Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23871 miejsce

Witold Bublewski. Wodniak z lilijką w życiorysie

Bronisław Komorowski: Jeżeli Andrzej Małkowski stworzył podstawy polskiego skautingu, Aleksander Kamiński metodykę zuchową, to Witold Bublewski był twórcą wychowania morskiego w harcerstwie.

Witold Bublewski, Sopot 1994 r. / Fot. Darek SzczecinaDruha Witolda Bublewskiego (rocznik 1904) znałem od dawna. Mieszkaliśmy w tym samym mięście, i mimo ogromnej różnicy wieku miałem okazję z nim zagadać na różnych harcerskich uroczystościach. Ale dopiero w 1994 roku spotkałem się z nim na dłużej. Okazją był wywiad jaki zlecono mi przeprowadzić na okoliczność 50. rocznicy Powstania Warszawskiego.

Wywiad był krótki, bo samo Powstanie to zaledwie epizod w barwnym i długim życiu Witolda Bublewskiego. Ale nasza rozmowa trwała długo. I była kontynuowana przy okazji następnych spotkań. Pomimo już podeszłego wieku Druh Witold cieszył się dobrą pamięcią i chęcią do działania. Wystarczy wspomnieć, że mając 90 lat podjął się wypełnienie testamentu generała Mariusza Zaruskiego. Doprowadził do odnalezienia mogiły generała w Chersoniu na Ukrainie i sprowadzenia prochów do Polski. Zostały one - zgodnie z wolą Zaruskiego - złożone w symbolicznym grobie na Pęksowym Brzysku w Zakopanem. Był też inicjatorem zorganizowania generałowi morskiego pogrzebu, co nastąpiło w 2001 roku.

Ale wracając do naszych rozmów. Opowiadał, jak to z ojcem, carskim zesłańcem, pływał po Wołdze i Donie, i jak zafascynowany żeglarstwem i rodzącym się skautingiem założył na dalekiej ziemi, w Carycynie, zastęp polskich skautów, oczywiście wodniacki. Po stracie ojca, będąc najstarszym synem, zaopiekował się rodziną i doprowadził do powrotu Bublewskich do Polski. Już w Warszawie wstąpił do 39 WDH im. Józefa Wybickiego.

Witold Bublewski opowiadał, jak to ze swoją drużyną zgłosił się do wojska by bronić stolicy przed bolszewikami. Utworzono z nich pluton harcerski i powierzono zadanie rozwinięcia linii telefonicznej. Podczas wykonywania tego zadania Druh Witold przeżył dramatyczne zdarzenie. Opodal niego wybuchła bomba i wyrzucony piach po prostu go zasypał. Myślał, że to już koniec. Ale jakoś udało mu się wydostać spod zwału ziemi.

W latach międzywojennych bardzo aktywnie działał w harcerstwie, zdobywał kolejne stopnie, ukończył kurs morski z Hufcem Syberyjskim. Zorganizował harcerski spływ kajakowy Dunajem z Wiednia do Morza Czarnego. Opublikował w prasie ponad 300 artykułów związanych z problematyką wychowania morskiego oraz ruchem harcerskich drużyn wodniackich. W 1934 roku zainicjował wydawanie harcerskiego miesięcznika „Żeglarz”. Był redaktorem wydania 14. tomików książek obejmujących zagadnienia programowe, metodyczne oraz techniczne dla drużyn wodnych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.