Facebook Google+ Twitter

Władza zagrożona i zbuntowane społeczeństwo

Zastrzelenie asystenta europosła Janusza Wojciechowskiego, Marka Rosiaka, można roztrząsać z kilku perspektyw. Konkluzje jednej z nich prowadzą do zwrócenia uwagi, że w Polsce powoli kończy się demokracja, o ile jeszcze istnieje.

 / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:PolskiSejm101.jpgStarożytni, zwłaszcza jeden z nich, wyróżniali sześć ustrojów politycznych. Trzy z nich były uznawane za prawidłowe formy rządzenia, trzy kolejne, w przeciwieństwie do pierwszych, uznawane były za zdegenerowane formy władzy. Zasadnicza różnica między nimi polegała po pierwsze na liczbie osób zaangażowanych w sprawowanie władzy, a po drugie, pierwsze trzy ustroje były ustanowione dla dobra wspólnego, z kolei trzy pozostałe miały za cel dobro nie wszystkich, ale wybranych, sprawujących władzę.

Wyróżniano monarchię jako władzę sprawowaną przez jedną osobę. Mówiono o arystokracji jako władzy sprawowanej przez wybranych, a odznaczających się cnotami cieszącymi się uznaniem w społeczeństwie (nazwa arystokracja pochodzi od greckiego arete -cnota). Na końcu mówiono o politei, władzy wielu ludzi. Trzy te ustroje miały swoje przeciwieństwa. Przeciwieństwem monarchii była tyrania, jako władza jednostki ciemiężącej resztę społeczeństwa dla swoich korzyści. Przeciwieństwem arystokracji była oligarchia, władza nielicznych dla własnego, prywatnego dobra. Wreszcie, przeciwieństwem politei była demokracja, władza ludu (greckie demos), przede wszystkim ubogich.

Można poddawać w wątpliwość znaczenie tego podziału dla współczesnych badań w naukach społecznych, zwłaszcza w politologii i filozofii polityki, to może on stanowić narzędzie dla zdiagnozowania polskiej rzeczywistości.

Szeroko opisywany i dyskutowany mord w łódzkim biurze PiS można bowiem widzieć, jako znak buntu społeczeństwa przeciw władzy, która zdecydowanie zatraciła swoją istotę i przestała służyć dobru wszystkich obywateli tym samym przechodząc na stronę ustrojów, wedle optyki starożytnych, zdegenerowanych. Pomijając fakt, że Ryszard C. popełnił przestępstwo, zabił człowieka, a innego ciężko ranił to dokonał tego z określonych powodów. Nie ma teraz znaczenia, czy był to asystent posła, szef biura poselskiego czy polityk związany z PiS, PO, SLD. Olbrzymie znaczenie ma to, że był to człowiek blisko związany polityką na najwyższym szczeblu.

Politycy, grupa reprezentująca społeczeństwo sprzeniewierzyła się swoim zdaniom. Zamiast twórczej i kreatywnej pracy na rzecz wyborców nieustannie prowadzi niekonstruktywne
spory w Parlamencie. Zamiast myślenia w kategoriach odpowiedzialności polityków przed wyborcami, rządzący zajmują się odgrywaniem ról przed kamerami telewizyjnymi, by utrzymać przychylne lub poprawić niekorzystne wskaźniki poparcia. Zamiast realnych wyników, rozpleniający się pijar kompensuje niepowodzenia. Zamiast zaangażowania społeczeństwie, coraz dalsze odsuwanie się od niego.

Co wobec tego dla demokracji? Polski ustrój polityczny, jakkolwiek ustanowiony w dobrej intencji i z nadzieją, że grający w nim pierwsze skrzypce będą odznaczać się pozytywnymi cechami degeneruje się. Klasa polityczna doczekała się, kiedy w swoim kraju, wśród swoich wyborców nie czuje się bezpiecznie i musi korzystać z ochrony. Można powiedzieć absurd, można i powiedzieć "vivat społeczeństwo".

Nie wielu zapewne spodziewało się takiego obrotu sprawy. Społeczeństwo nie okazało się biernym widzem, a w osobie Ryszarda C. (abstrahując w tej chwili od formy sprzeciwu) wyraziło swoje zdania na temat władzy.

