Pozycja materiału w rankingach:
Internet w wielu krajach Zachodu stał się potężną bronią, wycelowaną przeciw naruszaniu praw człowieka, korupcji, samowoli władzy czy też nierzetelności mediów. W Polsce internet wciąż jest raczej rozrywką, niż miejscem zdobywania informacji i aktywności obywateli, choć i to pomału się zmienia.
Według badań Głównego Urzędu Statystycznego w lipcu 2004 r. dostęp do internetu miało 26 proc. wszystkich gospodarstw domowych, w 2005 – 30 proc., a rok później 36 proc.
Przez większość naszego społeczeństwa internet, nadal odbierany jest
jako rodzaj rozrywki: miejsce do wymiany zdań ze znajomymi, czy spędzenia wolnego czasu.
Choć liczba amatorów dziennikarstwa, zakładanych blogów czy for
internetowych stale rośnie, internet jako miejsce informacyjne przegrywa z tradycyjnymi mediami. Być może brakuje nam newsa dostarczonego przez blogerów czy dziennikarzy amatorów, który wstrząsnąłby opinią publiczną i
zwrócił uwagę na treści zamieszczane są w internecie.
W USA już dawno, zaczęto poważnie patrzeć na opinie internautów. Między innym za sprawą blogera Matta Drudge'a, który na swoim blogu opublikował „najsłynniejszą bez wątpienia wiadomość o romansie między Billem Clintonem a Moniką Lewinsky” – historię tą przytacza Leszek Olszański w książce „Dziennikarstwo internetowe”. Wydarzenie to o tyle ważne, że Drudge wyprzedził swoim wpisem „Newsweeka”, który wstrzymywał się z opublikowaniem tej informacji. Kariera Billa Clintona zawisła na włosku, a media internetowe zaczęły być postrzegane jako "poważne medium". Afer i kontrowersji na najwyższych szczeblach, ujawnionych przez blogowiczów było dużo więcej, a dzięki presji społeczeństwa internetowego, wiele ciepłych foteli w urzędach musiało zostać obsadzonych na nowo.
Patrząc na doświadczenia kolegów z za granicy, można wysnuć kilka wniosków: zwykli obywatele, dzięki nieograniczonemu dostępowi do informacji, stają się bardziej niebezpieczni. Poprzez czytanie serwisów informacyjnych wiedzą więcej, a łącząc się w grupy na forach internetowych czy blogach, kształtują własne opinie na dane tematy. Dodatkowo dzięki poczuciu przynależności do wirtualnej wspólnoty, częściej komentują i bardziej angażują się w życie publiczne, społeczne, a tym bardziej w politykę.
– Myślę, że musi minąć dużo czasu, by ludzie zaczęli postrzegać Internet, jako poważne źródło informacji. W tej chwili nie jest za takie uważane. Internet obecnie to źródło filmów i piosenek tudzież dowiadywania się, o której rozpoczyna się seans w kinie – mówi Bartosz Węglarczyk, publicysta Gazety Wyborczej w wywiadzie dla Internet Standard (28 luty 2006) i dodaje – póki co dziennikarstwo internetowe w Polsce nie istnieje.
Z drugiej strony liczba amatorów dziennikarstwa, zakładanych blogów czy for internetowych stale rośnie. Według badań serwisu Technorati codziennie powstaje 80 tys. internetowych dzienników. Także liczba cytowanych internetowych wypowiedzi w tradycyjnych mediach pnie się w górę. Nie chcę tu faworyzować Wiadomości24.pl, czy też innych serwisów internetowych o charakterze dziennikarstwa obywatelskiego, jednak dzięki takim właśnie miejscom, możemy zmienić nastawienie, co do roli internetu jako medium. „V władza” – czyli, narzędzie w rękach każdego z nas, która ma na celu patrzenie na ręce pozostałym organom władzy, tworzy się na naszych oczach. I co najlepsze – możemy w tym uczestniczyć.
Dziennikarz amator?
Różnica między rasowym dziennikarzem, a dziennikarzem amatorem, jest taka, że ten pierwszy pomimo swojego warsztatu nie jest w stanie ogarnąć ogromu spraw, które są istotne dla każdego z nas i każdego z osobna.
Oczywiście, prowadzone warsztaty problemowe na temat „przyszłości prasy” zawsze kończą się morałem: sukcesem gazety jest jej lokalność, i z tym się zgodzę. Jednakże, jak widać na arenie prasy w Polsce, prasa lokalna nie ma szans z dziennikami ogólnokrajowymi – ze względu na budżet.
Dlatego też, wielkim zaufaniem obdarzam internet. Dostarcza ciekawych informacji do każdego zakątka świata, ciekawych bo zaczerpniętych u samego dołu i pisanych przez osoby, które z takimi problemami stykają się osobiście.
Zobacz także:
Artykuły
(6)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Miejscowość: Rybnik | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Michał Tyrpa 20.12.2006 16:32
Już niedługo świadomość o sile Internetu trafi do większości. Także do tych, którzy sądzą, że informacje można bezkarnie selekcjonować wedle zapotrzebowania.
Plus ode mnie. I pozdrowienia.