Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8223 miejsce

Wisła wygrała z Barceloną!

W Krakowie Wisła wygrała 1:0 z FC Barceloną w rewanżu III rundy eliminacji do Ligi Mistrzów, lecz porażka 0:4 na wyjeździe oznacza, że to Katalończycy cieszą się z awansu do fazy grupowej tych elitarnych rozgrywek europejskich.

Leo Messi - gwiazda nie tylko "Dumy Katalonii", ale także całej światowej piłki nożnej nie znalazł się nawet na ławce rezerwowych Barcelony. Świeżo upieczony złoty medalista olimpiady w Pekinie chyba jeszcze nie zdążył wystarczająco odpocząć, by móc zagrać z "Białą Gwiazdą" na pełnych obrotach. Trener Josep Guardiola nie musi się martwić o wynik dwumeczu, ponieważ w spotkaniu na Camp Nou to gospodarze byli górą, wygrywając aż 4:0. Awans Wisły do fazy grupowej Ligi Mistrzów graniczył z cudem.

 / Fot. PAP ALBERT OLIVEW przeciwieństwie do Guardioli, szkoleniowiec Wiślaków Maciej Skorża miał problemy ze skompletowaniem podstawowej jedenastki. Arkadiusz Głowacki jest kontuzjowany, przez co na środku obrony obok Clebera wystąpił nominalny prawy obrońca Marcin Baszczyński. Junior Diaz (lewy obrońca, bądź pomocnik, grał również na pozycji stopera) załatał dziurę w pomocy po Radosławie Sobolewskim, któremu odnowił się uraz w piątkowym starciu w lidze. Nie zagrał także Mauro Cantoro, zamiast niego w drugiej linii Rafał Boguski zaprezentował swoje umiejętności, które już wcześniej docenił Leo Beenhakker, powołując go do kadry na wrześniowe mecze reprezentacji Polski ze Słowenią i San Marino.

Już na samym początku spotkania Barcelona próbowała przeprowadzić ofensywne akcje, lecz były one powstrzymywane przez obrońców Wisły. Widać, że goście chcieli narzucić swoje warunki gry. Barca jest znana ze świetnego ataku pozycyjnego i długiego czasu utrzymywania się przy piłce.

W 13. minucie zakończyła się pierwsza z groźnych akcji meczu. Junior Diaz oddał strzał zza pola karnego, ale Victor Valdes nie miał problemów ze złapaniem piłki. Warto zaznaczyć, że był to również pierwsze uderzenie oddane na bramkę którejkolwiek z drużyn.

Siedem minut później, po udanym pressingu Pawła Brożka, Valdes wybił piłkę wprost pod nogi Wojciecha Łobodzińskiego, lecz jego strzał minął słupek.

Po 25 minutach gry Thierry Henry zdecydował się na rajd lewą stroną boiska, który został zakończony uderzeniem z ostrego kąta. Mariusz Pawełek pewnie zainterweniował. Po jednej z kolejnych akcji ze strony Barcy mógł paść pierwszy gol w meczu. Dośrodkowanie Henry'ego, dzięki wybiciu Piotra Brożka, nie doszło pod nogi Andresa Iniesty.

Odpowiedź zawodników trenera Skorży była dość szybka. Z okolicy lewego narożnika pola karnego wrzutkę wykonał Marek Zieńczuk, lot piłki przeciął Łobodziński, lecz Valdes obronił tą próbę objęcia prowadzenia.

Na cztery minuty przed zakończeniem pierwszej połowy Iniesta popisał się bardzo dobrym prostopadłym podaniem do Henry'ego, który zmarnował dogodną okazję na wpisanie się na listę strzelców. Francuski napastnik nie trafił w światło bramki.

Żaden z trenerów nie zdecydował się na przeprowadzenie zmian personalnych w przerwie spotkania.

Podobnie jak w pierwszej połowie, Barcelona rozpoczęła drugą część gry od ofensywnych akcji. Żadna z nich nie przyniosła skutku w oczekiwanym golu, a na dodatek Wiślacy byli bliżej zdobycia bramki niż Katalończycy. Marcin Baszczyński poradził sobie z prawej strony boiska z trzema przeciwnikami, dośrodkował do Zieńczuka, a jego strzał został wybity przez Valdesa na rzut rożny. Po tym stałym fragmencie gry Wisła objęła prowadzenie. Asystę przy trafieniu z główki Clebera zaliczył Tomas Jirsak.

