Facebook Google+ Twitter

Władimir Putin. Zwycięzca II wojny czeczeńskiej - część III

Za kilka dni, 26 marca, minie 10 rocznica wyboru Władimira Putina na prezydenta Rosji. Z tej okazji przygotowałam cykl artykułów o okolicznościach, które do tego doprowadziły. Dziś część III.

Zamachy w Rosji z września 1999 r. stanowiły główną przyczynę wojny z republiką Czeczenii. Według niektórych ekspertów, łącznie z tragicznie zmarłym Aleksandrem Litwinienko, dokonały ich rosyjskie służby specjalne. Miały doprowadzić do „małej zwycięskiej wojny”, a w konsekwencji wynieść do władzy sukcesorów KGB. W części II opisałam szereg niejasności, jakie pojawiły się w sprawie wybuchów. Bledną one jednak w porównaniu z tym, co 22 września wydarzyło się w Riazaniu. Stamtąd bowiem podejrzenia względem Federalnej Służby Bezpieczeństwa o manipulowanie przy zamachach wydają się mieć najmocniejsze podstawy. Co więc wydarzyło się w owego feralnego dnia w Riazaniu?

Aleksiej Kartofielnikow, lokator mieszkania w bloku przy ulicy Nowosiołow 14/16 zauważył ok. godz. 21.15 dwóch mężczyzn i kobietę, znoszących do piwnicy duże worki. Natychmiast zadzwonił na milicję, jako że nie minął nawet tydzień od ostatniego, trzeciego już w tym miesiącu, zamachu w Wołgodońsku. Milicjanci znaleźli kilka worków po cukrze, a w jednym z nich urządzenie detonujące, nastawione na godz. 5:30 następnego dnia. Analiza substancji znalezionej w worku, przeprowadzona za pomocą analizatora gazowego, wykazała obecność „oparów materiału wybuchowego z rodzaju heksogenu”. Trudno mówić tu o pomyłce, bowiem użyto nowoczesnych i poprawnie działających przyrządów, a specjaliści z sekcji sapersko-technicznej Urzędu Spraw Wewnętrznych obwodu riazańskiego byli doskonale wyszkoleni.

Co prawda próbna eksplozja mieszanki wybuchowej nie powiodła się, ale stało się tak najprawdopodobniej dlatego, że pobrano za małą próbkę albo pobrano ją z wierzchniej warstwy materiału, podczas gdy główne skupisko heksogenu znajdowało się na dnie worka. Z pewnością jednak zawartość worków nie przypominała cukru. Fakt ten okaże się niezwykle ważny dla dalszego rozwoju wydarzeń. Świadkowie zgodnie twierdzili, że w workach znajdowała się żółtawa, granulowana substancja, podobna do makaronu nitki, czyli przypominająca heksogen.

Zaraz po odkryciu worków milicjanci ewakuowali cały budynek. Agencje informacyjne donosiły o udaremnionym zamachu terrorystycznym. Rozpoczęto operację „Przechwycenie”. Przepytano naocznych świadków, sporządzono portrety pamięciowe trojga podejrzanych i zablokowano wszystkie drogi w całym regionie. Krążyły plotki, że Riazań stał się celem dla terrorystów, ponieważ stacjonuje w nim 137. gwardyjski pułk powietrznodesantowy, który walczył w Dagestanie. 23 września premier Władimir Putin dziękował obywatelom za czujność i za udaremnienie ataku terrorystycznego. Pracownica jednej z firm telekomunikacyjnych, Nadieżda Juchanowa, nagrała podejrzaną rozmowę z Moskwą, o następującej treści: „Wysiadajcie pojedynczo, wszędzie są patrole”. Powiadomieni o tym funkcjonariusze riazańskiego FSB niezwłocznie założyli podsłuch na podejrzanej linii telefonicznej i byli przekonani, że udało im się namierzyć niedoszłych sprawców zamachu. Pojawił się tylko jeden problem. Numer, z którym kontaktowali się terroryści, prowadził do jednego z biur FSB w Moskwie…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.