Za kilka dni, 26 marca, minie 10 rocznica wyboru Władimira Putina na prezydenta Rosji. Z tej okazji przygotowałam cykl artykułów o okolicznościach, które do tego doprowadziły. Dziś część II.
Największą wątpliwość budzi jednak oskarżenie o organizację zamachów Aczemeza Goczijajewa. Człowiek ten wynajął pomieszczenia w budynkach, które później albo wyleciały w powietrze, albo w których zamachy udaremniono. W 2002 r. przekazał Aleksandrowi Litwinienko i Jurijowi Felsztinskiemu, prowadzącym swoje własne dochodzenie, pisemne oświadczenie. Zawarł w nim dość dokładne szczegóły swojej biografii. Ponadto poinformował, że w czerwcu 1999 r. pomógł znajomemu wynająć powierzchnie magazynowe w budynkach w Moskwie. Gdy doszło w nich do zamachów, zrozumiał, że został wrobiony, a jego przyjaciel był pracownikiem FSB. Zdołał jednak powiadomić odpowiednie służby o możliwości kolejnych eksplozji w innych budynkach, w których wynajął magazyny. Fakt ten wydaje się być najważniejszą częścią oświadczenia Goczijajewa, ponieważ istotnie, we wskazanych przez niego miejscach znaleziono worki z materiałem wybuchowym i urządzenia zegarowe.
Na oficjalnej stronie fsb.ru . Aczemez Goczijajew widniał na zdjęciu w towarzystwie Amira Chattaba. Zatrudniony przez Aleksandra Litwinienko niezależny ekspert Geoffrey John Oxley dokonał analizy tego zdjęcia i stwierdził, że jest to rzeczywiście Goczijajew. Jednocześnie jednak dowiódł, że fotografia nie jest oryginalna i że została poddana obróbce cyfrowej. Nie była więc wiarygodna w sensie kryminalistycznym i nie mogła stanowić dowodu.
Oświadczenie Goczijajewa skłoniło dwie kolejne osoby, ścigane przez organy ochrony prawa Federacji Rosyjskiej, do złożenia zeznań. Jusuf Krymszamchałow i Timur Batczajew wystosowali list otwarty do powstałej w lipcu 2002 r. Komisji do Zbadania Zamachów Bombowych na Budynki Mieszkalne w Moskwie i Wołgodońsku. Obaj przyznali się do współudziału w zamachach, ale jak sami powiedzieli „na najniższym możliwym poziomie”. Stwierdzili, że pomagali przewozić worki z materiałem wybuchowym, który, powiedziano im, miał posłużyć do wysadzenia w powietrze siedzib służb specjalnych i obiektów wojskowych. Nie było natomiast mowy o żadnych budynkach mieszkalnych...
Więcej:
- "Wysadzić Rosję", Aleksander Litwinienko i Jurij Felsztinski, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań
2007.
- "Śmierć dysydenta - dlaczego zginął Aleksander Litwinienko?" Alex Goldfarb i Marina Litwinienko, Wyd. Magnum, Warszawa 2007.
- "Disbelief", film dokumentalny, reż. Andrei Nekrasov, 2004 r.