Jaki powinien być dalszy bieg wydarzeń? Z pewnością społeczeństwo nie może tego zatracić. Nie znaczy to, że ma dojść do przewrotu, szerzącego się chaosu - nigdy! Krew niezostanie przelana na darmo zwłaszcza wtedy, kiedy nastąpi zwiększanie świadomości społecznej i zauważenie, że najlepszym sądem nad władzą są wybory. Należy pamiętać o przebiegu całej kadencji, a nie tylko o kilku miesiącach poprzedzających wybory, kiedy pijarowcy nie śpią w nocy pracując na rzecz wizerunku polityków. Społeczeństwo nie może dać się oszukiwać. Musi pamiętać i mądrze oceniać.

Słowem podsumowania. Narzędzie wypracowane przez antycznych myślicieli nadal może być pomocne dla określenia miejsca, w którym jako społeczeństwo się znajdujemy. Jeżeli blisko 24 wieki temu umiano dostrzec problemy ustroju politycznego, to teraz będąc dalej również możemy to zrobić. Obecna cała władza, wraz z opozycją, czego dowodem jest próba zamordowania polityka, nie spełnia warunku myślenia w kategorii dobra wszystkich obywateli.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

I takie knoty wiszą na pierwszej stronie całe dnie. Mój soczysty artykuł na podobny temat, od początku został głęboko ukryty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teza jakaś jest, nawet w miarę rozwinięta, ale to wszystko nie klei się wcale z tymi antycznymi pierdołami. Z całym szacunkiem ale nie zawsze należy pisać o wszystkim, co się wie, bo nijak ma się to do całości tekstu. Podsumowanie jest zupełnie wyrwane z całego tekstu i tylko psuje ogólny wyraz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nazywanie Ryszarda C. "człowiekiem blisko związanym z polityką na najwyższym szczeblu" jest zabawnym nadużyciem wypaczającym całą resztę mglistych tez stawianych przez autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zrozumiałem tyle, że jedną z form sprawowania przez naród kontroli nad władzą jest jej uśmiercanie... Ciekawy pogląd.

Ostatnie zdanie: "Obecna cała władza, wraz z opozycją, czego dowodem jest próba zamordowania polityka, nie spełnia warunku myślenia w kategorii dobra wszystkich obywateli." Bardzo odkrywcze.

Komentarz został ukrytyrozwiń
PiSmak
  • PiSmak
  • 28.10.2010 14:47

Tu jest świetne podsumowanie rządu i po [ http://www.youtube.com/watch?v=b9vs1IeG7Co ]

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.10.2010 14:47

"Społeczeństwo nie okazało się biernym widzem, a w osobie Ryszarda C. (abstrahując w tej chwili od formy sprzeciwu) wyraziło swoje zdania na temat władzy." - czy aby Autor wie, o czym pisze?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.10.2010 14:41

"Zamiast zaangażowania społeczeństwie, coraz dalsze odsuwanie się od niego." - nic z tego nie rozumiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.10.2010 14:38

Czytałem bez emocji i z czystym sumieniem stawiam jedna gwiazdkę za materiał.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.10.2010 14:37

"mord w łódzkim biurze PiS można bowiem widzieć, jako znak buntu społeczeństwa przeciw władzy, która zdecydowanie zatraciła swoją istotę i przestała służyć dobru wszystkich obywateli" - nie wiem, w jaki sposób można tak generalizować! Fakt, ze jakiś psychopata morduje jedną, a rani drugą osobę absolutnie nie oznacza, że jest jakowyś bunt. Takie uogólnianie jest niedopuszczalne, tym bardziej czynione przez dziennikarza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Rafale zgadzam się z Panem w kwestii sprzeniewierzenie się polityków swoim zadaniom..chyba literówka u Pana/. Ci posłowie i władza państwowa uznali a priori ,że są Elitą. Te bzdurne pojęcie tak głęboko w nich tkwi ,że resztę Narodu traktują jak maszynki do //słusznego//głosowania. Są już tak oderwani od realnego życia że mają Nas w dupie. Tworzą prawa srogie dla emerytów a dla siebie robią wyjątki itd itd. Tą całą masę próżniaczą bez względu na kolor partyjny wysłał bym w kosmos. NIech z góry popatrzą na swoje Dzieło. Pani Kopacz budzi się rano i zamiast pleść bzdury o ''ostatniej chwili na ratowanie S.Z'' widzi pierzaste bałwanki o twarzach kolegów z Sejmu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.