Facebook Google+ Twitter

Witold Waszczykowski: Tylko Jarosław może zastąpić Lecha

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-04-19 21:55

O tym, dlaczego Lech Kaczyński przekręcał nazwiska i był nocną sową, o zbliżającym się najeździe Hunów, nieskończonej wal ce z kaczyzmem i o tym, kto jest karłowatym dinozaurem z watahy, z Witoldem Waszczykowskim rozmawiają Anita Werner (TVN 24) i Paweł Siennicki.

Prezydent mówił kiedykolwiek o śmierci?
Nigdy nie słyszałem. Nawet chyba nie mówił w żartach, a żartować potrafił nawet z siebie jako wysokiego blondyna. W ogóle nie było żadnych pesymistycznych, wisielczych żartów. On miał ciągle plany na życie.

Jak na co dzień funkcjonował prezydent?
To była nocna sowa. Nie zaczynał wcześnie, jego dzień rozpoczynał się raczej po godzinie 9. Zaczynał powoli, wchodził w sprawy, kiedy mu je referowano. Na początku dnia spotykał się z ministrami Łapińskim, Bochenek i szefową swojego sekretariatu Zofią Gust. To oni pokazywali mu dokumenty. Później dzień wypełniał się. Mógł pracować do późnej nocy.

Prezydent wolał czytać czy słuchać?
Preferował kontakt z żywym człowiekiem. Oczywiście miał też przed sobą dokumenty, bardzo szybko czytał. Gdy zwróciło mu się uwagę na jakiś fragment, dłużej go studiował. Ale zwykle chodził po pokoju i słuchał.

Tak go Pan zapamiętał?
Mam taki obraz: prezydent bez marynarki, często z zawiniętymi rękawami, ze szklanką herbaty. Żłopał tę herbatę naprawdę litrami, przez cały dzień. Chodził od stołu do okna i po kolei odpytywał nas. Widać było od razu, że układa to sobie w głowie . Zresztą był w stanie od razu zreferować bezbłędnie wszystkie informacje.

Nigdy nie czytał przemówień z kartki.
Wszystkich tym szokował. Pamiętam, jak na swoim pierwszym spotkaniu z korpusem dyplomatycznym podszedł do mikrofonu i mówił przez 50 min o polskiej polityce. Ambasadorowie stali oniemieli, my też, bo myśleliśmy, że nauczył się na pamięć przemówienia. Ale on to referował z pamięci. Później nawet żartowaliśmy: "To jak prezydent będzie występował? - Z głowy, czyli z niczego".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zygmunt Frankowski
  • Zygmunt Frankowski
  • 07.11.2010 11:54

Witold "Nie zabijajcie nas" Waszczykowski skromny, o sobie zapomniał. A co do mowienia z głowy, to ciekawe jest ,dlaczego Jarek jedyne swoje wystapienie do Przyajciół Rosjan, czytał z kartki??. Przecież też zawsze mówi z głowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to zaczyna się ta nasza kampania prezydencka choć mówi się że zaczęła się wraz ze wskazaniem wawelu jako miejsca pochówku prezydenta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.