Facebook Google+ Twitter

Wisła w fazie pucharowej Ligi Europy. Cud stał się faktem!

Ogromne emocje przeżyli w środę kibice i piłkarze Wisły Kraków, którzy w ostatniej kolejce Ligi Europy podejmowali holenderskie Twente Enschede. Aby mistrz Polski wywalczył awans do dalszej fazy potrzebowano cudu, który stał się faktem.

Wszyscy kibice piłki nożnej w Polsce zapamiętają środowe spotkanie Wisły Kraków z Twente Enschede. Wreszcie los uśmiechnął się dla mistrza Polski, który pokonał 2:1 rywali i dzięki korzystnemu wynikowi w Londynie awansował do fazy pucharowej Ligi Europy, podobnie jak Legia Warszawa.

Przed spotkaniem z Twente Wisła nie miała wielkich szans na awans. Trzecie miejsce w tabeli i strata jednego punktu do Fulham sprawiało, że mistrz Polski musiał liczyć na potknięcie londyńczyków, którzy w ostatnim spotkaniu zmierzyli się z Odense. Wszystko jednak skończyło się po myśli "Białej Gwiazdy", która po trudnym meczu wygrała 2:1 z Twente, który już wcześniej zapewnił sobie awans i przystąpił do meczu z Wisłą w rezerwowym składzie. Mimo to goście walczyli do końca o korzystny wynik w Krakowie. Mistrz Polski osiągnął swój cel. W Londynie do przerwy Fulham prowadził 2:0 i wszystko wskazywało na to, że to angielski klub wywalczy sobie awans. Piłka jednak potrafi być nieprzewidywalna. W drugiej połowie Odense zdobyło bramkę kontaktową, a w doliczonym czasie gry doprowadziło do remisu, który sprawił, że Wisła gra dalej. Ogromne słowa uznania należą się piłkarzom Odense, którzy mimo braku szans na wyjście z grupy nie poddali się i walczyli do końca.

Mecz w Krakowie od początku mógł się podobać. Mimo że gospodarze wystąpili w eksperymentalnym składzie to pokazali, że potrafią grać i od początku przeważali w konfrontacji z trzecią drużyną ligi holenderskiej. Już w 12 minucie ładną akcję wykończył Łukasz Garguła dając prowadzenie "Białej Gwieździe". Goście mimo osłabionego składu potrafili odpowiedzieć w 39 minucie, gdy piękną bramkę z przewrotki zdobył Luuk de Jong. Taki wynik utrzymał się do przerwy. Po zmianie do ataków ruszyli gospodarze. Na efekty nie było trzeba czekać długo. Już po minucie od rozpoczęcia Wisła prowadziła 2:1. Bramkę na wagę awansu zdobył Cwetan Genkov, który po asyście Pareiki pokonał golkipera gości.

Tym samym Wisła odniosła trzecie zwycięstwo w Lidze Europy i dołączyła do Legii Warszawa, która także zagra w fazie pucharowej.

Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

puchacz
  • puchacz
  • 18.12.2011 13:35

słaba wisła przeszła , cud! trafiła teraz na standard nie ma sie co cieszyć na wisłe standard może być za mocny wisła to nie legia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo Wisła, Brawo Odense!!!. Ciekawy był to mecz z Twente, lecz było widać, że gościom nie za bardzo zależy. Trochę potraktowali ten mecz ulgowo. Mimo to "Biała Gwiazda" wreszcie zagrała dobry mecz. Było widać spore zaangażowanie wszystkich piłkarzy. Garguła i Wilk do reprezentacji:).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.