Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30617 miejsce

Władzy spragnionym uczyń, by władza im poszła w smak...

Demokratyczne instytucje otwierają obywatelowi drogę wyłącznie do paplania politycznych frazesów.

Hans-Georg Gadamer twierdził, iż „rzeczą rozstrzygającą, umiejętnością, którą musi odznaczać się badacz naprawdę godny tego miana, jest umiejętność dostrzegania pytań. Dostrzegać pytania to znaczy uczynić wyłom w zwartym murze presupozycji, który dominuje nad naszym myśleniem i poznawaniem.” (presuponować oznacza przypuszczać z góry, z góry wydawać osąd, z góry coś zakładać). Od dawna już podejrzewałem, że natura nie dała mi umysłu badacza. Kiedy bowiem staram się ogarnąć wszystko to, co od kilku lat dzieje się w Polsce rodzi się we mnie tylko jedno pytanie: o co chodzi?

Reformy Klejstenesa w Atenach na dobre utwierdziły demokrację. Ateńczykom zaczęło się wówczas wydawać, że każdy z nich jest równie dobry jak inni. Szczególnie w polityce, a zwłaszcza w wygadywaniu bzdur na agorze – wszyscy byli równi. Skoro każdy obywatel - jeśli tylko bób przy losowaniu będzie mu sprzyjał - może objąć najwyższe urzędy w państwie: zostać sędzią, archontem, czy nawet na jeden dzień przewodniczącym Zgromadzenia Ludowego, to znaczy, że rozum ma z pewnością nie gorszy od innych. Demokracja w wydaniu ateńskim, a także (współcześnie) polskim nie zasadza się jednak na żadnej „wspólnocie w rozumie”, ale na gadulstwie. Ludzie z wielką swadą wypowiadają potoki słów. Ten, który innych przegada, najpiękniejszy obraz roztoczy, ten niechaj nam na tronie zasiada. Nie na długo, bowiem rzeczywistość zaraz zaczyna skrzeczeć. A to budżet się „sypie”, a to błędy legislacyjne niszczą najlepsze nawet ustawy... Skoro elektorskie głosy można było (i można nadal) uzyskać „obiecując Kainowi litość”, „tchórzowi – konia” to oczywiste stała się konieczność stworzenia wiedzy o „kupowaniu” elektoratu.

Na użytek „spragnionych władzy” wiedzę tę stworzyli wędrowni nauczyciele przygotowujący uczniów do życia publicznego poprzez nauczanie retoryki, polityki, filozofii, etyki czyli sofiści. Uczyli posługiwania się słowem, uśmiechem, gestem. Dziś przemianowali się na specjalistów od marketingu politycznego. Uważają się za filozofów, skutecznie wcielających teorię w praktykę. Ponad prawdę przedkładają zwycięstwo w dyspucie. Uczą „jak pogląd słabszy uczynić silniejszym”. Relatywizm moralny uczynili istotą swojej nauki – nie istnieje wszak obiektywne dobro lub zło. Można zatem wszystko – „wolna amerykanka”, włącznie z ciosami poniżej pasa.

Doczekaliśmy się podobno w Polsce demokracji. Są tacy, którzy twierdzą, że nie jest system idealny. Jest jednak najlepszy z istniejących. Czyżby: „w rękach demokraty wolność nie jest niczym innym, jak tylko łomem służącym do wyłamania ostatniego już zamka. (...) Demokratyczne instytucje otwierają obywatelowi drogę wyłącznie do paplania politycznych frazesów” twierdził Mikołaj G. Davila, a ja się pod tym sądem podpisuję. Prawdę tę potwierdzają każde kolejne wybory. Parlamentarzystą, a nawet prezydentem może w Polsce zostać każdy, choć lepiej byłoby napisać: byle kto! Koszty wystawienia komedii w Atenach brali na siebie zamożniejsi obywatele; ubogim fundowano bilecik za dwa obole, żeby biedacy choć naśmiać mogli się do woli. Śmiejmy się i my, bo cóż nam pozostało. Żeby choć bileciki ktoś nam zaundował!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Władzy spragnionym uczyń.... czy pójdzie im w smak?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Owszem, ale gdyby grecka demokracja była mocna w równym stopniu co genialna, to bunt pokoleniowy by się ich nie poimał... Przecież to była hańba dla narodu greckiego, a dla pozostałych sygnał, aby pielęgnowali demokrację, bowiem nic nie jest pewne i wieczne.Teraz Węgry mają kłopoty, u nas pewnie też będą problemy. Wczoraj napisano o naszych wielkich zadłużeniach i że za pare lat tomusi pęknąć. A jak dodamy kłopoty zusowsko-emerytalne (kto bedzie pracowała na emerytury?) to może okazać się, że demokracja polska to nie jest zbyt dobre rozwiazanie w warunkach polskiej gospodarki...

Komentarz został ukrytyrozwiń

To, co jedno pokolenie już wie, co przeżyło, przecierpiało i wywalczyło, jaką wiedzę traktują jako pewnik swojego czasu - jest często dokładnie tym, co następne pokolenia (często już ich dzieci) będzie kwestionować i zburzy...Do tego dochodzi inercja układów złożonych (a od XX wieku globalnych). Czy można zadać pytanie, czy zachodzi błąd powielania, przekazywania informacji? Uczenia? Brak więzi międzypokoleniowej, nie docenianie przeżyć i doświadczeń innych? A w innym przypadku wzmacnianie pewnych przyjmowanych dogmatów?... Mechanizmy samonaprawy- mechanizmy destrukcji, często na bazie buntu pokoleniowego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomysleć, że Grecy, którzy mieli tyle mądrych pomysłów dotyczących demokracji i to już od wielu lat, popadli w tzw. rządy czarnych pułkowników, a przedtem zakusy na władze mieli komuniści. czyżby dobre wzory upadają? Myślalem, że jeśli koło jest dobrym wynalazkiem, to nikt nie wróci do ciągania pudła po ulicy bez kółek na indiański sposób (Indianie nie znali koła)...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Etyka, przejmujący temat...Dziękuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.