tym sezonie jeszcze nie zabłyszczał i w czwartek zagra pod presją. Czy na White Hart Lane będziemy świadkiem niespodzianki?

Spotkanie rozpocznie się o godz. 21.10. Transmisję przeprowadzi TVP Info.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Oby była niespodzianka, pamiętam mecz Groclinu w Manchesterze, na początku było ciężko, ale potem jakoś poszło...i udało się wywieśc remis. Teraz też przydałby sie choc remis, liczę na Brożka, Boguskiego,Sobola i na trenera Skorżę, powinien coś wymyslic...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba "nie zabłysnął" ;) Bardzo dobra analiza (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.