Pozycja materiału w rankingach:
Kontuzja kolana? Nokaut? Wszyscy zachodzili w głowę co się stało. Witalij Kliczko w zakontraktowanej na dwanaście rund walce zmierzył się sobotniej nocy z Kubańczykiem Solisem. Kubańczyk padł na deski w trzeciej minucie.
Solis atakował i wcale nie wyglądał na speszonego. Od początku walki przeważał, widać było, że kontroluje to, co się dzieje. W trzeciej minucie wystarczył jednak krótki, prawy prosty Kliczki, by Kubańczyk przewrócił się na deski. Sędzia zaczął liczyć pretendenta, ten wstał, ale trzymał się lin i chwiał się na nogach. Sędzia skończył więc walkę. Kliczko doskoczył do Kubańczyka z wyraźnymi pretensjami, krzyczał. Odciągnął go dopiero brat, Władimir.
Powtarzane w zwolnionym tempie ujęcia pokazywały, że nogi Solisa rzeczywiście nie wytrzymały przeciążenia. Pięściarz z Kuby zachwiał się, upadł, a potem odruchowo złapał się za kolano uniesionej nogi. Jednak z ringu zszedł sam. Czy po tak poważnej kontuzji rzeczywiście byłoby to możliwe?
Artykuły
(654)
Galerie
(42)
Średnia ocen
(3.97)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Fan dziennikarstwa obywatelskiego! Redaktor naczelny Wiadomości24
Ostatnie artykuły autora:
Bieg Lwa. I półmaraton w podpoznańskim Tarnowie Podgórnym
(odsłon: +665)