Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16161 miejsce

Witold Pilecki pułkownikiem. Pośmiertny awans rotmistrza

Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak 5 września 2013 r. pośmiertnie awansował rotmistrza Witolda Pileckiego na stopień pułkownika. O uhonorowanie bohatera narodowego wystąpili kombatanci skupieni w Federacji Stowarzyszeń Weteranów.

Proces Pileckiego / Fot. Wikipedia Commons Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak podpisał decyzję o pośmiertnym mianowaniu rotmistrza Witolda Pileckiego na stopień pułkownika, o czym poinformował 6 września br. MON. Szef resortu potwierdził tę informację na Twitterze. Decyzja ministerialna była odpowiedzią na wniosek kombatantów skupionych w Federacji Stowarzyszeń Weteranów Walk o Niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej.

Jak poinformował płk Mirosław Demediuk, naczelnik Wydziału Odznaczeń i Mianowań Gabinetu Kierownika Urzędu, wniosek o awans pośmiertny rotmistrza - nie o jeden stopień wyżej, jak to jest zazwyczaj praktykowane, ale o trzy stopnie - wpłynął do Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych 3 września br.

Tego samego dnia kierownik Urzędu zaakceptował go i po konsultacji podpisał oraz zlecił przygotowanie pisma przewodniego do Ministerstwa Obrony Narodowej. Następnie 5 września kierownik Urzędu zaakceptował pismo przewodnie. Minister Obrony Narodowej, decyzją nr 2156/kadr z dnia 5 września br., awansował pośmiertnie rotmistrza Witolda Pileckiego do stopnia pułkownika.

MON planuje uroczyste wręczenie nominacji rodzinie, o co zresztą wnioskowali kombatanci, ale dokładna data jeszcze nie jest znana. Wstępnie rozważana jest data 11 listopada. Córka rotmistrza Zofia Pilecka-Optułowicz wyraziła zadowolenie, ale zaznaczyła, iż jej ojciec był człowiekiem skromnym i nie pragnął zaszczytów:

"Cieszę się z takiej inicjatywy, że nastąpiła, ale podchodzę do tego w sposób spokojny – podkreśliła pani Zofia. – Mój ojciec był niezwykle skromny, nie dla szlifów żył i pracował, i zginął w tak haniebny sposób, ale dla Polski, nie dla swojej własnej chwały. Dla mnie pozostanie rotmistrzem, nawet gdyby był generałem".

Witold Pilecki był rotmistrzem kawalerii Wojska Polskiego. Stopień ten dawniej był odpowiednikiem kapitana w Pomnik Witolda Pileckiego w Krakowie / Fot. Skabiczewski/Wikipedia Commons jednostkach o tradycjach kawalerskich. Walczył jeszcze w wojnie polsko-bolszewickiej. Wraz z wybuchem II wojny światowej wrócił do walki, a po przegranej kampanii wrześniowej zakładał Tajną Armię Polską i był żołnierzem Armii Krajowej. Jako więzień Auschwitz-Birkenau organizował w obozie konspirację.

Pilecki współorganizował Tajną Armię Polską w 1939 roku. Był żołnierzem podziemia, organizatorem ruchu oporu w hitlerowskim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau, gdzie znalazł się dobrowolnie, by zdobyć informacje o panujących w nim warunkach. Walczył w Powstaniu Warszawskim, a po kapitulacji - w armii generała Władysława Andersa. Był autorem pierwszych na świecie raportów o Holokauście, tak zwanych Raportów Pileckiego.

Po wojnie aresztowany i oskarżony o walkę z komunizmem, o działalność wywiadowczą na rzecz rządu RP na emigracji, został stracony przez UB w więzieniu na warszawskim Mokotowie, 25 maja 1948 roku. W 1990 roku Naczelna Prokuratura Wojskowa unieważniła wyrok w sprawie Witolda Pileckiego, uznając, że zapadł z naruszeniem prawa.

