Facebook Google+ Twitter

Witalij Kliczko wybrał "Dragona"!

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-03-10 09:03

W taki scenariusz nie wierzył chyba nawet Albert Sosnowski. "Dragon" będzie drugim po Andrzeju Gołocie Polakiem, który stanie przed szansą wywalczenia pasa mistrzowskiego federacji WBC (wciąż przez wielu uważanej za najbardziej prestiżową) w wadze ciężkiej.

Albert Sosnowski / Fot. APJak skończyła się walka "Andrew", wszyscy pamiętamy. Lennox Lewis wgniótł w ring Polaka już w pierwszej rundzie. - Ja swoją szansę wykorzystam. Nie będę drugim Gołotą - zapewnia Sosnowski, który za swój pojedynek dostanie milion euro. Gołota za starcie z Lewisem zainkasował ponad dwa miliony, ale dolarów.

Gdy dwa miesiące temu "Dragon", w bardzo dobrym stylu, zdobył pas mistrza Europy wagi ciężkiej, pokonując na punkty Włocha Paolo Vidoza, sam mówił, że teraz chce kilka razy obronić trofeum, a później może dostanie szansę walki o pas światowy. Oczywiście pojawiały się opinie, że sen Alberta o pojedynku o mistrzostwo świata może się spełnić dużo szybciej, i właśnie braci Kliczków wymieniono jako tych, którzy mogą sięgnąć po walkę z Polakiem (chwaląc się trochę, to była m.in. opinia "Polski The Times"), ale większość ludzi z branży uważała taki scenariusz za mało realny. Bardziej prawdopodobne wydawały się plotki o tym, że walkę z Sosnowskim bierze pod uwagę obóz mistrza świata federacja WBA Anglika Davida Haye'a (a tak naprawdę ze zwycięzcą kwietniowego pojedynku Sosnowskiego z Audleyem Harrisonem). Jak się dowiedzieliśmy, do realizacji tego planu było blisko.

Witalij Kliczko wybrał Sosnowskiego, bo nie mógł się dogadać z rosyjskim gigantem Nikołajem Wałujewem. Chodziło oczywiście o pieniądze. Obóz Kliczki proponował "Bestii ze Wscho-du" 2,5 mln dol. Menedżer Rosjanina, słynny Don King chciał jednak dostać jeszcze prawa do sprzedaży tej walki w telewizjach w USA i Rosji. To było za dużo dla menedżerów Ukraińca.

Oczywiście walka z Wałujewem byłaby dla Witalija dużo lepszą opcją, ale mistrz świata WBC ma w Niemczech taką pozycję, że każda jego walka, nawet z będącym na dorobku Sosnowskim, jest dla telewizji i kibiców atrakcyjnym towarem. Dlaczego wybrano Sosnowskiego? - Bo jest mistrzem Europy, ma świetny rekord i większość pięściarzy, którzy są w rankingach przed Albertem albo już walczyła z jednym z braci Kliczków, albo nie jest wcale atrakcyjniejsza - mówi menedżer Polaka Krzysztof Zbarski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zapowiada się kolejna "walka stulecia" w ciągu ostatnich kilku miesięcy:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sosnowskiemu chyba walka z Włochem odbiła się na psychice? Niech on liczy siły na zamiary.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.