Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

41563 miejsce

Władza. Im wyżej, tym większy upadek moralny

W zdecydowanej większości mamy do czynienia z władcami, szefami, którzy nie liczą się z drugim człowiekiem. Bardzo często osoby zajmujące wysokie stanowiska, zwłaszcza w polityce czy też biznesie dopuszczają się różnorakich „przekrętów”

Skąd pomysł na taki artykuł? Postanowiłam w skrócie przybliżyć, to, z czym tak naprawdę mierzymy się każdego dnia, z czym i kim spotykamy się każdego dnia. Chciałabym, aby ta moja refleksja nie była tylko dla tych, którzy w życiu codziennym mają do czynienia z „władcami”, ale także dla tych, którzy są nimi. Przede wszystkim chciałabym, aby każdy z nas zastanowił się, w jaki sposób traktuje drugą osobę, bo być może już widać pierwsze oznaki takiej degradacji moralnej, którą możemy znaleźć u osób posiadających władzę.

W zdecydowanej większości mamy do czynienia z władcami, szefami, którzy nie liczą się z drugim człowiekiem. Bardzo często osoby zajmujące wysokie stanowiska, zwłaszcza w polityce czy też biznesie dopuszczają się różnorakich „przekrętów”, wykorzystują w sposób perfekcyjny swoją władzę, aby zniszczyć drugiego człowieka. Liczy się tylko to, co dla mnie. Inni? Ich problem. Możemy zauważyć, że nie trzeba mieć np. władzy absolutnej czy być na jakimś z wyższych stanowisk, aby zarazić się bakcylem władzy. Niestety władza jest czymś takim, co demoralizuje bardzo szybko i bardzo skutecznie. Nawet w naszym małym miasteczku doskonale możemy zauważyć te rzeczy, o których mówię, u osób, które posiadają władzę, bo są naszymi szefami. Bardzo często możemy usłyszeć, że dana osoba się zmieniła po tym, jak dostała awans. Niestety na niekorzyść. Pewnie niewielu wie, że np. John Kennedy był bardzo przykładnym mężem. Był, dopóki nie został prezydentem USA.

Analizując definicję „władca” od razu możemy zauważyć, że jest to osoba, która ma wpływ na tych, którzy jej podlegają. Może on więcej niż taki przeciętny Nowak. „Ma dostęp do zasobów, możność realizacji swych dążeń i celów. Ci, którzy zdobywają władzę, zyskują większe poczucie niezależności i kontroli nad zdarzeniami. Uważają, że są lepsi, więc należy im się więcej”(CHARAKTERY nr 2/luty 2012, „Jak władza psuje”). Czy aby na pewno? Osoby takie oczekują, że inni w zupełności się im podporządkują i czy tego chcą czy nie będą wypełniać rozkazy swego „pana i władcy”. Bardzo często możemy spotkać się z takimi władcami, którzy naruszają normy obyczajowe lub prawne korzystając ze swoich tzw. przywilejów. Czują się oni totalnie bezkarni, bo przecież nikt nie odważy się pociągnąć ich do odpowiedzialności za to, co robią. Stąd bierze się zjawisko mobbingu, o którym pisałam już wcześniej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.