Telewizja Polska szykuje nam kolejny rozrywkowy hit. Tym razem w rolach głównych wystąpią jednak nie gwiazdy estrady, a polityki. Wszystko ma uświetnić rocznicę wyborów 4 czerwca 1989 roku.
"Władza tańczy i śpiewa" - to najnowszy pomysł Telewizji Polskiej, która ma przybliżyć społeczeństwu elitę polskiej polityki i pokazać niejako jej najbardziej ludzką twarz. - Pana premiera, ministrów czy parlamentarzystów widzimy zazwyczaj w sytuacjach bardzo oficjalnych albo podczas zażartych dyskusji, niekiedy telewizyjnych czy parlamentarnych kłótni. A przecież są to sympatyczni, ciepli ludzie, z poczuciem humoru i taktu, a do tego uzdolnieni artystycznie. I z tej strony właśnie chcemy ich pokazać - powiedział nam producent programu Jan Łgarz. Zobacz także:
Artykuły
(45)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.57)
Wiek: 55 | Miejscowość: Głogów | Kraj: Polska
O mnie: Urodziłem się dość dawno, bo już pół wieku temu. Piszę, od kiedy pamiętam, przez wiele lat także wiersze, opowiadania i felietony. Jeszcze nie uwierzyłem, że jestem artystą, i dlatego właśnie wierzę, że to, co najlepsze, dopiero napiszę.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
lola 04.04.2011 15:32
Monika Olejnik i Mariusz Błaszczak prowadzący ciekawe czy mariusz wyszedł by ze studia
Marcin Dudziuk 01.04.2011 20:27
Kawał na medal, panie Stefanie brawo .
Agata Broda 01.04.2011 15:08
nie zdziwiłabym się, gdyby to wcale nie był żart:>
levy 01.04.2011 12:06
Według rządowego rozporządzenia, do którego udało nam się dotrzeć, maksymalna cena kilograma cukru w sprzedaży detalicznej będzie mogła wynosić 3,5 zł, a benzyny – 4,5 zł za litr Pb 95.
Premier Donald Tusk zapowiedział w zeszłym tygodniu na konferencji prasowej, że rząd będzie szukał wszystkich dostępnych metod, aby - tam gdzie jest to możliwe - "ceny nie były efektem wulgarnej, bezczelnej spekulacji".
Teraz doczekaliśmy się realnych efektów tych deklaracji. Według rządowego rozporządzenia, do którego udało nam się dotrzeć, maksymalna cena kilograma cukru w sprzedaży detalicznej będzie mogła wynosić 3,5 zł, a benzyny – 4,5 zł za litr Pb 95.
- Rząd skupił się na tych dwóch produktach, bo stały się one obiektem wzmożonych spekulacji rynkowych – mówi nam osoba z otoczenia rządu, która pragnie zachować anonimowość. Uchwalony przez rząd dokument ma nosić nazwę Rozporządzenie Przeciwdrożyźniane i wejść w życie z końcem kwietnia.
- Pomysł rządu wydaje się mieć uzasadnienie. Jeśli wzrost cen cukru i paliw zostanie zatrzymany, popyt na te produkty wzrośnie, a inflacja wyhamuje. Gospodarka wróci na właściwe tory – komentuje dr Mieczysław Burakowski, ekonomista z Polskiego Instytutu Monitorowania Cen.
Czy wprowadzenie cen maksymalnych na dane produkty nie jest sprzeczne z zasadami wolnego rynku, na którym to popyt i podaż powinny generować ceny?
- Nie są to ceny sztywne, a jedynie zdefiniowany pułap, którego sprzedawcy nie powinni przekraczać – odpiera dr Burakowski. – Gdybyśmy formułowali tego typu zarzut, nie powinniśmy także zgadzać się na reglamentację cukru w sklepach, którą przecież już obserwujemy – dodaje.
Za przekraczanie maksymalnych cen może grozić nawet 10 tys. zł kary w przypadku sklepów wielkopowierzchniowych i dyskontów i 3 tys. zł kary w przypadku małych sklepów.
Mimo tego, sprzedawcy również pozytywnie podchodzą do rządowego pomysłu.
- Trzeba ustalić państwowe normy cenowe, na każdym artykule powinna być cena urzędowa i już, nie będzie spekulacji – mówi naszej reporterce sprzedawczyni w jednym z warszawskich sklepów spożywczych.
http://biznes.onet.pl/rzad-chce-wprowadzic-maksymalne-ceny-na-cukier-i-p,18572,4228752,1,news-detal
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2050)