Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42970 miejsce

"Władza tańczy i śpiewa". Nowe show TVP!

Telewizja Polska szykuje nam kolejny rozrywkowy hit. Tym razem w rolach głównych wystąpią jednak nie gwiazdy estrady, a polityki. Wszystko ma uświetnić rocznicę wyborów 4 czerwca 1989 roku.

 / Fot. PAP/Paweł Supernak"Władza tańczy i śpiewa" - to najnowszy pomysł Telewizji Polskiej, która ma przybliżyć społeczeństwu elitę polskiej polityki i pokazać niejako jej najbardziej ludzką twarz. - Pana premiera, ministrów czy parlamentarzystów widzimy zazwyczaj w sytuacjach bardzo oficjalnych albo podczas zażartych dyskusji, niekiedy telewizyjnych czy parlamentarnych kłótni. A przecież są to sympatyczni, ciepli ludzie, z poczuciem humoru i taktu, a do tego uzdolnieni artystycznie. I z tej strony właśnie chcemy ich pokazać - powiedział nam producent programu Jan Łgarz.

Najprościej mówiąc program będzie polegał na tym, że pary polityków zatańczą po dwa tańce (tango i walca angielskiego) oraz zaśpiewają w duecie piosenkę. Wszystko odbędzie się jednego wieczoru, a zwycięzców wspólnie wskaże jury i głosowanie SMS-owe (tylko jedną parę, nie będzie ustalana dalsza kolejność), którzy w nagrodę dostaną godzinę czasu antenowego na własną kampanię wyborczą (również do wspólnego wykorzystania). Pary zostały już ustalone, podajemy je jako pierwsi, według wylosowanych numerów.
1. Beata Kempa - Stefan Niesiołowski
2. Nelly Rokita - Donald Tusk
3. Marzena Wróbel - Andrzej Czuma
4. Renata Beger - Waldemar Pawlak
5. Julia Pitera - Andrzej Lepper
6. Hanna Gronkiewicz-Waltz - Jacek Kurski
7. Jolanta Szczypińska - Jerzy Wenderlich
8. Joanna Senyszyn - Antoni Macierewicz
9. Anna Fotyga - Radosław Sikorski
10. Joanna Kluzik-Rostkowska - Joachim Brudziński

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

lola
  • lola
  • 04.04.2011 15:32

Monika Olejnik i Mariusz Błaszczak prowadzący ciekawe czy mariusz wyszedł by ze studia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kawał na medal, panie Stefanie brawo .

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie zdziwiłabym się, gdyby to wcale nie był żart:>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak zdecydowanie to Prima Aprilis:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 01.04.2011 12:06

Według rządowego rozporządzenia, do którego udało nam się dotrzeć, maksymalna cena kilograma cukru w sprzedaży detalicznej będzie mogła wynosić 3,5 zł, a benzyny – 4,5 zł za litr Pb 95.

Premier Donald Tusk zapowiedział w zeszłym tygodniu na konferencji prasowej, że rząd będzie szukał wszystkich dostępnych metod, aby - tam gdzie jest to możliwe - "ceny nie były efektem wulgarnej, bezczelnej spekulacji".

Teraz doczekaliśmy się realnych efektów tych deklaracji. Według rządowego rozporządzenia, do którego udało nam się dotrzeć, maksymalna cena kilograma cukru w sprzedaży detalicznej będzie mogła wynosić 3,5 zł, a benzyny – 4,5 zł za litr Pb 95.

- Rząd skupił się na tych dwóch produktach, bo stały się one obiektem wzmożonych spekulacji rynkowych – mówi nam osoba z otoczenia rządu, która pragnie zachować anonimowość. Uchwalony przez rząd dokument ma nosić nazwę Rozporządzenie Przeciwdrożyźniane i wejść w życie z końcem kwietnia.

- Pomysł rządu wydaje się mieć uzasadnienie. Jeśli wzrost cen cukru i paliw zostanie zatrzymany, popyt na te produkty wzrośnie, a inflacja wyhamuje. Gospodarka wróci na właściwe tory – komentuje dr Mieczysław Burakowski, ekonomista z Polskiego Instytutu Monitorowania Cen.

Czy wprowadzenie cen maksymalnych na dane produkty nie jest sprzeczne z zasadami wolnego rynku, na którym to popyt i podaż powinny generować ceny?

- Nie są to ceny sztywne, a jedynie zdefiniowany pułap, którego sprzedawcy nie powinni przekraczać – odpiera dr Burakowski. – Gdybyśmy formułowali tego typu zarzut, nie powinniśmy także zgadzać się na reglamentację cukru w sklepach, którą przecież już obserwujemy – dodaje.

Za przekraczanie maksymalnych cen może grozić nawet 10 tys. zł kary w przypadku sklepów wielkopowierzchniowych i dyskontów i 3 tys. zł kary w przypadku małych sklepów.

Mimo tego, sprzedawcy również pozytywnie podchodzą do rządowego pomysłu.

- Trzeba ustalić państwowe normy cenowe, na każdym artykule powinna być cena urzędowa i już, nie będzie spekulacji – mówi naszej reporterce sprzedawczyni w jednym z warszawskich sklepów spożywczych.

http://biznes.onet.pl/rzad-chce-wprowadzic-maksymalne-ceny-na-cukier-i-p,18572,4228752,1,news-detal

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prima Aprilis!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.