Pozycja materiału w rankingach:
Władze Kremla od lat starają się przekonywać światową opinię publiczną, że w Rosji przestrzegane są prawa człowieka. Gdyby faktycznie tak było, nikt by nie apelował o uwolnienie więźniów politycznych czy ratowanie wolnych mediów.
4 stycznia 2010 r. Do izby wytrzeźwień w syberyjskim mieście Tomsk zostaje przywieziony 47-letni mężczyzna, Konstantin Popow. Służby porządkowe zaalarmowali sąsiedzi, którzy skarżyli się na zbyt głośną grę na gitarze oraz pijaństwo zatrzymanego. Po kilku godzinach spędzonych w izbie, Popow został zwolniony do domu, do którego trafił o własnych siłach. Wkrótce po tym źle poczuł się na tyle, że wezwał karetkę ratunkową. W szpitalu stwierdzono u niego poważne uszkodzenia organów wewnętrznych i poddano operacji. Mimo starań lekarzy, mężczyzny nie udało się uratować po tym jak zapadł w śpiączkę.
Gabinety obecnego premiera Putina oraz prezydenta Dmitrija Miedwiediewa w ogólnokrajowych mediach, przekonują swoich obywateli o sukcesach polityki kremlowskiego tandemu. Nie wspominają jednak o bardzo niskich pozycjach Rosji w rankingach tworzonych przez organizacje pozarządowe walczących o prawa człowieka i wolność słowa. We wskaźniku demokracji, redagowanym przez ekspertów tygodnika The Economist, Rosja znalazła się 107. miejscu z komentarzem "reżim mieszany". Natomiast w rankingu wolności pracy opracowywanym przez Reporterów Bez Granic, ojczyzna Stalina i Gorbaczowa znalazła się na 140. miejscu (w Europie gorzej wypadła tylko Białoruś).Zobacz także:
Artykuły
(557)
Galerie
(84)
Średnia ocen
(3.95)
Wiek: 21 | Miejscowość: Trzebinia | Kraj: Polska
O mnie: http://drabikpany.blogspot.com/ >> Po prostu opisuję świat jaki jest - Bez cenzury i uprzedzeń. Po co marzyć o idealnym świecie skoro ten jest taki piękny ?
Ostatnie artykuły autora:
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)