Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15681 miejsce

Wizja Michała Piróga jako obrzyganej sieroty

Taniec trwa nieustannie. Biorąc pod uwagę jak wielu ludzi zamieszkuje Ziemię, przynajmniej jedna osoba w danym momencie porusza się w rytm muzyki. Wniosek? Owa forma ekspresji nie ma końca a w Polsce, w środy panuje grubo ponad godzinę.

Michał Piróg podczas nagrania programu You Can Dance w budynku Opery Wrocławskiej. Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported / Fot. Jarosław JakubczakW minioną niedzielę szykowałam się do obejrzenia powtórki "You Can Dance", ale nie wiedziałam za bardzo o której jest, toteż skorzystałam z opcji "Infobot". Niestety ku mojemu zdziwieniu niedzielny czas antenowy nie przewidział jej w programie. A i owszem była, tyle że o 1:00 w nocy i zatem nie w niedzielę, a już w poniedziałek. Mam nadzieję, że był to jedynie jednorazowy psikus. Jak widać bezpieczniej jest nie liczyć na powtórki, gdyż różnie z nimi bywa.

Właściwie czemu by nie obejrzeć ów odcinka korzystając z internetu? Tak się składa, iż ograniczony transfer bez większych problemów hamuje moje pomysły. Można też pomijając wcześniejsze opcje, zasiadać przed telewizorem punkt 21:30 w każdą środę. Uznałam to za najlepsze rozwiązanie i tak właśnie zrobiłam ostatnio, a ów odcinek tym razem nie castingowy czy warsztatowy, a pierwszy na żywo, przyniósł jak to zwykle z nimi bywa sporo emocji.

Pierwszą ich dawkę dostarczył nam opening, podczas którego na scenie "You Can Dance" zadebiutowała 14-tka tancerzy. Zaprezentowali nam się w niezwykle energicznym crumpie, do którego choreografię ułożył Big Wave. Tuż po tym
Agustin Egurrola zapytany o to czym obecna, siódma już edycja różni się od poprzednich, odpowiedział, iż na jej wyjątkowość mają wpływ niesamowici jej uczestnicy. Śmiem twierdzić już to kiedyś słyszałam i to nie raz, a przynajmniej z sześć. Z tego co pamiętam zdaniem jurora w każdej tacy właśnie byli, stąd jego wypowiedź może nieco dziwić. Jeżeli to ma być ta zasadnicza różnica to niestety niczym nas nie zaskoczą.

Co nowego

Postanowiono odświeżyć odrobinę obecną edycję, tak więc jest coś co się zmieniło i co Patricia Kazadi nagminnie usiłowała wpoić wszystkim telewidzom. Apelując i zachęcając ich do głosowania, z lepszym bądź też gorszym skutkiem, uporczywie powtarzała jakoby ceny SMS-ów spadły. Teraz, płacimy aż o 1,20 zł. mniej niż wcześniej, tak więc wspierając naszych faworytów z konta tracimy 2,46 zł. zamiast 3,66 zł. Zapewne wielu fanów chętnie wspomoże swoich ulubieńców i bez tej obniżki, jednak nie ma co ukrywać, iż stanowi ona dodatkową zachętę. Tym razem nagrodą dla zwycięzcy nie jest stypendium taneczne na Broadwayu a w Los Angeles, to kolejna zmiana jaka zaszła w tym tanecznym show.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Infobot GG:100
  • Infobot GG:100
  • 30.04.2012 11:38

Dziękujemy za korzystanie z Infobota na gg:100 :) Pozdrawiamy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy artykuł na 5+. Sam z wnuczką oglądałem te programy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.