W 1995 roku Witold Pilecki został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 2006 roku - Orderem Orła Białego. Brytyjski historyk, profesor Michael Foot zaliczył go do sześciu najodważniejszych ludzi ruchu oporu podczas drugiej wojny światowej.

Oprócz wniosku kombatantów był także wniosek do Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych o wniosek do prezydenta w sprawie pośmiertnej nominacji generalskiej dla Pileckiego. Jednak ten nie został uwzględniony.
Po nominacji MON na pułkownika sprawa jest zamknięta. Naczelnik Urzędu poinformował, że zgodnie z art. 76 ust. 8 b ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP mianowanie pośmiertne może nastąpić tylko raz. Ppłk Jacek Sońta, rzecznik prasowy MON przekazał, że w świetle obowiązujących przepisów minister maksymalnie wykorzystał swoje możliwości awansu i mianował do stopnia pułkownika.

W sprawie ewentualnej nominacji generalskiej zabrał głos prof. Tomasz Nałęcz, historyk i doradcę Bronisława Komorowskiego: "Sam się już nad tym zastanawiałem. Nie ulega wątpliwości, że rotmistrz, a od dzisiaj pułkownik Pilecki to osoba z narodowego panteonu. Biorąc pod uwagę jego zasługi, historię, potrzebę zadośćuczynienia za lata kłamstw i bezimienny grób, nie ma splendoru, jakim nie mogłaby go obdarzyć Rzeczpospolita. Sprawa rozbija się o wybór filozofii honorowania naszych bohaterów".

Historyk swoje przekonanie uzasadnił odwołaniem się do tradycji: "W II RP bohaterów narodowych, chociażby z obozu legionowego, awansami generalskimi nie honorowano. Jeśli dostawali awanse, to oficerskie. W podobny sposób wyróżniano powstańców styczniowych, których otaczano wielkim kultem. Taka była formuła. W III RP jednej linii postępowania nie mamy. Owszem, weterani otrzymują awanse generalskie, ale w ramach awansów wojskowych, a nie uhonorowania. Poza tym jeśli uhonorujemy Pileckiego, lista podobnych awansów się wydłuży. Musimy ustalić jedną linię. Taka decyzja musi zostać podjęta".

Nie bez znaczenia dla pozytywnej decyzji MON ma fakt, że postać rotmistrza jest znana na świecie. Podkreśla się fakt, że był ofiarą dwóch systemów totalitarnych i uczestniczył we wszystkich najważniejszych walkach o niepodległość, jest wielkim symbolem polskiej historii.

Prezes IPN Łukasz Kamiński, zaznaczył, że uhonorowana postać "to symbol o tyle ważny, że rotmistrz Pilecki jest postacią coraz bardziej rozpoznawalną na świecie. Poprzez jego życie możemy opowiadać całemu światu historię Polski pierwszego półwiecza dwudziestego wieku". Jak zaznaczył, "najbardziej wyjątkowymi cechami Pileckiego były odwaga i determinacja". Symbolizują one, jego zdaniem, nie tylko najbardziej ważny element jego życiorysu, czyli dobrowolne udanie się do obozu Auschwitz, ale także jego powojenne wybory, gdyż Pilecki miał możliwości wycofania się z Polski pod komunistyczną dyktaturą, jednak nie poddał się i nie zrezygnował.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Tak , to wspaniała wiadomość !
Mam jeszcze marzenie aby zapalić lampkę na Twojej Mogile . Głęboko w to wierzę .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kiedy myślę o Witoldzie Pileckim nasuwa mi się jedno - on nie ma równego sobie i wspaniale, że prawda zwyciężyła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wspaniała wiadomość ! Jak widać postać naszego narodowego bohatera jest coraz bardziej znana i doceniana. Zasłużył na o wiele więcej, niż tylko uhonorowanie stopniem wojskowym i systematyczne przypominanie jego zasług. To był wyjątkowy człowiek, nie tylko na miarę XX w, ale na miarę całej historii człowieka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.