Facebook Google+ Twitter

Wkrótce Jacek Berbeka wyruszy na Broad Peak po ciało brata

Odwiecznym marzeniem człowieka było latać jak ptaki i być tam, gdzie nikt nie dotarł, zdobyć najwyższe szczyty Ziemi. Cele te zostały spełnione, na najwyższych szczytach Ziemi – okupione najwyższym poświęceniem - nierzadko śmiercią.

 / Fot. Wikimedia CommonsHimalaje - jako ogromny i rozległy łańcuch górski na naszej planecie, ciągnący się od Pakistanu, przez Indie, Chiny (Tybet), po Nepal i Bhutan – mają aż 10, spośród 14 ośmiotysięczników świata. Przed 60-ciu laty (29 maja 1953) Edmund Hillary (1919 - 2008) – nowozelandzki pszczelarz, himalaista i polarnik – jako pierwszy człowiek w historii zdobył Mount Everest; najwyższy szczyt Ziemi w Himalajach (Himālaya - to "siedziba śniegów") o wysokości 8850 m n.p.m. Od tamtej pory zdobyło go kilka tysięcy ludzi, w tym kilkoro Polaków.

Polscy himalaiści zanotowali swoje sukcesy, w zdobyciu Korony Himalajów, czyli 14 znanych w świecie ośmiotysięczników. Wśród najwybitniejszych znaleźli się, m.in. Jerzy Kukuczka, Wanda Rutkiewicz, Krzysztof Wielicki, Piotr Pustelnik i Maciej Berbeka. Jerzy Kukuczka, zdobył Koronę Himalajów w 1987 roku, a w dwa lata później, podczas próby przejścia niepokonanej jeszcze wtedy południowej ściany Lhotse, zginął na jej lodowych zboczach. Na zdjęciu Lhotse.  / Fot. Wikipedia

Nasza najsłynniejsza wspinaczka, himalaistka Wanda Rutkiewicz, która jako pierwsza Europejka i trzecia na świecie kobieta pokonała Mount Everest w 1978 roku, w 1986 roku, jako pierwsza kobieta zdobyła K2. Zginęła podczas wchodzenia na swój dziewiąty ośmiotysięcznik – Kanczendzongę, w maju 1992 roku. Na zdjęciu Kanczendzonga.  / Fot. Wikipedia

Maciej Berbeka (ur. 1954 w Zakopanem – zm. 2013 na Broad Peak w Karakorum) – to nestor polskiego himalaizmu, ratownik TOPR, nauczyciel, artysta malarz, grafik, członek Klubu Wysokogórskiego w Zakopanem. W dziedzinie himalaizmu ma wiele sukcesów: zdobywca 5 ośmiotysięczników, osiągnął dwa pierwsze zimowe wejścia na ośmiotysięczniki - na Manaslu w Himalajach (8156 m n.p.m. w 1984) i Broad Peak (8051 m n.p.m. - 5 marca 2013 r.), i wytyczył trzy nowe drogi.

Zdobył Annapurnę nową, nieprzetartą drogą – przez południową ścianę. Annapurna to ośmiotysięcznik w Nepalu (dziesiąty pod względem wysokości szczyt Ziemi) - 8091 m n.p.m. Maciej Berbeka był szefem himalajskich wypraw zimowych na Manaslu w Nepalu i Nanga Parbat w Pakistanie. Zdobył też Mount Everest w 1993 roku od strony chińskiej. W 1988 roku był bliski zdobycia zimą szczytu Broad Peak; zatrzymał się na przedwierzchołku 8027 m n.p.m. i do niego należał przez 23 lata zimowy rekord zdobytej wysokości góry K1 w Karakorum, na pograniczu Indii, Pakistanu i Chin. Na zdjęciu Mount Everest.  / Fot. Wikipedia

Maciej Berbeka, jako pierwszy człowiek zimą przekroczył 8000 m w Karakorum. Zginął 6 marca 2013 roku, wraz z Tomaszem Kowalskim, po pierwszym w historii zimowym zdobyciu szczytu Broad Peak (zdjęcie w czołówce artykułu) w Karakorum, podczas drogi powrotnej do bazy.

Zobcz zdjęcia (2) - Maciej Berbeka na Broad Peak (PHZ) - wyboracza.pl.

Jacek Berbeka - brat Macieja Berbeki, który zginął wraz z Tomaszem Kowalskim, 6 marca 2013 roku, po pierwszym w historii zimowym zdobyciu szczytu Broad Peak (podczas drogi powrotnej), chce pojechać na ten szczyt i odnaleźć ciała obu himalaistów. Nie wyobrażam sobie, abym mógł zostawić brata na tej górze – mówi.

Jacek Berberka o planach swojej wyprawy opowiedział dziennikarzom RMF FM, o czym pisze "Wyborcza". Pytany o przyczynę, która mogła doprowadzić do tragedii, powiedział: "Przyczyną nieszczęścia było załamanie psychiczne. A załamanie psychiczne nastąpiło w wyniku tego, że chłopcy zostali sami."

