Pozycja materiału w rankingach:
Rozmaite teorie spiskowe odpowiadają na dramatyczne ludzkie pytanie o przewidywalność i zrozumienie otaczającego świata.
W 1968 roku badacz folkloru i kultury Richard Dorson po raz pierwszy użył nazwy „Urban Legends”. Każdy z nas zna setki legend miejskich, w wiele z nich sam wierzy. Przekazywane sobie ustnie, mailowo lub nawet z wykorzystaniem mediów pozornie prawdopodobne historie, stanowią kopalnię wierzeń naszych czasów i doczekały się zainteresowania psychologii, socjologii, kulturoznawstwa i wielu innych nauk.
W czasach wspólnego dla miliardów ludzi medium, miejskie legendy zyskały nową tematykę – zagrożenie wirusowe. Ogromną część spamu stanowią maile z ostrzeżeniami. Wirusy są oczywiście realnym zagrożeniem dla użytkowników sieci, jednak przegląd przez najpopularniejsze łańcuszki z ostrzeżeniem pozwala zapoznać się z fikcyjnymi wirusami, które rzekomo bezwzględnie i nieodwracalnie niszczą wszystkie dane w komputerze. Jeśli w mailu występuje zdanie "Ostrzeż przyjaciół!” najprawdopodobniej zawiera on informację o nieistniejącym zagrożeniu. Któż z nas jednak odważyłby się nie przesłać informacji do wszystkich znajomych natychmiast? A nóż tym razem jest ona prawdziwa?
Urban Legends są częścią składową wielkomiejskich metropolii, zamieszkiwanych przez anonimowe masy ludzkie, często wykształcone, racjonalne i młode – paradoksalnie to racjonalne osoby wierzą w miejskie legendy i przekazują je z wykorzystaniem intenetu, mediów czy w bezpośrednich rozmowach. Im lepiej znamy źródło informacji, tym łatwiej nam w nią uwierzyć. Człowiek ma potrzebę wierzenia w to, co nieracjonalne – niech dowodem będzie popularność przeróżnych religii i wierzeń w każdej kulturze na świecie. Przy obniżeniu się zaufania do tradycyjnych religii luka zostaje skutecznie wypełniona współczesnymi wierzeniami.
Artykuły
(75)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.47)
Wiek: 33 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarka Obywatelska 2006 wg internautów, obecnie na w24 nieaktywna.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Klaus Bachmann 17.11.2006 10:42
Witam!
Podobaja mi sie te Pani teksty. Ma Pani moze te ksiazke o Urban Legends? Sam sie z tym spotkalem, moim zdaniem dramatyczne wydarzenia (zbrodnie, wielkie nieszczescia, kataklizmy) bardzo napedzaja powstanie takich legend, bo stanowia latwa mozliwosc racjonalizacji rzeczy, ktore w pierwszym momencie nas przerastaja. Mialem z tym do czynienia przed procesem Dutroux w Belgii, gdzie nagle popjawily sie takie legendy zwiazane z obawa, ze przestepca moze wykorzystac proces, aby uciec etc... Belgia w tym okresie byla fantastycznym polem do badan "urban legends".
Pozdrawiam
Klaus Bachmann
Tomasz Sawczuk 02.07.2006 22:31
Jeżeli chodzi o te 5 milionów ludzi, to owszem, słyszałem, ale dowcipy o 5 milionach Chińczyków podskakujących w różnych celach (np. na huśtawce, żeby wystrzelić rakietę w kosmos) ;). Może stąd się to wzięło :).
Oliwia Piotrowska 02.07.2006 22:12
Sama w pierwszej chwili chciałam skakać w słusznym celu... ale refleksja o zasadzie dynamiki Newtona uświadomiła mi że to musi być miejska legenda. A mają nawet piękną stronę www :) Pozdrawiam, Oliwia Piotrowska
Łukasz Sęk 02.07.2006 21:58
Dwa ciekawe artykuły o (niestety) ludzkiej głupocie. Ale coz poradzic, dotyka ona czasem każdego z nas;)
Autor usunął profil 02.07.2006 20:08
Czytałem o tym gdzieś, całkiem niedawno o_O
Groźna luka w Windows 7! Uruchamianie aplikacji bez logowania!
(odsłon: +258)