Parę dni temu rząd PO podsumował swoje dwuletnie sukcesy.O niepowodzeniach nie mówiono, jeżeli już to w kontekście przeszkód jakie stwarza awanturnicze PiS i nieustająca walka między dwoma ośrodkami konstytucyjnej władzy.
Artykuły
(86)
Galerie
(16)
Średnia ocen
(4.27)
Miejscowość: Polska | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jadwiga Kowalczyk 23.11.2009 07:22
Aktualny stan prawny okazuje sie być nie wystarczajacym, aby obydwa ośrodki władzy ze sobą współpracowały tak, jak powinny.
Wskazane byłoby więc przechylenia szali na jedna ze stron (o czym pisze Rafał), ponieważ zawsze może sie powtórzyc sytuacja tak chora, jak obecnie.
Niedopuszczalne jest, aby prezydent działał, lobbował i realizował politykę jednej partii - aktualnie partii swojego brata. Kaczyńscy stworzyli bezprecedensowy, chory układ, podporządkowany nie dobru nadrzędnemu - krajowi, a dobru ich samych;poniewaz uważaja sie za jedynych godnych sprawowania władzy.
Ostatnie doniesienia, że prezydent lobbuje na rzecz PiSu w sprawie wyboru prokuratora generalnego jest ostatnim dowodem na to, że Kaczyńskim marzy sie państwo policyjne. Sprawa jest grubymi nicmi szyta.
Dlatego zmiany w konstutucji powinny absolutnie blokowac tego rodzaju mozliwości, bez względu na to, czy system będzie kanclerski, czy prezydencki.
Paweł Wieczorek 23.11.2009 01:33
Zgadzam się w pełni z poprzednikiem Rafałem. Dodatkowo nie przesadzałbym ze stwierdzeniem "usunięcie z Konstytucji art. 62 ust.1 pozbawi Polaków prawa wyboru głowy państwa i ograniczy tym samym ich wpływ na sytuacje polityczną". Polacy mając od 1989 roku prawo swobodnego wyboru głowy państwa oraz parlamentu nie korzystają z niego. Wystarczy spojrzeć na frekwencje w ostatnich wyborach prezydenckich... 49,74% nie wspominając już o frekwencji wyborów do parlamentu europejskiego, który jak twierdzi większość Polaków jest ważniejszy od naszego podwórka na wiejskiej. Frekwencja wyborów do europarlamentu wyniosła...24,53% :/ Zaczynamy krzyczeć, że odbierają nam wolność wyboru a tak naprawdę z niej nie korzystamy.
Swoją drogą ciekawe kto pamięta punkty programu wyborczego swojego kandydata na prezydenta, na którego oddał głos w ostatnich wyborach? Myślę, że mało osób...bo wybieraliśmy raczej wizerunek do reprezentowania nas na świecie a nie do rządzenia i taką tez funkcje chciałbym, aby aktualnie sprawował prezydent...reprezentatywną.
Rafał Gdak 23.11.2009 01:11
Pani Magdo, napisałem to w swoim felietonie: na 3 prezydentów, jakich mieliśmy wybranych wolą narodu, 2. znajdowało się (a obecny nadal znajduje) w nieustannym konflikcie z rządem i parlamentem. Powtarzam to kolejny raz w ostatnich dniach: model ustroju, w którym władza prezydenta ogranicza się do psucia państwa jest nie do przyjęcia. Funkcja kontrolna - jeżeli można ją tak nazwać - nie sprawdza się. Prezydent wetuje ustawy, według sobie tylko znanego klucza i wyznacznika, jakim jest dobro partii jego brata. Organem, który skutecznie poprawia to, czego nie dopracował sejm jest senat - póki, co taki sposób sprawdza się nieźle. Osobiście uważam, że powinien być przyjęty albo model silnej prezydentury na wzór amerykański, gdzie głowa państwa jest niejako szefem rządu, albo model kanclerski, gdzie prezydent pełni funkcje reprezentacyjne, a pełnia władzy wykonawczej znajduje się w rękach premiera. Model obecny jak pokazują lata 1990-2009 nie sprawdził się i powinien zostać zrewidowany przez stosowne zmiany w konstytucji. Jak mówię kwestią do rozważenia jest, która z opcji jest sensowniejsza, tu bym nie przesądzał zbyt łatwo.
Autor usunął profil 22.11.2009 23:18
Niech już zaoszczędzi wstydu spec od kataru i drugiej irlandii.
Autor usunął profil 22.11.2009 23:13
Magdo, ja Cię czytam z coraz większą radością, ale nie zawsze zostawiam ślady....... :-)) Marr
Magda Wieczorek 22.11.2009 22:56
Twoje słowa Marku to dla mnie wielka satysfakcja.
Autor usunął profil 22.11.2009 22:45
Zgrabny i świetnie skomponowany tekst napisany piękną polszczyzną! 5* Marr