Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28402 miejsce

Witkacy bez maski – "Listy do rodziny, przyjaciół, znajomych i tzw. wrogów"

Tom pierwszy korespondencji „jednego z większych męczenników św. Witkacego” do kręgu najbliższych oraz znajomych odsłania ambicje, dążenia, osobiste dramaty, obsesje i inne wewnętrzne słabości młodego artysty oraz źródła jego inspiracji.

Stanisław Ignacy Witkiewicz, Listy I, opracował i przypisami opatrzył Tomasz Pawlak, opieka merytoryczna Janusz Degler, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2013 / Fot. Okładka książki W wydawnictwo PIW sukcesywnie ukazują się kolejne tomy fundamentalnego wydania krytycznego Dzieł zebranych Stanisława Ignacego Witkiewicza. Ostatnio pojawił się pierwszy tom jego korespondencji, zawierający zespół 458 listów z najwcześniejszych okresów życia od dzieciństwa do 1926 r., zatytułowany „Listy do rodziny, przyjaciół, znajomych i tzw. wrogów”. Poszczególne cezury wyznaczają w nich: data 21 lutego 1914 r., czyli samobójczej śmierci Jadwigi Janczewskiej, jednej z adresatek pomieszczonych w obszernym woluminie bloków korespondencyjnych, doświadczenia rewolucji w Rosji i pierwszej wojny światowej, w której Witkacy brał udział jako żołnierz rosyjski, oraz powrót do kraju po czterech latach pobytu w Rosji. Kolejny – tom drugi korespondencji przyniesie pakiety listowe powstałe po 1926 roku, a więc będzie to także ciąg dalszy prezentowanych w tomie pierwszym bloków.

Monumentalne dzieło cechuje staranne, uwzględniające najnowszy stan badań opracowanie merytoryczne, które Źródło fotografii - za pośrednictwem Wikipedii - Irena Jakimowicz, Stanisław Ignacy Witkiewicz, Witkacy (1885-1939), Wyd.: Oficyna Wydawnicza Auriga / Fot. Stanisław Ignacy Witkiewicz/Wikipedia jest dziełem Tomasza Pawlaka. Znakomite wprowadzenia do 45 bloków korespondencyjnych, wyczerpujące przypisy, przemyślana kompozycja decydują o tym, że opracowanie stanowi niezwykłe kompendium wiedzy na temat szczegółów biografii Witkacego, jego licznych przyjaciół oraz twórczości. Staje się niezastąpionym źródłem poznania osobowości artysty, który przejawia ogromne ambicje, odważnie eksperymentuje, czuje się niedoceniony. W listach odsłania artysta taki, jakim się przedstawia poszczególnym adresatom. Z całości wyłania się postać bardzo złożona pod względem psychologicznym, silnie targana wewnętrznymi słabościami, nade wszystko ogarnięta przez obsesję samobójstwa.

Tom korespondencji czyta się jak powieść psychologiczną. Stany duszy Witkacego stają się głównym tematem rozważań. Szczególne piętno noszą listy, w jakich artysta obwinia się za samobójczą śmierć swej narzeczonej, co potęguje w nim odrazę do życia. Pod wpływem tego doświadczenia udaje się w orientalną podróż do tropików, co stanowi próbę ucieczki od rzeczywistości. Wyprawa w charakterze rysownika i fotografa w organizowanej wyprawie badawczej na Nową Gwineę przez Cejlon i Australię przynosi interesujące wrażenia, tłumione wyrzutami sumienia. Wspomnienie Jadwigi Janczewskiej, przejawiającej talent do malarstwa, wywołuje smutek z tego powodu, że nie może z nią dzielić artystycznych doznań z podróży. Chociaż w listach ujawniają się Witkacowskie oblicza filozofa, prozaika, dramaturga, malarza, rysownika, eseisty, krytyka, to dochodzi do głosu przede wszystkim skłonny do analizowania swych stanów depresyjnych człowiek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Dawniej bywałam w Zakopanem przynajmniej raz w miesiącu, teraz muszę specjalnie zaplanować "wyprawę". Myślę, że po przeczytaniu listów tego genialnego artysty inaczej popatrzę na te miejsca. Dziękuję Adrianno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miło mi przyznać, że podzielam Wasze - Basiu i Mateuszu - spostrzeżenia. Dziękuję za komentarze. Myślę, że Zakopane jest najodpowiedniejszm miejscem do lektury listów Witkacego. Dobrze mieć szansę pójść tropem, o jakim jest mowa w listach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponieważ od dawna jestem wielbicielem (wszelakiej) twórczości Witkacego, więc z dużym zainteresowaniem przeczytałem recenzję Adrianny. Jego dzieło tłumaczy się samo, ale jego nietuzinkowa postać zasługuje na coraz większe poznanie i wszechstronną analizę.
Dziękuję za recenzję, która bardzo zachęca do zagłębienia się w lekturze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za kolejną recenzję. Bardzo zainteresowały mnie zapiski małego Stasia do matki i innych członków rodziny. Nie wiedziałam także o tym, że zachowały się jego słowa w formie "dopisków" do listów jego ojca. Ciekawym dla mnie jest również to, że powstawały one u podnóży Tatr, a wiec w tle tętni zapewne ówczesne życie Zakopanego i okolic. Listy stanowią ogromne dopełnienie wiedzy o dylematach i uporczywych wyrzutach sumienia artysty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.