Facebook Google+ Twitter

Wizy? Polacy sami sobie są winni - twierdzi profesor Lewicki

W programie publicystycznym TVP Polonia, dziś (26 maja 2011 roku) ok. godziny 14, zapytany przez prowadzącą profesor stwierdził, że sprawa wiz w żaden sposób nie powinna być tematem rozmów polsko-amerykańskich.

Wizy do USA obowiązują w Europie obywateli Rumuni, Bułgarii, Cypru i Polski. Profesor Zbigniew Lewicki stwierdził, że winę za ten stan ponoszą, w przypadku Polski, sami Polacy. Bo to oni wyjeżdżając do USA nie dotrzymują warunków przyznania wizy.

Czy, gdyby nie było wiz, to Polacy dotrzymywaliby warunków ich niewydawania?

Czemu w przypadku nie dotrzymania przez Kowalskiego Adama warunków wydania mu wizy, rząd ogromnego, demokratycznego i ceniącego prawa człowieka, wskazującego na indywidualność
istoty ludzkiej stosuje retorsje w stosunku do: Adamiak Ady, Adamiak Aleksandra, Adamiak Adriana, Adamiak Aldony, Adamiak Alojzego, Adamiak Alicji, Adamiak Aliny, etc, etc.? Czy to nie zasada zbiorowej odpowiedzialności?

Co się dzieje w takim razie z Adamem Kowalskim? Czy nie powinien być przedmiotem zainteresowania polskich organów? Czy on w ogóle wrócił z tej "Hameryki"? Czy wszczęto poszukiwania i oczekujemy wyjaśnień od przyjaciół zza oceanu? Nie znamy odpowiedzi na te pytania, ale wiemy, że nasze MSZ nie pozostaje obojętne.

Wszechogarniająca nas poprawność polityczna przynosi duże szkody. Cieszę się więc wraz z profesorem Zbigniewem Lewickim, że w końcu i Komisja Europejska naszej Unii postanowiła dać odpór temu niezdrowemu zjawisku. Z wyrozumiałością i zrozumieniem musimy spojrzeć na wizy po tej stronie Odry. Powinniśmy docenić "poprawność polityczną inaczej" w wykonaniu USA, tak jak ceni ją reszta świata i profesor Zbigniew Lewicki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Steniu, ponoć Prezydent Obama na jawie ma chęć urzeczywistnić Twoje sny i marzenia Pana Krzysztofa.
Czy to znaczy, że zniosą wizy czy też tylko zrezygnują z odmów ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Krzysztof Bień - to proszę mnie ze sobą zabrać, bo obsesyjnie wciąż miewam sny, że ląduję w Nowym Jorku ! :-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od wielu lat moim pragnieniem jest pojechać do ameryki północnej. Chciałbym zobaczyć istniejące tam dziwy natury / pominę jakie/. Ale niestety część tego kontynentu zamieszkuje dziki naród z krótką pamięcią bo nie pamięta bądź nie chce. A to wielcy Polacy przyczynili się w sposób bezpośredni do tego jaka dziś jest USA. Ale wg. przysłowia mądry itd... poczekam. Może zmądrzeją? I jak dożyję. To pojadę spełnić swe marzenia. A wszyscy ci co zniżają się do ich poziomu i proszą ten prymitywny naród o wizy. Niech zrozumieją są pewne granice których się nie przekracza. A o wiele skuteczniejszą jest metoda. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Przysłowia są ponoć mądrością narodu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uzasadnianie przez Amerykanów, że zbyt wielu Polaków chce się załapać na amerykański rynek pracy jest deko przesadzone, choć nie pozbawione pewnej racji. Jednak poniżający dla nas jest fakt odstania długiej kolejki na terenie ambasady USA do okienek, jak kasy biletowe na byle jakim dworcu kolejowym w Polsce. Za co niestety się płaci nie tak małe „myto”, bez jakiejkolwiek gwarancji na pozytywny skutek, czyli otrzymanie promesy. Promesa jest tylko obietnicą nie koniecznie spełnialną. Wizę bowiem otrzymuje się po wylądowaniu na terytorium USA, albo nie. Jeśli nie, wraca się w ramach opłaconego biletu lotniczego do Polski, albo zalicza się niezbyt przyjemny areszt jako np. terrorysta jakiejkolwiek proweniencji. Amerykański rynek pracy nie jest specjalnie atrakcyjny dla Polaków, którzy raczej nie są terrorystami, a wręcz przeciwnie – dziwnie bezkrytycznymi apologetami Ameryki w wydaniu USA. Pozdrowienia dla Amerykanów – cheerio!

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 28.05.2011 15:50

Jak zwykle - płacze i bzdury.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anno, oczywiście że gospodarka a nie mogiły - co dominuje w pierwszych godzinach wizyty. Nasza gospodarka - to walka o amerykański lub francuski atom a nie o własne stanowienie i samowystarczalność energetyczną w oparciu o własne zasoby.
Własnie usłyszałem w telewizorze kolejną gadająca gębę, że powinno nam zależeć na amerykańskiej technologii przy dobywaniu gazu łupkowego. Za chwilę obok takiej gęby zobaczymy rozłożone nogi. Przepraszam za brzydkie skojarzenia, ale trochę denerwująca ta nasza niezawisłość i jej specyficzne poczucie u wielu "prawdziwych" Polaków.
Natomiast sprawa wiz wyraźnie pokazuje dualizm świata w jakim się obracamy :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie,cała prawda;)Amerykanie traktują nas tak jak na to zasługujemy(martyrologia,krzyże ,nieustanna walka,wieczne pretensje,obwinianie,niekończące się dyskusje,obrażanie,wszyscy winni,etc)A czym będziemy mocniejsi gospodarczo,tym większy będą mieli do nas szacunek.Co nie znaczy czy kiedykolwiek będziemy dla nich partnerem strategicznym;)
Nie ma sentymentów-tylko i wyłącznie siła gospodarcza;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.