Po chwili Samuel Eto'o groźnie uderzył na bramkę Pawełka, który popisał się refleksem, wybijając piłkę na rzut rożny. Później Kameruńczyk wychodził na sytuację sam na sam z byłym bramkarzem Odry Wodzisław, lecz Marcin Baszczyński wślizgiem wybił piłkę spod nóg napastnika Barcelony. Po upływie godziny dzisiejszej konfrontacji Gerard Pique trafił w poprzeczkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

W 68. minucie rzut wolny wykonał Dani Alves i gdyby piłka, która przeleciała Pawełkowi między rękoma, została pokierowana w światło bramki, to Brazylijczyk doprowadziłby do wyrównania. Chwilę później prawą stroną pomknął Łobodziński, zmylił jednego rywala, a następnie spróbował przelobować Valdesa, co jednak mu się nie udało.

Następnie wprowadzony na boisko w 68. minucie Eidur Gudjohsen (zmienił Xaviego) miał świetną okazję do wyrównania. Junior Diaz zablokował strzał Islandczyka, który był niepilnowany w momencie otrzymania podania. Katalończycy nie przestawali atakować. Kolejną dobrą interwencją popisał się Pawełek, którzy obronił strzał Pique, lecz na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry po raz drugi bramkarz Wisły mógł przyczynić się do utraty gola. Ponownie nie złapał dośrodkowania Daniego Alvesa. Minutę później Bojan Krkić fatalnie pomylił się, nie trafiając nawet w światło bramki, stojąc sześć metrów przed nią.

Wiślacy dochodzili do piłkarzy Josepa Guardioli, a co za tym idzie, utrudniali im odbiór piłki. Zawodnicy "Białej Gwiazdy" zaprezentowali zupełnie inny styl gry niż na Camp Nou, gdzie głównie bronili się, stojąc na własnej połowie boiska. Wisła atakowała obronę Barcy. Należy pochwalić krakowskich graczy za brak strachu przed utytułowanym przeciwnikiem. Widać, że zawodnicy "Dumy Katalonii" mieli problemy z podopiecznymi Macieja Skorży, choć kilkukrotnie mogli zdobyć gola, lecz zawiodło wykończenie akcji, zabrakło szczęścia, bądź dobrze bronił Pawełek. To starcie przeszło do historii. Wygrana Wisły jest pierwszym w historii tryumfem polskiej drużyny nad Barceloną.

Mimo porażki w dwumeczu, krakowianie zagrają w pierwszej rundzie Pucharu UEFA, której spotkania odbędą się 18 września i 2 listopada. Przeciwnika Wiślaków poznamy w piątek, kiedy to o godz. 13.00 w szwajcarskim Nyonie rozpocznie się losowanie tej fazy "pucharu pocieszenia".

Wisła Kraków - FC Barcelona 1:0 (0:0)
52' Cleber
Żółte kartki: Piotr Brożek - Thierry Henry
Sędzia: Lubos Michel (Słowacja)

Składy:
Wisła: Pawełek - Singlar, Cleber, Baszczyński, Piotr Brożek - Łobodziński (82' Małecki), Jirsak, Diaz, Boguski (68' Niedzielan), Zieńczuk (90' Dawidowski) - Paweł Brożek
Trener: Maciej Skorża
Barcelona:: Valdes - Alves, Puyol, Pique, Abidal - Toure, Keita, Xavi (57' Gudjohnsen) - Iniesta (66' Hleb), Eto'o (74' Bojan), Henry
Trener: Josep Guardiola

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Zgadzam się z raulem. Mały sukcesik. Prawda jest taka, że Barca przyjechała zobaczyć Kraków, potruchtać 90 minut i nie złapać żadnej kontuzji. Z tą historyczną chwilą to gruba przesada. Wisła grała może na 150% , a Katalończycy na 50-60. Mimo to szacunek za walkę, umiejętności ( 10 lat do tyłu za zagranicznymi klubami), ale fart był i wygrali.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mało kto wygrywa dziś z Barceloną...więc wynik cieszy. Za rok nikt nie będzie pamiętał, że Barca pierwszy mecz wygrała 4:0 i przyjechała do Krakowa na wycieczkę, choć skład Barcy mówił, co innego... Trzeba się cieszyć, póki jest okazja. Oby tylko nie trafili znów na drużynę z innej galaktyki...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super, przez chwilę będzie o nich głośniej. Bardzo dobrze zagrali Brożkowie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo Wisełka. Fajnie, że wygrali :) Szkoda tylko, że nici z awansu :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Komentarz tego meczu to żenka. JEST, HISTORYCZNA CHWILA WISŁA WYGRYWA Z BARCĄ!!!... No i udało się, ale awansu do LM nam to nie da, a trzeba przyznać, że udało sie wielkim fuksem. :), ale gratulejszyn mimo wszystko. Duże serca włożyli w mecz, braki w fachu piłkarskim nadrobili ambicją i jakoś wyszło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nadejszła wiekopomna chwila. Wisełka wygrała z Barceloną!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.