Facebook Google+ Twitter

Władimir Kliczko musiał wygrać

Przy takiej oprawie walki bokserskiej, z obecnością Sylwestra Stallone alias Rocky - Władimir Kliczko musiał wygrać. Przy takiej presji żądnych zwycięstw Polaków - Mariusz Wach musiał przegrać. Ile w tym prawdy?

 / Fot. EPA/MARCUS BRANDTNa wczorajszej imprezie w Hamburgu związanej z walką o tytuł bokserskiego mistrza świata, od początku odnosiło się wrażenie, że przy takiej oprawie Władimir Kliczko pojedynek z Mariuszem Wachem musi wygrać. Pomijając nawet przygotowanie do walki i warunki psychofizyczne obu bokserów.

Kto oglądał walkę bokserską dwóch "Ursusów" w telewizji niemieckiej i wczuł się w atmosferę tam na hali panującą, od pierwszych chwil miał takie przeświadczenie, że walkę tę bezsprzecznie wygra Kliczko.

Relacjonujący przebieg walki dziennikarze sportowi chwalili ogromną waleczność i wytrzymałość Wacha, ale wytykali też jego braki w przygotowaniu technicznym.

Każdy, kto oglądał tę walkę (nawet bez dokładnej znajomości tajników boksu), przyzna, że Kliczko walczył "ładniej" i zasłużenie wygrał swoje 59. starcie i
pierwszą walkę z Polakiem.

Niektórzy komentatorzy sportowi komentowali wytatuowane obrazki na ciele Wacha, zwłaszcza obrazek jego synka na lewej piersi. Obrazek ten ich wzruszył, w przeciwieństwie do obecności synka na trybunach i potem na ringu. Podkreślali, że to był niezbyt dobry pomysł, by tak małe dziecko, o słabej, nieukształtowanej jeszcze psychice, uczestniczyło w takiej imprezie i było świadkiem, bądź co bądź, brutalnej walki bokserskiej. Raz, że o tak późnej porze, a drugi raz, i co gorsza, że musiało patrzeć jak jego rodzony ojciec dostaje razy, cierpi. Czy nie mieli aby racji?

Ostatnie słowa Wacha po walce brzmiały smutno. Zwłaszcza kiedy mówił, że musiał walczyć pod ogromną presją i przepraszał Polaków za to, że zawiódł ich oczekiwania. Czy zawiódł rzeczywiście?

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

No właśnie, chodzi o tę presję. Współczuję wszystkim polskim sportowcom odnoszącym sukcesy, bo kiedy tylko zbliżą się do czołówki światowej, Polacy - żądni zwycięstw - hurmem rzucają się na takiego ze swoim uwielbieniem, połączonym oczywiście z ogromnym oczekiwaniem... A to nic innego jak presja. Bardzo paraliżująca i wyniszczająca owy obiekt uwielbienia. W podobnym tonie, co do oczekiwań polskich kibiców (czyt. presji) wypowiadał się także nasz "nowy" wielki (nie tylko wzrostem) tenisista - Jerzyk.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Boksie na takim poziomie trzepa być w perfekcyjny sposób przygotowanym . To bardzo trudna charo`wka , ale godnie do końca walczył .! Brawo wstydu nie przyniósł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teraz po walce, wydaje mi się, że Mariusz był mało ruchliwy. Jakby koordynacji mu brakowało. Nie zbijał ciosów. Kiedy doszedł go lewy, powinien odskoczyć przed prawym. Robił sporo błędów. Był strasznie statyczny. Nie przypominał siebie. Może gdyby nie te uderzenia które dostał w pierwszej rundzie. Był łatwym celem do trafienia. Nie był sobą. Dał się wypunktować...ta presja go zjadła...:( Bardzo chciałem, żeby wygrał...ale W. Kliczko walczył na "luzie" i wygrał na punkty... Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.