O wyprawie po brata mówi, że zdecydował się na to, gdyż "tam zginęły dwie osoby". Jak podkreśla - "nie mogę pozwolić, by zostali w miejscach widocznych, gdzie będą przechodziły dziesiątki ludzi (...)" "To jest droga, którą latem pokonuje bardzo dużo osób (…) przede wszystkim zdobywa się Broad Peak. Niedługo w Karakorum zacznie się sezon letni i nie wyobrażam sobie, bym mógł zostawić brata czy osoby, z którymi się wspinał, w miejscu, gdzie narażeni będą na ciekawski wzrok tylu obcych ludzi."

Jak wyjaśnia Jacek Berbeka, na ponad ośmiotysięczny szczyt Himalajów, wybiera się z przyjaciółmi. Mają przygotowany trzyetapowy plan. Chcą znieść ciała do podstawy ściany. "Jeżeli się nie uda, to chciałbym znaleźć miejsce w tej szczelinie brzeżnej u góry, poniżej przełęczy, jeżeli będzie to głęboka szczelina." Ale jeśli i to będzie dużym problemem, chce przesunąć oba ciała "z tego miejsca, w którym teraz są, i znaleźć miejsce, gdzie oni nie będą niepokojeni" - mówi.

Do pomocy Jackowi Berbece wyjadą: Jacek Jawień, Krzysztof Tarasiewicz, i – jak określany jest - "guru od uspokojenia" - Jacek Hugo-Bader. Wyprawa w Karakorum otrzymała już wymagane zezwolenie pakistańskiego ministerstwa turystyki. Może przebywać w określonym rejonie gór od 14 czerwca do 10 sierpnia 2013 roku.

Zobacz zdjęcia i WIDEO - Gdzie jest braterstwo liny? Także film ze szczytu Broad Peak - Jacek Berbeka wyrusza po ciało brata.

Ostatnio – według TVN24 - na tragicznie zakończoną wyprawę, w marcu bieżącego roku na Broad Peak, rzucono nowe światło. W reportażu prezentowanych przez TVN24, pojawiły się nowe zapisy nagrań, z ataku na szczyt. Szef wyprawy Krzysztof Wielicki, komentował: "Myślałem, że podczas zejścia zwiążą się liną, że będą sobie pomagali." Z nagrania rozmów z Broad Peak, wiadomo, co mówił w dramatycznych chwilach Krzysztof Wielicki: Bielecki i Małek poczuli się zagrożeni. Gdzie jest braterstwo liny?

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

BARBARA Romer Kukulska Dzisiaj 09:03
Prawdą jest, że wcześniej Krzysztof Wielicki kilka razy powtarzał: na szczyt i w drodze powrotnej każdy musi liczyć tylko na siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska Dzisiaj 09:03
To ostatnie zdanie, pani Basiu, należy do Krzysztofa Wielickiego - nie do autora art.

Komentarz został ukrytyrozwiń

z tego co słyszałam, to na wys......
przepraszam. uzupełniam brak przecinka, gdyż zmienia to sens zdania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdzie jest braterstwo liny?- pyta autor. Otóż z tego co czytałam i słyszałam na wys. 8 tys. metrów nie ma braterstwa liny. Na tej wysokości każdy zdany jest li tylko i wyłącznie na siebie. Każdy jest sam. Absolutnie sam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateusz Jarosz Dzisiaj 13:44
Panie Mateuszu. Gdyby brać pod uwagę "zepsucie cywilizacji" to czym tłumaczyć wdrapanie się na najwyższy szczyt Himalajów, pierwszego człowieka w historii, nowozelandzkiego pszczelarza Hilarego? Czy już wtedy nasza cywilizacja była zepsuta?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Stanisławie, zwróciłem uwagę na życiorys Berbeki i podtrzymuję co powiedziałem : wartościowy i odważny człowiek. "Na dole" - miałem na myśli raczej nieprawości i zepsucie cywilizacji w opozycji do czystych reguł i wyzwań stawianych uczestnikom wypraw górskich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest wiele przyczyn, dla których ludzie narażają swoje życie w bezsensownych sytuacjach, według oceny innych. Najwięcej dającym do myślenia argumentem za wspinaczką, jaki słyszałem był ten: "w góry chodzimy i wspinamy się na nie, ponieważ one po prostu są".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateusz Jarosz Dzisiaj 12:11
To raczej wynika z głębokiej, niepohamowanej chęci wyróżnienia się czymś wyjątkowym w życiu i zapisania się chociaż na kartach legend, jeżeli nie historii. Ci sami, co giną w górach, są na ogół bardzo aktywni - jak to Pan określa -"na dole". Proszę zwrócić uwagę, choćby na Macieja Berbekę - na jego króciutki życiorys podany w artykule.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy artykuł, interesująco podane fakty o naszych himalaistach. Paradoksem tego świata jest, że tak bardzo ryzykują swoim życiem ludzie wyjątkowo odważni i wartościowi. Może nie chcą uczestniczyć w tym co się dzieje na dole ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.